Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

Owsianka kawowo - migdałowa

Owsianka gotowana na kawie orzechowej z dodatkiem migdałów

W wakacje bardzo rzadko jem owsianki. Jakoś tak wychodzi, że wstaję późno, jest gorąco i nie jestem szczególnie głodna. Wtedy jedynym wyjściem są jogurty, a za gotowanie płatków na mleku  nie mam szczególnej ochoty się zabierać... Moją pierwszą od długiego czasu owsianką była ta ugotowana na kawie orzechowej z migdałami, która powstała zupełnie spontanicznie - nic innego nie było w domu :) Mimo wszystko jednak była okropnie smaczna, mocno kawowa... Cudowne śniadanie :)

wtorek, 26 maja 2015

Owsianka z orzeszkami w czekoladzie

Owsianka z orzeszkami w czekoladzie

Orzeszki w czekoladzie to wspomnienie z mojego dzieciństwa, które dziś powróciło do mnie nieoczekiwanie w duecie z owsianką ;) Śniadanie było bardzo słodkie i pożywne - co do tego nie mam wątpliwości ;) Było jednak też bardzo smaczne i z chęcią zjem je jeszcze raz. Może jutro? Orzeszki przecież wciąż leżą w szufladzie...

piątek, 22 maja 2015

Owoce balsamico pod migdałową kruszonką

Brzoskwinie, banan i śliwki z balsamico pod migdałową kruszonką

  Od jakiegoś czasu moje sufletówki stoją samotnie w szafce i zbierają kurz, a to oznacza jedno: nadeszła pora, by je wykorzystać ;) Ostatnio mam ciągle ochotę na owoce, więc zapieczenie ich z kruszonką było genialnym sposobem na odnowienie mojej znajomości z kokilkami ;) 

Nie ma tu co się rozpisywać: kupiłam śliwki i brzoskwinie, zrobiłam kruszonkę i danie praktycznie samo się zrobiło. Owoce puściły sok, który w połączeniu z kruszonką i octem balsamico stworzył przepyszne połączenie.

Pozostało mi tylko polecić wam owoce z balsamico pod kruszonką jako świetny sposób na wykorzystanie kokilek i zdrowy deser... Cóż, smacznego ;)

Owoce z octem balsamicznym pod migdałową kruszonką
Składniki na 2 porcje:
- 1/6 szklanki mąki
- 1 łyżka + 2 łyżeczki cukru 
- 1 łyżka brązowego cukru
- 10 g + garść migdałów
- 3 łyżki masła
- 1/4 łyżki zimnej wody
- szczypta soli
- 2 - 3 brzoskwinie
- 1 banan
- 3 śliwki
- 3 łyżeczki octu balsamico

Mąkę, posiekane 30 g migdałów, cukry, sól, wodę i masło wymieszać palcami na kruszonkę. Wstawić do zamrażarki na 10 min. Owoce pokroić w kostkę, zalać octem i zasypać 2 łyżeczkami cukru, przemieszać. Kokilki wysmarować masłem, wyłożyć na nie owoce i garść migdałów, obsypać schłodzoną kruszonką. Piec w 170 stopniach ok. 30 min. Smacznego!

FragOla <3



piątek, 10 kwietnia 2015

Owsianka z suszonym bananem i orzechami

Owsianka z suszonymi bananami, orzechami włoskimi, cynamonem i cukrem Dry Demerara


Nadszedł koniec ferii wielkanocnych, a wraz z nim także okazja do zrobienia owsianki. Jako że postanowiłam odżywiać się zdrowo (yhm, tak), tym razem nie napakowałam do niej mnóstwa czekolady, a jedynie suszone banany, cynamon i orzechy włoskie. Owsianka wyszła bardzo smaczna, a charakterystycznego smaku dodał jej cukier Dry Demerara - ciemny, intensywny, lekko miodowy. Możnaby rzec - śniadanie idealne!

środa, 8 kwietnia 2015

Babka orzechowa z marcepanem


Babka orzechowa z marcepanem i polewą ajerkoniakową

Kolejny wypiek świąteczny, którego nie zdążyłam dodać wczoraj, przed wami: oto wielkanocna baba w nieco innej wersji niż tradycyjnie! Wprawdzie jest puszysta i wyrośnięta, ale nie ma w sobie nic z suchej babki na drożdżach.

Ta babka jest mokra, wyrazista, nie za słodka i wprost idealna ;) Orzechy włoskie nadają jej tej głębi smaku, a każdy kawałek marcepanu jest wspaniałym słodkim akcentem. Oczywiście bez przygód się nie obyło - zapomniałam o wysmarowaniu masłem wnętrza formy, polewa powstała więc bardzo spontanicznie, by zatuszować rażące ubytki w cieście.

Każdego, kto dotychczas nie lubił babki, zachęcam do wypróbowania tego przepisu: być może odkryjecie to ciasto na nowo?

Babka orzechowa z marcepanem
Składniki:
- 150 g marcepanu
- 150 g orzechów włoskich
- 200 g + 60 g kremówki 30%
- 3 jajka
- 100 g mąki
- 100 g cukru waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki przyprawy do piernika
- 100 g mascarpone
- 1/2 szklanki cukru - pudru
- 1/4 szklanki ajerkoniaku

Orzechy włoskie zmielić. Białka ubić na sztywno, dodać cukier waniliowy. Dodać żółtka i wmiksować. Masę jajeczną wmieszać do mąki wymieszanej z orzechami, przyprawą do piernika, proszkiem do pieczenia i startym marcepanen, dodać kremówkę i dokładnie połączyć składniki. Formę babkową wysmarować masłem, wlać do niej ciasto i piec 60 min. w 175 stopniach. Po przestudzeniu ostrożnie wyjąć babkę z formy. Mascarpone, cukier - puder, ajerkoniak i 60 g kremówki zmiksować, wysmarować powstałym kremem wierzch ciasta i odstawić je w chłodne miejsce do zastygnięcia. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Makaroniki z orzechów laskowych

Makaroniki z orzechami laskowymi przełożone Nutellą

Chociaż na wielkanocnym stole nie brakowało tradycji, pojawiło się też nieco zagranicznych elementów. Jednym z nich były makaroniki, które, o dziwo, miały zdecydowanie największe powodzenie wśród wszystkich słodyczy i zniknęły w ciągu 20 minut! Cóż, to chyba mówi samo za siebie - musiały być smaczne ;)

Prawdę mówiąc, jeszcze nigdy w życiu nie robiłam makaroników i to była moja pierwsze próba. Ryzykowałam sporo, zwłaszcza że bez nich na świątecznym stole mogłoby zabraknąć słodkości... Cóż, ryzyko się opłaciło. Wprawdzie miałam z nimi kilka przygód, w tym brak termometru cukierniczego, zepsuty blender i zbyt mały wyciskacz do kremu (to długa historia), ale, koniec końców, makaroniki powstały w dobrej kondycji.

Kupne makaroniki zdecydowanie nie umywają się do tych robionych ręcznie - te są pyszne, krucho - ciągnące, mocno laskowe. Smakowały genialnie przełożone Nutellą. Przyciągały spojrzenia i chciało się cały czas sięgać po następne ^^ Jeśli lubicie bezy i ciastka orzechowe, makaroniki będą dla was idealne - nie ma na co czekać, wyposażcie się w składniki i do dzieła :D

Makaroniki laskowe
Składniki na ok. 16 sztuk (już złożonych):
- 120 g białek
- 150 g orzechów laskowych
- 150 g cukru - pudru
- 150 + 35 g cukru

Białka podzielić na 60 + 60 g. Orzechy zmielić dokładnie z cukrem - pudrem, by uzyskały konsystencję mąki. Dodać jedną partię białek, wymieszać. 150 g cukru i 50 ml wody zagotować na małym palniku, gotować do uzyskania temp. 118 stopni Celsjusza (lub na oko - ok. 2 minuty po rozpoczęciu wrzenia), nie mieszając. W tym czasie ubić pozostałe białka, dodawać partiami cukier, jak na bezy. Gotowy syrop wlać cienką strużką do ubitych białek, miksując chwilę na małych obrotach, po czym zwiększyć obroty i miksować jeszcze ok. 6 minut, do ostudzenia masy. Przygotowaną tak masę dodać w trzech turach do zmielonych orzechów, mieszając delikatnie (ciasto nie może być za rzadkie ani za gęste). Wyciskać małe krążki z ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, odstawić na 20 - 60 min., by na wierzchu utworzyła się skorupka, a ciasto się nie kleiło. Po tym czasie piec ok. 14 min. w 160 stopniach. Po ostudzeniu przełożyć Nutellą, przechowywać w lodówce. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.

środa, 1 kwietnia 2015

Granola karmelowa

Granola karmelowa z jogurtem naturalnym

Zrobiłam już tyle granoli, że powoli kończą mi się pomysły. Dziś wykorzystałam jeden z ostatnich, które mam w zanadrzu - na granolę karmelową. Pewnie nie raz już mówiłam, że nie lubię karmelu, jednak w niektórych przypadkach przypada mi on do gustu i miałam nadzieję, że tak będzie również i w tym ;)

Gdy chorowałam i spokojnie siedziałam w domu, zaczęło mi się powoli nudzić. Postanowiłam więc zrobić przepyszną granolę, żeby pocieszyć się jakoś jedzeniem... Niestety zapomniałam, że z chorobą żołądka niekoniecznie wolno mi coś takiego jeść ;) Granola jednak powstała, a ja spróbowałam jej dopiero dzisiaj.

Co do smaku: przede wszystkim, jest ona potwornie słodka. Moja niechęć do karmelu jest niestety głęboko zakorzeniona i choć granola mi smakowała, po większej ilości zaczęło mnie porządnie mdlić. Najlepiej jest więc zjeść ją z kwaśnym jogurtem i popić gorzką herbatą ;)

Fanom karmelu mogę powiedzieć tylko jedno: będziecie zachwyceni ;) Na mnie dzisiejsza granola wywarła podobne odczucia, jak popcorn karmelowy - wcale nie takie złe, ale też nie do końca dobre.

Granola karmelowa
Składniki:
- 2 szklanki płatków owsianych
- 2 garści migdałów
- garść nerkowców
- 1/6 łyżeczki soli
- 2/3 łyżki cynamonu
- 60 g masła
- 2 łyżki miodu
- 1/2 szklanki cukru trzcinowego

Płatki, bakalie, sól i cynamon wymieszać w misce. Masło rozpuścić na małym ogniu, dodać do niego cukier i miód, chwilę gotować, aż masa stanie się jednolita. Szybko oblać nią składniki w misce i wymieszać. Piec 40 min. w 150 stopniach. Po upieczeniu połamać na mniejsze kawałki. Smacznego! 

FragOla <3


wtorek, 31 marca 2015

Owsianka na ból brzucha

Owsianka z sezamem i prażonymi migdałami

znów dłuższa przerwa, tym razem jednak nie przez brak czasu - bo chwilowo mam go aż nadmiar - a z powodu zatrucia, którego nabawiłam się w zeszłym tygodniu. Nie mam pojęcia jak i kiedy, wiem tylko, że od kilku dni leżę w łóżku, śpię i wymiotuję na zmianę ;) Dzisiaj czuję się już o niebo lepiej, jednak przez parę ostatnich dni nie było mowy o gotowaniu :(

W ramach w miarę lekkiego śniadania - jako że muszę powoli zacząć normalnie jeść - przedstawiam wam owsiankę z sezamem i prażonymi migdałami, prawie niesłodzoną, bez przypraw i wymyślnych dodatków. Nie jest to może szczyt moich marzeń, ale mimo wszystko śniadanie było smaczne... I nie wylądowałam po nim w łazience ;) Polecam, wielbiciele prostych smaków z pewnością będą zachwyceni :3

niedziela, 22 marca 2015

Quesadillas z mango, kurczakiem i camembertem

Quesadillas z kurczakiem, mango, camembertem, nerkowcami i pieprzem

Dawno nie jadłam quesadillas - wprawdzie planowałam wyjście do KFC na Quritto Quatro Formaggi, ale zanim zdążyłam się zebrać, potrawę tę wycofano ;) Dziś miałam humor dobry na gotowanie - od rana stworzyłam owsiankę i spersonalizowaną czekoladę, postanowiłam więc, że pójdę za ciosem i obiad też zrobię. I tak jakoś naszło mnie na te tortille... 

Tym razem postawiłam na coś nowego - zamiast tradycyjnych już dodatków (jak sos, papryka i kukurydza), połączyłam ze sobą nieco bardziej niecodzienne: mango, camemberta, kurczaka, nerkowce i pieprz. Nie byłam pewna smaku, ale cóż, bez ryzyka nie ma zabawy... Okazało się, że się opłaciło - mango świetnie komponowało się z wytrawnymi dodatkami, a pieprz doskonale podkreślał wszystkie smaki ;)

Pomyślałam jednak, że muszę wykombinować coś, by ser sklejał placki z obu stron, a górna tortilla była równie przypieczona co dolna. Następnym razem położę ser jako warstwę dolną i górną, a tortille spróbuję jakoś obrócić...

Wszystkim smakoszom kuchni meksykańskiej - choć w nieco innym wydaniu - bardzo polecam mój dzisiejszy eksperyment. Choć może się wydawać inaczej, ta feeria smaków podpasuje każdemu - co więc stoi na przeszkodzie, by spróbować?

Quesadillas z mango, kurczakiem i camembertem
Składniki na 8 ćwiartek:
- 4 tortille
- 300 g piersi z kurczaka
-  180 g camemberta
- 4 garści nerkowców
- 1 mango
- pieprz, sól

Mięso pokroić w kostkę, przyprawić i usmażyć. Mango i camemberta pokroić w plasterki. Na pojedynczą tortillę wyłożyć połowę mięsa, 2 garści orzechów i połowę mango. Obsypać warstwę z owocem pieprzem i na sam wierzch rozłożyć równomiernie camembert. Przykryć drugą tortillą i podgrzewać na małym ogniu pod przykryciem do rozpuszczenia się sera. Pokroić na ćwiartki, podawać ciepłe. W ten sam sposób przygotować drugą partię quesadillas. Smacznego!

FragOla <3

Pieczona owsianka

Pieczona owsianka z karmelizowanym bananem, orzechami włoskimi, nerkowcami i cynamonem

Gdy dziś rano wyjrzałam za okno, przez chwilę myślałam, że jeszcze śpię. Całe podwórko okryte śniegiem było dość zaskakującym widokiem, zwłaszcza że wczoraj jeździłam na rolkach w krótkim rękawku i jadłam truskawki... Kiedy już otrząsnęłam się z lekkiego szoku stwierdziłam, że skoro zima powróciła, to będę żyła zgodnie z rytmem natury i przygotuję sobie coś rozgrzewającego ;)

O pieczonej owsiance usłyszałam dość dawno temu, ale jeszcze nie miałam okazji jej spróbować. Dzisiaj nadszedł ten dzień - namoczone płatki stały w lodówce, przygotowane na inną okazję, w szufladzie były orzechy i banany. Postanowiłam więc skarmelizować w miodzie owoce, dodać je do płatków i wsadzić do piekarnika.

Moje wrażenie? Prawdę mówiąc, szoku nie było - owsianka smakowała bardzo zwyczajnie, miała tylko lekko spieczony i skarmelizowany wierzch. Bardzo smakowało mi połączenie orzechów, cynamonu i karmelizowanych bananów, ale dało się je osiągnąć bez piekarnika i długiego oczekiwania, w trakcie którego zdążyłam się już najeść ;)

Rozgrzewające śniadanie pewnie na niewiele się dziś zda - czeka mnie cały dzień przy książkach :( Jednak dodało mi nieco energii do pracy, a energia przy nauce to podstawa... Właśnie, może poszukam w lodówce jakichś wysokoenergetycznych lodów...?

Pieczona owsianka
Składniki na 1 porcję:
- 2 garści płatków owsianych
- 1 szklanka mleka
- 1 banan
- 1 łyżka miodu
- 2 garści dowolnych orzechów (u mnie włoskie i nerkowce)
- cynamon
- cukier

Płatki zalać mlekiem, przykryć czymś i wstawić do lodówki. Rano wyjąć, gotować chwilę, aż prawie całe mleko się wygotuje. Banana pokroić w plasterki i skarmelizować na patelni z łyżką miodu. Płatki przelać do naczynia żaroodpornego, oobsypać łyżeczką cukru, dodać banana, orzechy i cynamon, znów obsypać odrobiną cukru. Piec w 150 stopniach ok. 30 min. Smacznego!

FragOla <3

piątek, 13 marca 2015

Granola Oreo


Granola czekoladowa z ciastkami Oreo


Granolę czekoladową już kiedyś wam przedstawiałam, pisząc przy okazji, że muszę wystawić jej ołtarzyk w swoim pokoju. Wtedy nie próbowałam jeszcze granoli czekoladowej z Oreo...

Jak wiecie, lubię wynalazki i dziwactwa, a że nikt granoli Oreo chyba jeszcze nie zrobił, uznałam, że to świetny pomysł. Do granoli czekoladowej dorzuciłam więc ciastka i rozkoszowałam się tym cudownym smakiem... Same płatki są, jak poprzednio, niebiańsko dobre - słodko - słone, chrupiące, z zaschniętą gorzką czekoladą na wierzchu... Na oklaski zasługują w nich orzechy włoskie ^^ Granola jest jednak zdecydowanie lepsza z mlekiem, niż na sucho, o dziwo - nawet Oreo tak bardzo nie rozmiękają ;)

Niestety słoiczek wyszedł malutki, niewiele więc mi zostało czasu do rozkoszowania się moją pyszną granolą. Może choć zdążę, pochrupując ją bez przerwy, wybudować dwa ołtarzyki... Zasługuje przecież na więcej niż ostatnio ;)

Przepis możecie znaleźć w poście o granoli czekoladowej - wystarczy dorzucić 10 połamanych ciasteczek ;)


niedziela, 1 marca 2015

Granola jabłkowa


Granola jabłkowa




Lody o smaku masła orzechowego Gelatelli: Master Taste, latte z kolorową posypką

Jak dla mnie weekend jest zdecydowanie zbyt krótki - powinien trwać co najmniej 3 dni, a to i tak byłoby mało :) W dwie krótkie doby nie sposób się wyspać, zjeść coś dobrego, przygotować wszystko na przyszły tydzień i jeszcze zrobić dla siebie coś przyjemnego... Ech, kiedy wakacje?

Na szczęście 2 dni zazwyczaj wystarczają, by w którejś wolnej chwili przygotować sobie na poniedziałkowe śniadanie granolę i za to jestem naprawdę wdzięczna :) Tym razem wygrzebałam gdzieś przepis na granolę jabłkową, a że miałam mało czasu, przygotowanie było proste, a wszystkie składniki w domu, padło właśnie na nią.

Szczerze mówiąc, w kwestii rzekomego jabłkowego smaku trochę się zawiodłam - owoców prawie nie czuć, a na niewielkie ich fragmenty udaje się trafić od czasu do czasu. Dopiero po zjedzeniu wpadłam na to, że można by dodać do płatków suszone jabłka i rodzynki i chyba to zrobię z pozostałą w słoiczku porcją :) W sumie granola ta jest po prostu zwykłą granolą, słodką, dobrze wypieczoną, z delikatnym miodowo - cynamonowym posmakiem. 

Wracając do weekendu - wiele bym dała, żeby jeszcze raz przeżyć sobotę. Mają na to oczywiście wpływ pyszne lody o smaku masła orzechowego z tygodnia amerykańskiego w Lidlu, a także moja kolorowa kawa... Choć nawet bez nich po prostu chętnie przedłużyłabym sobie wolne ;)

Granola jabłkowa
Składniki:
- 1 jabłko
- 2,5 szklanki płatków owsianych
- 1/2 szklanki sezamu
- 5 łyżek miodu
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżka cynamonu
*suszone jabłka, rodzynki

Płatki i sezam wymieszać, zetrzeć do nich jabłko. Wymieszać to z miodem, olejem i cynamonen. Rozłożyć płatki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piec 40 min. w 180 stopniach, co 15 min.  mieszając. Gotową granolę wymieszać z suszonymi jabłkami i rodzynkami. Smacznego! 

FragOla <3

niedziela, 22 lutego 2015

Party menu #3: Razowe ciasteczka z Nutellą i orzechami laskowymi

Razowe ciasteczka z Nutellą i orzechami laskowymi

Ostatni już post z serii Party menu, a zarazem ten najlepszy - razowe ciasteczka z Nutellą i orzechami laskowymi! Brzmią świetnie, a smakują jeszcze lepiej... Jako fanka wszelkiego rodzaju ciasteczek nie mogłabym ich nie docenić ;)

Ciastka są banalne w wykonaniu, wystarczy zmiksować wszystkie składniki, uformować i wstawić do piekarnika. Każdy da sobie z nimi radę, podobnie jak każdy z chęcią schrupie kilka sztuk :) Ciasteczka są przygotowane z mąki razowej, mają więc nieco ziarnistą strukturę i lekko słonawy posmak. Moim zdaniem tylko dodaje im to charakteru - Nutella nie dominuje, a jedynie pobrzmiewa gdzieś w tle, mąka razowa wynosi ciastka na wyższy poziom smaku, a całość dopełniają chrupiące orzechy. Niebo w gębie, wprost nie sposób się oderwać :3

Ciasteczka te warto przygotowywać nie od święta i cieszyć się nimi w formie deseru lub drugiego śniadania. Każde dziecko je pokocha, dorosłym też z pewnością zasmakują... A zwłaszcza ze szklanką zimnego mleka ;)

Razowe ciasteczka z Nutellą i orzechami
Składniki na ok. 40 sztuk:
- 1 i 1/3 szklanki mąki razowej
- 1 jajko
- 115 g masła
- 115 g Nutelli
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2/3 szklanki brązowego cukru
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 1 szklanka posiekanych orzechów laskowych

Masło utrzeć z Nutellą na puszysto, stopniowo dodawać cukier, dodać jajko i aromat, wciąż miksując. Składniki suche wmiksować do ciastka, na koniec wsypać do niego orzechy. Formować małe kulki i spłaszczone ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 13 min. w temp. 180 stopni. Smacznego!

FragOla <3


Party menu #1: Pani Walewska


Pani Walewska



Wczoraj urodziny miał mój tata, a ja po raz kolejny wystąpiłam w roli domowej piekarki ;) Nie narzekam, choć w piątek robiłam wszystkie ciasta do pierwszej w nocy ;) Po spróbowaniu muszę jednak przyznać, że było warto ^^

Jednym z ciast była słynna Pani Walewska, do której przygotowania zabieram się chyba od kilku lat ;) To jedno z lepszych ciast bezowych, ale jest zarazem dość trudne i pracochłonne. Może nienajlepszym pomysłem było więc zabieranie się za nie o 20:00 w piątek... Cóż, mimo wszystko wyszło smacznie ;)

Ciasto składa się z dwóch trzywarstwowych placków bezowych, przełożonych masą budyniową. Najtrudniejsze było dla mnie (jak zawsze, nie nadaję się do tego) przełożenie górnego placka na ten dolny - bałam się, że moje niesprawne rączki szybko zniszczą całą dotychczasową pracę. Na szczęście wszystko się udało, choć miałam też mały problem z dżemem - nałożyłam go przy pierwszej warstwie nieco za dużo i w rezultacie puścił sok i wypłynął. Początkowy placek górny stał się więc plackiem dolnym ;)

Pani Walewska wyszła naprawdę oporowo dobra - słodka beza w połączeniu z kwaśnymi porzeczkami i kremem migdałowym tworzyła kompozycję niemal idealną ^^ Choć ciasto było raczej ciężko kroić, a jeszcze trudniej jeść tak, by się nie rozwalało, przy odrobinie wysiłku można było osiągnąć kulinarne wyżyny :) Mogłabym jeść to ciasto codziennie, chociaż pewnie po jakimś czasie bym się mocno zasłodziła.

Wszystkim fanom ciast bezowych polecam ogromnie Panią Walewską; mimo że na pewno nie raz próbowaliście jej w takiej czy innej odsłonie, domowa wersja jest najlepsza ;) Nie zawiedziecie się!

Pani Walewska
Składniki:
- 6 jajek + 2 żółtka
- 500 g + 3 łyżki mąki pszennej 
- 200 g + 200 g masła
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1,5 szklanki + 3 łyżki cukru
- 1 łyżka + 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 g płatków migdałowych
- 1 słoik dżemu z czarnej porzeczki
- 2 szklanki mleka
- 8 g cukru waniliowego
- łyżeczka aromatu migdałowego
- odrobina likieru Amaretto

Z 6 żółtek, 500 g mąki, cukru - pudru, proszku do pieczenia i 200 g masła zagnieść kruche ciasto, podzielić je na 2 części. Jedną część rozwałkować na papierze do pieczenia na kształt formy 25x30 cm. Na to wyłożyć połowę dżemu. Białka ubić na sztywno, dodawać partiami cukier, cały czas miksując. Pod koniec wmieszać do masy mąkę ziemniaczaną i jej połowę wyłożyć na dżem. Obsypać połową płatków migdałowych. Przygotować w ten sam sposób drugi placek, piec razem w 175 stopniach przez 40 min. Przygotować krem: zagotować szklankę mleka z 3 łyżkami cukru, resztę mleka zmiksować z żółtkami, 3 łyżkami mąki pszennej i 2 łyżkami mąki ziemniaczanej. Dodać do gotującego się mleka i ponownie zagotować, aż powstanie budyń. Ostudzić, utrzeć masło i zmiksować je z przygotowaną masą oraz aromatem i likierem. Na jeden z ostudzonych placków wyłożyć krem, przykryć go ostrożnie drugim plackiem. Schłodzić w lodówce. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków

czwartek, 19 lutego 2015

Pieczony camembert z bakaliami

Pieczony camembert z żurawiną, orzechami laskowymi i włoskimi

Dzisiejsze okoliczności zmusiły mnie do zjedzenia obiadu w McDonaldzie. Nie jest to moja ulubiona restauracja, niestety była najbliżej... Shake kawowy był niezły, reszta niestety mocno - cóż - mcdonaldowa. Na pocieszenie musiałam sobie zrobić chociaż pyszną kolację!

Gdy byłam młodsza, z całego serca nienawidziłam serów pleśniowych. Może to dlatego, że byłam kiedyś na nie uczulona, w każdym razie na samą myśl o rokpolu czy gorgonzoli robiło mi się niedobrze. W ciągu ostatniego roku jakoś jednak się do nich przekonałam i dzisiaj jestem wielką fanką camemberta, brie, lazurów... Uwielbiam sałatki czy makarony z nimi ^^ Postanowiłam więc upiec sobie camemberta, który nieraz podaje się w wersji ciepłej, np. z grilla.

Camembert to jeden z niewielu serów, który nadaje się do grillowania i pieczenia w taki sposób - jego charakterystyczna skórka sprawia, że wnętrze nie rozpuszcza się i nie rozpływa. Można go więc bez obaw położyć na grillu i jeść nożem i widelcem zamiast łyżką :D Z racji zimy i braku grilla domowego wybrałam wersję z piekarnika. Nie pożałowałam - camembert był przepyszny, bo rozkrojeniu spod skórki wypływał płynny, ciągnący ser, idealny w połączeniu z orzechami i żurawiną. Naprawdę dawno nie jadłam tak dobrej kolacji ;)

Camembert z piekarnika okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie mogę już wręcz doczekać się lata, 25 stopni i grilla, na którym z pewnością nie raz ten ser wyląduje :D Tymczasem radzę cieszyć się nim w takiej wersji - na czerwiec jeszcze trochę poczekamy ;)

Pieczony camembert
Składniki na 2 porcje:
- 2 camemberty
- garść żurawiny
- garść dowolnych orzechów (u mnie laskowe i ziemne)

Camemberty rozpakować, zawinąć w folię aluminiową i piec ok. 20 min. w temp. 180 stopni. Po tym czasie wyjąć je, odwinąć folię z wierzchu. Podawać z bakaliami. Smacznego!

FragOla <3

niedziela, 15 lutego 2015

Lody bezowo - śmietankowe z czekoladą i orzechami


Lody śmietankowe z kawałkami czekolady i orzechami laskowymi, przekładane bezami; mocca z bezami 


Wczorajsze Walentynki spędziłam w towarzystwie Leonardo DiCaprio i Ryana Goslinga. Cóż, bywa i tak, choć obejrzenie podczas jednego wieczoru Titanica i Pamiętnika nie nastroiło mnie pozytywnie do życia... Na poprawę nastroju zrobiłam sobie lody, zjadłam ich całe pudełko i choć przez chwilę byłam przeszczęśliwa ;)

Lody zrobiłam na bazie lodów śmietankowych, tłustych i niezdrowych, ale jednak przepysznych :) Świetnie komponowały się z czekoladą i orzechami, a po stworzeniu warstw z bez stały się prawdziwym arcydziełem ^^ Były słodkie, chrupiące, wręcz idealne na poprawę nastroju... Niestety szybko się nimi zasłodziłam, dlatego poł pudełka czeka jeszcze na mnie w lodówce ;)

Choć obyło się bez romantycznych wyjść, Walentynkowy wieczór wspominam dość miło, głównie za sprawą tych pysznych lodów ;) Polecam wszystkim lodomaniakom, którzy nie mogą już doczekać się lata i codziennego zajadania Big Milków, Magnum, rożków i innych cudów - zaspokoicie swoją tęskonotę na dłuuugi czas :3

Lody śmietankowo - bezowe z orzechami i kawałkami czekolady
Składniki:
- 150 ml śmietany 18%
- 400 g śmietany 36%
- 6 żółtek
- 1 szklanka mleka
- 100 g gorzkiej czekolady
- 2/3 szklanki cukru
- 2 garści orzechów laskowych
- bezy (ja upiekłam z pozostałych białek i zużyłam ok. połowę)

Szklankę kremówki i mleko podgrzać z cukrem do jego rozpuszczenia, odstawić na chwilę. Żółtka ubić, dodać do reszty składników i z powrotem postawić na palnik, podgrzać na małym ogniu do zgęstnienia (nie gotować!). Zmiksować z pozostałą kremówką, schłodzić do temperatury lodówkowej. Wmiksować śmietanę i wstawić do zamrażarki na kilka godzin, co jakiś czas wyjmując i miksując. Gdy lody staną się gęstsze, dodać posiekaną czekoladę i orzechy. Gdy lody będą już całkowicie zamrożone wyjąć je na kilka minut, by odrobinę zmiękły. W dużym pudełku ułożyć warstwę bezów i zgnieść ja lekko, jak na tort bezowy. Układać warstwy bezy - lody - bezy - lody, na wierzch posypać odrobinę orzechów, czekolady i pokruszonej bezy. Zamrozić. Wyjmować kilka minut przed podaniem. Smacznego!

FragOla <3

piątek, 13 lutego 2015

Granola Earl Grey

Granola Earl Grey

Poprzednia granola poszła w zapomnienie, cały słoik zniknął niemal tak szybko, jak w przypadku tej czekoladowej. Jak zwykle się ucieszyłam - miałam preteks do wypróbowania kolejnego smaku ;D

Tym razem padło na granolę herbacianą. Pyszne, chrupiące płatki z suszoną żurawiną smakowały znakomicie, były w punkt słodkie i ciężko było mi oprzeć się kolejnym garściom ;) Smak herbaty earl grey był ledwo wyczuwalny, nadawał jej tylko delikatny, specyficzny aromat. Najlepszą jednak reklamą jest to, że granola ta smakowała nawet mojej mamie, która zazwyczaj do moich pomysłów podchodzi mocno sceptycznie ;)

Nie spodziewajcie się po granoli herbacianej wielkich fajerwerków i niezwykłego smaku herbaty - możecie się trochę rozczarować ;) Warto jednak zrobić ją i zajadać na śniadanie, bo jest, choć mało oryginalna, naprawdę przepyszna :3

Granola Earl Grey
Składniki:
- 2,5 szklanki płatków owsianych
- 2/3 szklanki nasion słonecznika
- 1/3 szklanki sezamu
- 1 szklanka suszonej żurawiny
- 1,5 łyżeczki cynamonu
- 1/3 szklanki miodu
- 1/2 szklanki oleju
- 2/3 szklanki mocnej herbaty Earl Grey
- skórka i sok z 1/2 cytryny

Składniki suche wymieszać, połączyć z mokrymi. Wyłożyć mieszankę na blachę z papierem do pieczenia, piec ok. 45 min. w 175 stopniach, co 10 min. mieszać. Pilnować, by granola się nie przypaliła. Gotową przełożyć do słoika. Smacznego!

FragOla <3

środa, 11 lutego 2015

Lody w "Malynovej"


Deser pistacjowo - orzechowy - Malynova


Jogurt naturalny z czekoladą i żurawiną, Milko tiramisu

Przepraszam za przerwy i nieobecności na blogu, ale naprawdę mam ostatnio okropnie mało czasu :( Dziś Tłusty Czwartek, ale post go dotyczący pojawi się wieczorem lub jutro rano :D Teraz z kolei piszę, aby zdać wam krótkie sprawozdanie z wizyty w Malynowej :)

Jak już kiedyś pisałam, lodziarnia ta znajduje się blisko mojej szkoły i jest uważana za jedną z lepszych w Warszawie. Lody są całkiem smaczne, niestety ceny stanowczo za wysokie, nieproporcjonalne i do jakości, i do ilości... Mój deser pistacjowo - orzechowy był bardzo smaczny, ale kosztował aż 25 zł, których chyba nie był wart :(

Na kolację z kolei spróbowałam kolejnego pitnego jogurtu, tym razem o smaku tiramisu. Niestety tiramisu nie czułam w nim prawie wcale, może jakąś lekką nutkę kawy, ale nic więcej. Cóż, Mullery pitne wciąż rządzą ^^

Cóż, to by było na tyle, jeśli chodzi o rekomendacje (a raczej narzekania). Wracam wieczorem!

Kawowa owsianka

Żytnianka gotowana na kawie i mleku z daktylami

Bez kawy nie byłoby życia, podobnie jak nie byłoby go bez czekolady, lodów, truskawek i wielu innych rzeczy - przynajmniej jak dla mnie ;) Rano ten napój jest zbawienny, dlaczego więc nie zjeść go na śniadanie? Oczywiście nie bez dodatków, ale w pysznej, kawowej owsiance, a raczej żytniance, bo znalazłam ostatnio w sklepie płatki żytnie. Postanowiłam je wypróbować - w końcu to zdrowsze... Jak smakowały? Jak dla mnie prawie identycznie jak płatki owsiane, było więc warto... A w połączeniu z kawą i daktylami to już w ogóle niebo w gębie ^^

piątek, 30 stycznia 2015

Granola cynamonowa z bakaliami

Granola cynamonowa z suszonymi owocami i orzechami nerkowca

Kolejną odsłoną granoli jest ta pomarańczowo - cynamonowa, którą zamierzałam zrobić już jakiś czas temu. Niestety wtedy zabrakło mi składników; tym razem ruszyłam do sklepu i... tadadadam!

Szczerze mówiąc, nazwa dla tej granoli jest kompletnie nie trafiona - nie czuć w niej wcale pomarańczy, a cynamon przebija się tylko nieznacznie. Powinna zostać raczej ochrzczona bakaliową... Pełno w niej suszonych owoców i pysznych, podpieczonych nerkowców, wyraźnie też czuć sezam ;)

Granola ta jest idealna do mleka, każdy, kto lubi płatki śniadaniowe z dodatkiem owoców z pewnością się na nią skusi. Polecam gorąco, nie zawiedziecie się!

Granola cynamonowa z bakaliami
Składniki:
- 2 szklanki płatków owsianych
- 5 łyżek sezamu
- 1/2 szklanki posiekanych nerkowców
- 2,5 łyżki miodu
- 1/2 łyżki cynamonu
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki soku z pomarańczy
- 1/2 szklanki suszonej żurawiny
- 1/2 szklanki posiekanej mieszanki suszonych owoców tropikalnych (dowolnych, u mnie papaja, mango, ananas)
- 1 szklanka posiekanych suszonych moreli
- 75 g gorzkiej czekolady

Suche składniki (bez owoców) wymieszać, wlać do nich mieszankę składników mokrych z cynamonem i dokładnie wymieszać, w razie potrzeby dodać trochę miodu. Piec ok. 25 min. w 170 stopniach, co 10 min mieszając. Po tym czasie dodać do granoli posiekane owoce, piec jeszcze 15 min. Wystudzić, dodać posiekaną gorzką czekoladę, wymieszać. Smacznego!

FragOla <3