Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykańskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2015

Burgery z prawdziwego zdarzenia

Bobby Burger - burger z kurczakiem, grillowaną cukinią, pomidorem, rukolą, guacamole, kozim serem i bułką pełnoziarnistą

Kolejną odwiedzoną przeze mnie knajpą był Bobby Burger - burgerownia, na którą miałam ochotę już od wieków, ale jakoś nigdy nie było okazji. A to niezdrowe, a to brak miejsc... W końcu jednak się udało, a wrażenia z wyjścia należały do przyjemnych.

Jako że pogoda dopisała, od razu wybrałyśmy z koleżankami miejsca na zewnątrz. O dziwo mimo wielkiego skrzyżowania w pobliżu miejsce było bardzo przyjemne i siedziało się tam naprawdę komfortowo ;) Temperatura naprawdę wyszła nam na dobre, bo w środku miejsca jest niewiele i na pewno nie rozmawiałoby się nam tam zbyt wygodnie.

Oprócz obowiązkowego shake'a waniliowego (kocham shake'i) zamówiłam oczywiście burgera, tym razem w wersji z grillowaną cukinią, pomidorem, kurczakiem, rukolą i kozim serem. Bardzo podobała mi się opcja wyboru pieczywa i sosu, a także dowolnego doboru składników. Prawdziwa burgerownia to jednak nie to, co McDonald - kurczak był grillowany i całkiem zdrowy, a burger pełen warzyw, pysznego sera i guacamole. Burgery były zdecydowanie zdrowsze niż w typowym fastfoodzie, w dodatku bardzo smaczne. Choć może języka nie urywały, zarówno one, jak i shake były naprawdę zachęcające. 

O dziwo, mimo że zapłaciłam za burgera, najbardziej smakowały mi frytki od koleżanki - były przepyszne, cudownie przyprawione i spieczone, a przy tym wcale nie tłuste. Takie frytki mogłabym jeść, choć z reguły smażonych ziemniaków nienawidzę. Podbierałam więc frytki cały czas, także w końcu zjadłam ich więcej niż właścicielka :D

Bobby burgera polecam wszystkim, którzy przepadają za kuchnią amerykańską w nieco innej odsłonie niż zwykle - zdrowszej, smaczniejszej, a przede wszystkim dopracowanej. Możecie tu przyjść na burgery zdrowe i napakowane warzywami lub prawdziwie amerykańskie z solidną porcją wołowiny i sera. Wybór należy do was... Może warto pokusić się o obie wersje? ;)


niedziela, 28 grudnia 2014

Pancakes nutellowe


Pancakes nutellowe podane z Nutellą, Mocca Creamem i masłem orzechowym



Pankejki te to kolejny sprawca moich odmrożeń i 2 - godzinnej podróży do supermarketu po świętach. Chciałam je zaserwować rano koleżance, niestety potrzebowałam składników, wybrałyśmy się więc na niewinną przechadzkę w mrozie ;)

Kolejne ich przewinienie to czas przygotowania - musiałam wstać godzinę wcześniej, by je zrobić :( Na szczęście nie przyklejały się do patelni ani nie przypalały, nie były więc takie znowu najgorsze...

Czy smak wynagrodził wszystkie ich grzechy? Mogę chyba uznać, że już się na nie nie gniewam - naleśniki były delikatne, puchate, lekko nutellowe. Doskonale smakowały o poranku, z kawowym kremem i gorącą herbatą. Nie miały może bardzo wyrazistego charakteru, czarowały za to prostotą - polecam więc każdemu pankejkomaniakowi :D

Pancakes nutellowe
Składniki na ok. 15 pankejków:
- 1,5 szklanki mąki
- 4 łyżki cukru - pudru
- 4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 450 g kefiru
- 2 jajka
- 4 łyżki Nutelli
- 2 łyżki oleju

Roztrzepać jajka z kefirem, dodać mąkę, cukier i proszek, wymieszać. Wmieszać olej i Nutellę. Smażyć na małym ogniu ok. minutę z każdej strony, przewracając, gdy na placku zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza. Smacznego!

FragOla <3