Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoothie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoothie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 stycznia 2015

Krowarzywa, czyli bułka, tofu i... warzywa


Burger z ciemną bułką, tofu, serem wegańskim, sosem BBQ śliwkowym i warzywami; smoothie z jabłka, selera, daktyli i jagód goji - Krowarzywa



Chai Latte z zielonej herbaty, ciastko sezamowe z orzechami - Green Cafe



Mini Dakłas - Sowa


Od dwóch dni nie ma mnie w domu i od dwóch dni jem na mieście - pora na podsumowanie ;) Poznałam kilka nowych smaków i spędziłam przyjemnie czas... czy w towarzystwie dobrego jedzenia?

Pierwszy dzień moje włóczykijstwa był raczej ubogi w kulinarne ekscesy - złożyłam wizytę tylko w Green Cafe ;) Zjadłam tam tylko smaczne, sezamowe ciastko z orzechami i wypiłam pyszne Chai Latte, darmowe z racji dziesięciu stempli na karcie stałego klienta :D Nareszcie Chai Latte było prawdziwym Chai, bo zawierało herbatę, a nie tylko korzenne przyprawy :D Green Cafe pozostaje jedną z moich ulubionych kawiarni; potrafię tam zasiedzieć się z przyjaciółką niemal na 4 godziny, tak bardzo lubię swobodną atmosferę tego miejsca ;)

Moim piątkowym odkryciem był lokal znany w Warszawie z tego, że promuje kuchnię wegańską - Krowarzywa ;) Ciekawa i błyskotliwa jest już sama jego nazwa, z chęcią więc dałam się tam wyciągnąć na obiad. Pierwsze wrażenie było średnie: pomieszczenie było małe i straszliwie zatłoczone, przez dobre 15 minut czekałyśmy na jakiekolwiek miejsca. Właściwie mała powierzchnia jest chyba największą wadą knajpy, bo ogromnego burgera naprawdę trudno zjeść na stojąco :)

Ponieważ nigdy w życiu nie jadłam tofu, skusiłam się na TOFEX, czyli burgera właśnie z nim. Zamówiłam też smoothie o ciekawym składzie: jabłko, seler, daktyle i jagody goji ;) Burgera otrzymałam ciepłego, apetycznie wyglądającego i naprawdę ogromnego - nie wiem, jaką trzeba by mieć szczękę, żeby ugryźć go w całości :D Całość była smaczna, burger był pełny różnorakich warzyw, bardzo dobry okazał się też sos BBQ śliwkowy. Jeśli chodzi o samo tofu, to dla mnie było trochę jak ser bez smaku: nie zły, ale też nie jakoś szczególnie dobry. Następnym razem biorę WARZYWEXA :3
Smoothie z kolei prawie wcale mi nie smakowało, czuć w nim było mocno selera i miałam wrażenie, że popijam soczek marchewkowy. Cóż, całość była smaczna i zdrowa, choć w pewnym momencie miałam wrażenie, że zajadam po prostu Subweya :D Cóż, wegańska dieta i tak nie jest dla mnie - jestem przecież uzależniona od mleka :D

Na koniec wspomnę tylko o moim ukochanym deserze dacquoisowym na Chmielnej i mogę już podsumowywać wszystkie te wyjścia :) Najciekawszym doświadczeniem było Krowarzywa i z pewnością warto się tam wybrać, aby chociaż spróbować wegańskiej kuchni. Może stwierdzicie, że takie wyrzeczenia byłyby dla was za trudne... A może uznacie, że pora odstawić produkty zwierzęce? Kto wie?

Ach, zapomniałabym - nie chcę psuć niespodzianki, ale koniecznie zamówcie burgery na miejscu i... pobawcie się trochę talerzem ;)


piątek, 3 października 2014

Z wizytą w Dinner 55


Pancakes z Hershey's Syrup, kremem Oreo i Magic Stars


Smoothie z miętą, kiwi i limonką

Dzisiaj wybrałam się ze znajomymi do modnej ostatnio restauracji Dinner 55. Jej popularność rozwija się zwłaszcza na Instagramie i Facebooku, gdzie co rusz pojawiają się baaardzo zachęcające zdjęcia. Czy te dobiegające zewsząd zachwyty są słuszne?

Plusem jest zdecydowanie lokalizacja - knajpa znajduje się 5 minut drogi od metra. To długa historia, ale najpierw miałyśmy odwiedzić Mr. Pancakesa, niestety nie wyszło i z Solca jechałyśmy do najbliższego miejsca z pancakesami. Wylądowałyśmy tutaj i wszystkim nam wyszło to na dobre ;)

Podoba mi się pomysł na połączenie klubu z restauracją. Choć głośna muzyka może czasem przeszkadzać w rozmowie, atmosfera jest bardzo przyjemna, wszyscy są uśmiechnięci i wyluzowani. Obsługa jest nieco bezpośrednia, ale miła i kompetentna - byłam pod wrażeniem pani, która przyjęła zamówienie bez zapisywania i nie pomyliła ani jednego składnika. Słyszałam opinie o brudnych toaletach, ale nie miałam okazji ich odwiedzić, knajpa więc wydała mi się w miarę czysta.

Co do jedzenia - zdecydowałam się na wersję Custom (sama dobierałam sobie składniki), koleżanki wzięły wersję owocową. Obie były pysznymi, ogromnymi porcjami naleśników z genialnymi dodatkami. Najlepszy oczywiście był Hershey's Syrup ;) Ceny, podobnie jak w Manekinie, są bardzo przystępne (15 zł za obiad to naprawdę niedużo), może z wyjątkiem koktajlu, który był wprawdzie pyszny, ale tak drogi, że w życiu już takiego nie zamówię :3

Polecam Dinner 55 wszystkim, a zwłaszcza młodzieży - świetna atmosfera i dobre jedzenie, rodem z Ameryki ;) Następnym razem spróbuję może wytrawnych potraw? W międzyczasie jednak odwiedzę kilka innych miejsc w Warszawie i podzielę się z wami opinią; Dinner 55 zaliczam zdecydowanie na plus.

czwartek, 11 września 2014

Spaghetti Alfredo i kwaśne smoothie

Spaghetti serowo - śmietanowe z kurczakiem, smoothie mango - kiwi - ananas

Na to spaghetti napaliłam się w zasadzie już we Włoszech, zawsze jednak brakowało czasu, żeby je zrobić. W końcu się udało, a oto efekt :3

Makaron ten jest prosty i tani, wykonanie go zajmuje dosłownie 15 minut. Smak za to naprawdę zadowala - trochę serowy, trochę śmietanowy... Całość jest bardzo sycąca i ciężka, ale raz na jakiś czas przecież można ;) Polecam, szczególnie w towarzystwie tropikalnego smoothie. Jest ono deserem idealnym dla dbających o linię - wszyscy znają odchudzające właściwości ananasa, poza tym, nie ma tu nic prócz owoców. Po takim obiedzie na pewno będziecie w dobrym nastroju ^^

Spaghetti Alfredo
Składniki na 4 porcje:
- opakowanie makaronu spaghetti
- 300 ml śmietany 30%
- 100 g sera żółtego (u mnie masdamer)
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- pieprz, sól, natka pietruszki
- 5 łyżek masła

Pierś kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić solą, pieprzem i posiekaną pietruszką. Usmażyć. Makaron ugotować al dente. W garnku roztopić masło, dodać śmietanę, zagotować. Dorzucić starty ser żółty, dobrze wymieszać, zagotować. Zdjąć z ognia, doprawić solą i pieprzem, dodać makaron i kurczaka. Wymieszać wszystko i podawać. Smacznego!

Smoothie z kiwi, ananasa i mango
Składniki na 1 dzbanek:
- 1 mango
- 1 mały ananas
- 2 kiwi

Owoce obrać, posiekać i zblendować. Schłodzić, podawać zimne. Smacznego!

FragOla <3

niedziela, 24 sierpnia 2014

Tropikalne smoothie

Tropikalne smoothie

Chociaż pogoda za oknem nie sprzyja, przygotowałam orzeźwiające, tropikalne smoothie! Miks mango, ananasa i banana zabierze was w prawdziwie rajską podróż 
;)

Napój jest świetną propozycją na zdrowy i chłodzący deser. Nie ma tam nic oprócz owoców i odrobiny cukru, a smakuje jak płynne lody! To bomba witaminowa i smakowa jednocześnie :D

Smoothie tropikalne
Składniki:
- 1 mango
- 2 banany
- 1/2 ananasa
- 1 łyżka brązowego cukru (można pominąć, jeżeli nie przeszkadza wam kwaśny smak ananasa)

Owoce obrać, pokroić w kostkę i zblendować z cukrem. Schłodzić w lodówce. Smacznego! 

FragOla<3