Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 maja 2015

Chutney z bananów, czyli dlaczego chciano mnie odesłać do psychiatry

Bułka pełnoziarnista z dżemem brzoskwiniowym i chutneyem z bananów (przepraszam za jakość, ale było ciemno)

Kiedy moja rodzina zobaczyła, że smażę czerwoną cebulę z bananami, przez chwilę szykowała się do odesłania mnie do domu wariatów. Szybko jednak wytłumaczyłam im, że robię chutney z bananów, który nie dość, że będzie jadalny, to jeszcze z pewnością pyszny... Cóż, dotąd mi nie wierzą, choć nadal jestem w domu, a nie w zakładzie psychiatrycznym ;) Ja tylko się śmieję, bo chutney jest naprawdę smaczny, mimo wszystkich kontrowersji, które budzi ;)

Chutney z bananów
Składniki:
- 4 banany
- 1 czerwona cebula
- 8 daktyli
- cynamon
- pieprz
- sól

Banany i cebulę posiekać w kostkę. Cebulę przesmażyć na maślę, dodać banany i daktyle i chwilę smażyć, aż 3/4 bananów rozpadnie się. Przyprawić solą, pieprzem i cynamonem do smaku. Wystudzić. Smacznego!

FragOla <3

sobota, 9 maja 2015

Krem Michałek

Kanapki z kremem michałkowym

Dawno już zrezygnowałam z cukierków, ale ostatnio zamarzyły mi się Michałki... w postaci kremu ;) Był już krem Ferrero Rocher, był krem Oreo, dlaczego by więc nie stworzyć wersji Michałków na kanapki?

Ciekawa efektów zabrałam się za przekopywanie internetu w poszukiwaniu interesującego przepisu. Znalazłam jeden, ale nie odpowiadał mi czas jego wykonania - były to dwa dni, a ja chciałam krem natychmiast :D Dlatego stwierdziłam, że po prostu rozpuszczę cukierki i zmiksuję je z kremówką.

Wyszło świetnie - krem był najlepszy po zastygnięciu, świetnie się go rozsmarowywało, a jeszcze lepiej wyjadało prosto ze słoiczka ;) Pochłonęłam już chyba połowę i zamierzam pochłonąć resztę w natychmiastowym tempie, zanim ktoś inny wpadnie na ten pomysł...

Choć moja figura z pewnością mocno na tym ucierpi, zamierzam zrobić ten krem jeszcze raz, a potem kolejny i kolejny ;) Od dziś stałam się jego wieeelką fanką... Cóż, słoiczek czeka, muszę się nim zaopiekować ;)

Krem Michałek
Składniki na ok. 350 g:
- 250 g Michałków
- 400 g kremówki 36%

Michałki rozpuścić na parze, odrobinę przestudzić. Zmiksować ze śmietaną, przełożyć do słoiczka i wstawić do lodówki. Po kilku godzinach krem będzie miał idealną konsystencję. Smacznego!

FragOla <3

środa, 18 lutego 2015

Jedzeniowy misz - masz


Pieczona kanapka z camembertem, mango, bazylią i pieprzem kajeńskim


Manekin - naleśnik z camembertem, malinami i migdałami


Esencia cytrynowa


Kakaowe tosty francuskie z dżemem truskawkowym i Harshey's Syrupem

Kolejne dni mijają, a na moim telefonie pojawia się coraz więcej zdjęć różnorakich jogurtów, kanapek czy lokali, w których byłam. Nie mam czasu na uporządkowanie ich, a tym bardziej na publikowanie ich w odzdzielnych postach, stąd też dłuższe podsumowanie dzisiaj ;)

Na początku muszę wam polecić pyszną kanapkę, na którą zresztą podam wam przepis. Robię podobną zawsze, gdy w domu nic nie ma, a ja jestem głodna, i to głodna na coś innego, niż kanapka z szynką. Jest to po prostu bułka z camembertem i owocami - zimą w wersji z piekarnika z żurawiną czy jabłkiem, latem na zimno, najczęściel z truskawkami. Dziś zaszalałam i zrobiłam wersję tropikalną z mango i pieprzem kajeńskim - muszę wam powiedzieć, że wyszedł naprawdę hit smakowy ;) Kocham owoce na ostro, a z półpłynnym camembertem i chrupiącą bułką mogłabym je jeść cały czas ^^

Kolejnym ciekawym eksperymentem były tosty francuskie z kakao, które miałam wyciąć w serduszka i wstawić w ramach walentynkowego postu, ale stwierdziłam, że nie ma co się dołować ;) Poza tym, nie znalazłam nigdzie foremki w kształcie serca; mimo wszystko tosty smakowały z dżemem truskawkowym i Hershey's Syrupem naprawdę nieźle :D

Ostatnio byłam też z wizytą w Manekinie. Miałam szczęście, bo pojawiłam się tam wcześnie - gdy wychodziłam, kolejka ciągnęła się aż do teatru Kwadrat. Mi na szczęście udało się jej uniknąć; zjadłam pyszne naleśniki z camembertem, malinami i migdałami (następnym razem koniecznie muszę zamówić słodkie!!!) i wypiłam koktajl bananowo - czekoladowy, bardzo smaczny zresztą :D Wizyta była naprawdę udana, zwłaszcza że po niej nastąpił długi spacer po McFlurry na Nowy Świat :D

Z serii jogurty: kupiłam ostatnio kolejny smak z serii Esencia, tym razem cytrynowy. Nie smakował mi już tak, jak jego poprzednik - był nieco przesłodzony :( W oko za to wpadł mi smak brzoskwinia - marakuja, który muszę kupić przy jakiejś okazji :D

Z podsumowań to by było na tyle; przygotujcie się na mało postów w przyszłym tygodniu, bo czasu będę miała naprawdę niewiele :(

Pieczona bułka z camembertem i mango
Składniki:
- 1 ulubiona bułka (u mnie wieloziarnista)
- 1/3 mango
- 1/3 camemberta
- pieprz kajeński, bazylia

Bułkę przekroić na pół, na jednej połówce ułożyć plasterki camemberta, na drugie pokrojone mango. Przyprawić, złożyć na pół. Piec w 200 stopniach 10 - 15 min. Smacznego!

FragOla <3


poniedziałek, 2 lutego 2015

Pasta z pieczonej papryki i masła orzechowego

Kanapki z chlebem słonecznikowym i pastą z pieczonej papryki i masła orzechowego

Nie przepadam za wytrawnymi śniadaniami/kolacjami, czasem jednak trzeba zjeść coś, co nie ma w sobie cukru ;) W takim wypadku dobrze jest mieć przepis na jakieś pyszne, warzywne smarowidło lub pastę.

Pasta z papryki i masła orzechowego zainteresowała mnie od razu - połączenie smaków wydało mi się bardzo ciekawe, a że i paprykę, i masło orzechowe lubię, nie było co zwlekać. Upiekłam więc paprykę i zblendowałam ją z wszystkimi potrzebnymi składnikami. Smarowidło wyszło nieco zbyt wodniste, nawet wyjęte z lodówki było mało stężałe. Na szczęście smak się nie zmienił ;)

Pastw wyszła mocno paprykowa (w szczególności zapach, który na początku nieco mnie odrzucał, bo przypominał paprykarz), z delikatną nutą orzechową. Następnym razem dam masła nieco więcej - pasta będzie intensywniejsza, a w dodatku gęstsza ;) Czyć było też wyraźnie pikantną nutę, zaostrzającą od razu apetyt :D

Gdy znudzi wam się Almette i pasta jajeczna, a będziecie mieli ochotę na kanapkę z jakimś smarowidłem (niekoniecznie słodkim), spróbujcie tej pasty. Polecam gorąco, bo to naprawdę ciekawe połączenie składników :D

Pasta z pieczonej papryki i masła orzechowego
Składniki:
- 2 czerwone papryki
- 1 mała cebula
- 1 kopiasta łyżka masła orzechowego
- 1 łyżka sosu sojowego
- sok z 1/2 cytryny
- imbir, gałka muszkatołowa, pieprz kajeński, słodka papryka

Papryki podzielić na ćwiartki, doprawić solą i pieprzem, skropić olejem/oliwą, zawinąć w folię aluminiową i piec w 200 stopniach ok. 30 min. Po wyjęciu z piekarnika obrać ze skórki, zblendować z resztą składników. Doprawić do smaku, wstawić do lodówki na kilka godzin, by pasta stężała. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z www.coutellerie.pl




poniedziałek, 26 stycznia 2015

Krem kanapkowy Oreo


Krem kanapkowy Oreo


Kanapki z kremem Oreo, Mullermilch czekoladowo - fistaszkowy (przepyszny, polecam!)

Ostatnio mam wielką fazę na słodycze, a w szczególności ciągną mnie pyszne, czekoladowe ciasteczka Oreo. Robię z nich wszystko, co się tylko da: shake'i, tartaletki, lody, brownie, popcorn... Dziś przyszła pora na krem kanapkowy z tych słodkości!

Krem ten jest idealny do kanapek, naleśników i wyjadania prosto ze słoiczka - sama nie mogłam się powstrzymać, żeby oblizać blender. Jest wykonany z trzech składników, a smakuje naprawdę nieziemsko, jak Oreo w kremowej konsystencji ;) Niestety mój stojący blender zepsuł się już całkowicie, musiałam więc użyć blendera ręcznego, z którym trochę więcej było zachodu :( Krem jednak wynagrodził mi wszystko z nawiązką :D

Słoiczek stoi zamknięty w lodówce, czekając tylko na wieczór, kiedy znów pewnie skusi mnie na kanapki z nim... A ja, cóż, chyba mu ulegnę - w końcu kto by nie uległ takiej pyszności? 

Krem kanapkowy Oreo
Składniki:
- 15 ciastek Oreo
- 1/4 szklanki śmietany kremówki 36%
- 2 łyżki oleju

Ciastka pokruszyć ręcznie/blenderem, dodać do nich pozostałe składniki i zblendować do uzyskania kremu. Przełożyć do słoiczka. Przechowywać w lodówce. Smacznego!

FragOla <3


środa, 14 stycznia 2015

Eat me, drink me - jestem na "tak"!


Pancakes The Dormhouse: z masłem orzechowym, dżemem pomarańczowym z imbirem i cynamonem


 
Gorąca czekolada z chilli


Kanapka z kurczakiem, sosem śmietanowym i warzywami


Shake ciasteczkowy z orzechówką


I kilka (dobra, sporo :3) zdjęć wnętrza ;)





Chyba zainwestuję w takie lustro...






Zeszłą niedzielę spędziłam całą na zbieraniu pieniędzy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Zmarzłam niesamowicie, bo oprócz kilku krótkich przerw cały dzień chodziłam po wietrze i mrozie ;D Jedną z takich przerw na rozgrzanie i odpoczynek była wizytą w Eat me, drink me na Kabatach :D Mi i mojej koleżance spodobało się tam tak bardzo, że wróciłyśmy z kolejną wizytą za niecały tydzień :D

Miejsce to ma świetną lokalizację - znajduje się kilka minut spacerem od stacji metra Kabaty, nie trzeba więc bawić się w autobusy i tramwaje ;) To jednak nie jego największy plus, bo jest nim zdecydowanie wystrój, śliczny i - co tu dużo mówić - po prostu magiczny ^^ 

Wnętrze inspirowane jest Alicją w Krainie Czarów, co widać na każdym kroku. Już od wejścia natykamy się na nietypowe dekoracje, dziwne stoliki czy steampunkowe ozdóbki. Krzesło w kształcie tronu to dopiero początek całej tej gamy rozmaitości ;D Atmosfera w restauracji jest niesamowita, dekoracje aż krzyczą, żeby nie wychodzić, a każda rozmowa staje się swobodna dzięki przytulnym fotelom i świetnej muzyce (za pierwszym razem była to Nirvana ^^)

Jeśli zaś chodzi o jedzenie... Knajpa nie jest jakoś specjalnie oryginalna, nastawia się raczej na przekąski i napoje, niż dania obiadowe. W menu znajdziemy pancakesy, naleśniki, burgery, kanapki i sałatki, a także kilka przystawek i bardzo ciekawe shake'i. Młodzież świetnie się tu odnajdzie :) Ceny są bardzo przyzwoite, a jedzenie podawane jest tak ślicznie, że aż trzeba zrobić zdjęcie - przeurocze napisy "Eat me" na pankejkach czy koktajle w buteleczkach to coś, co warto uwiecznić :3 Za pierwszym razem zamówiłam znakomitą gorącą czekoladę z chilli i pyszne pancakes z menu sezonowego, przy następnej wizycie skusiłam się na kanapkę z kurczakiem (smaczna, ale bez szału) i znakomity, choć nieco drogi shake ciasteczkowy.

Eat me, drink me to świetne miejsce na Ursynowie, gdzie można miło spędzić czas. Nada się na pogaduszki ze znajomymi, wyjście na kawę czy lekki obiad. Przede wszystkim jednak uroku dodaje mu wnętrze i atmosfera, króra tam panuje, i której może pozazdrościć mu niejeden lokal ;) Polecam gorąco, jeśli chcecie na chwilę oderwać się od codzienności, poczuć trochę magii, a przy okazji zjeść tanio coś dobrego :3



sobota, 6 grudnia 2014

Orzechowa kanapka

Pełnoziarnista bułka z masłem orzechowym, bananem i orzechowo - czekoladowymi ciastkami Belvita; ice tea z zielonej herbaty z pomarańczą, cytryną i cukrem trzcinowym

Gdy nie mam pomysłu, co zjeść, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ostatnio pojawiła się karmelizowana bułka, dziś dość nietypowym przysmakiem stała się kanapka z ciastkami :)

Kto nie słyszał o kanapkach z masłem orzechowym i bananem? Chyba wszyscy słyszeli. Czy ktoś jednak pomyślał, by dodać do nich jeszcze coś? Przyznaję, że dopóki nie zobaczyłam ciastek Belvita w szufladzie, też na to nie wpadłam. Jednak kiedy rzuciły mi się w oczy, wylądowały w mojej bułce natuchmiast, między masłem i bananami :)

Czy eksperymet był udany? Oczywiście, a nawet bardzo! Ciastka i masło orzechowe smakują razem naprawdę nieziemsko, polecam każdemu, kto lubi słodkie smaki. Na pewno nie raz jeszcze te składniki pojawią się razem w jakimś moim daniu :3

poniedziałek, 3 listopada 2014

Słodkie podróże wewnątrzmiastowe

Uwaga uwaga, pragnę uroczyście ogłosić, że w październiku pobiłam swój sierpniowy rekord wpisów! Nie spodziewałam się, że w ciągu roku szkolnego będę w stanie gotować częściej niż w wakacje. Jednak wyjścia i fotorelacje z restauracji mają do tego swój wkład, a w sierpniu właściwie połowę dni spędziłam za granicą... No nic, właściwie pozostaje tylko się cieszyć!

Dzisiejszy dzień rozpoczęłam słynnym amerykańskim przysmakiem - peanut butter&jelly. Kanapki z masłem orzechowym i dżemem są przez dzieci z USA zjadane niezwykle często - teraz już wiem, dlaczego ;) Posmak orzeszków ziemnych bardzo pasuje do dominującego dżemu, który z kolei bardzo osładza masło orzechowe. Moim zdaniem króluje wersja malinowa, ale właściwie każda zdaje się być smaczna ;)

Kanapki z masłem orzechowym i dżemami: malinowym oraz brzoskwiniowym

A na obiad (choć nie zaczyna się zdania od "a"...) wizyta w Pizzy Eataliano. Kiedyś już tam byłam i wszystko baardzo mi smakowało, dzisiaj jednak jadłam trochę skromniej. Sałatka z czterema rodzajami sera, orzechami i jabłkiem była całkiem dobra, choć za dużo w niej było sałaty i sera pleśniowego, którego nie lubię. Mimo wszystko trochę żałuję wydanych na nią 30 złotych.

Sałatka z czterema rodzajami sera, sałatą, jabłkiem i orzechami włoskimi

Na deser wylądowałam w Grycanie, gdzie ja i mój budżet zgodnie zdecydowaliśmy się tylko na mrożoną kawę. Za dużo w niej było bitej śmietany, ale i tak wypiłam ją ze smakiem :D

Kawa mrożona

Dzień spędziłam świetnie, ale zmęczyłam się niesamowicie :D Polecam wszystko, co poleciłam, odradzam, czego odradziłam i żegnam się z wami serduszkiem, ponieważ nie mam pomysłu na błyskotliwą puentę tego posta <3

FragOla <3


sobota, 18 października 2014

Bułkę przez bibułkę, czyli gdzie zjeść śniadanie w Warszawie


Piernikowa latte; cudna szklanka wynagrodziła mi nawet te kompletnie niepasujące do niczego słomki :)


Kanapki z ciemnym pieczywem, pesto, ogórkiem, mozzarellą i pomidorem z dodatkiem uroczej miseczki sałatki





Przytulne wnętrze :)



Wspominałam już o świergocie ptaków i bluszczu na suficie w łazience? Nie? To wspomnę, że koniecznie trzeba ją odwiedzić ;)

Kolejny długo oczekiwany piątek i kolejna popołudniowa wyprawa wreszcie nadeszły :) Wybrałam się tym razem do Bułkę przez bibułkę, znanej warszawskiej śniadaniowni.

Wprawdzie zamiast śniadania przyszłyśmy z koleżankami w porze obiadowej, ale atmosfera w lokalu i tak była świetna :) Największe wrażenie zrobił na mnie zdecydowanie wystrój, bajkowy i przeuroczy. Chodziłam po wnętrzu i robiłam zdjęcia :D Do tego stopnia mnie zachwycił, że przyćmił nawet jedzenie, które również było niczego sobie ;) Choć miałyśmy mały problem z jedzeniem kanapek (nie dostałyśmy sztućców), smak był niezły. Zakochałam się też w piernikowej latte i uroczej szklance w kształcie kwadratowego słoiczka <3 Do tego doszła miła obsługa i całkiem przystępne ceny.

Po zsumowaniu wszystkich plusów muszę przyznać, że wyszedł z tego bardzo przyjemny wypad. Bułkę przez bibułkę naprawdę mi się spodobało i na pewno kiedyś jeszcze tam wrócę, chociażby ze względu na przytulne, bajkowe wnętrze :3

FragOla <3

niedziela, 31 sierpnia 2014

Z migdałami za pan brat

Mix z chrupkami zbożowymi i migdałami, kanapka z chlebem słonecznikowym i dżemem, mleko z cukrem migdałowym, Irish Creamem i pokruszonymi amaretti

Znowu jogurt, co ja bym bez nich zrobiła? World Edotion Mixów wypada o wiele lepiej niż inne serki tej firmy w Polsce - wersja Maroko, czyli migdały z chrupkami, w smaku zgadza się z nazwą i jest bardzo smaczna :3 Chociaż kawałków migdałów tam nie odnajdziecie, chrupki smakują jak orzechowa Granola i mają posmak ciastek amaretti (jak zresztą sugeruje rysunek na opakowaniu). Pyszności!


środa, 27 sierpnia 2014

Metoda na Głoda


Danio kawowe z kulkami w czekoladzie, kanapka z Dactellą, Chai Latte


Perfect dinner 👌

Skusiłam się ostatnio na kilka nowych Danio, oto jeden z nich - kawowy z czekoladowymi kulkami. Serek jest pyszny, czuć w nim wyraźnie kawę, z czekoladą komponuje się idealnie (choć trochę jej mało :C) Trafia na listę ulubionych ^^

Do kompletu też kanapka z Dactellą i Chai Latte, na którą polowałam już od zimy. W styczniu niemal w każdej kawiarni można było taką kupić, a ja jakoś zawsze w końcu zamawiałam coś innego, po części dlatego, że nie do końca wiedziałam, czym ten specjał jest. W tym tygodniu rzucił mi się w oczy przepis; okazało się, że to coś w rodzaju bawarki, tyle że mocno korzenne i niesamowicie rozgrzewające. Smakowało naprawdę genialnie i przysięgam, że następnym razem w So Cafe wezmę to zamiast kawy ;) 

No dobra, skłamałam, za bardzo kocham kawę. Tak czy siak, polecam :)

Chai Latte
Składniki na 2 porcje:
- 2 laski cynamonu (ew. ok. 3 łyżeczki mielonego)
- 1 łyżeczka imbiru
- 8 goździków
- 8 ziaren kardamonu
- 3 łyżeczki herbaty liściastej
- 6 łyżeczek cukru
- 380 ml wody
- ok. 2/3 szklanki mleka

Wodę i przyprawy wrzucić do garnka, doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować 10 min. pod przykryciem. Po tym czasie dodać cukier, gotować chwilę, wsypać herbatę, zdjąć z ognia i zostawić na 3 minuty pod przykryciem do zaparzenia. Podgrzać mleko. Herbatę przecedzić przez sitko, rozlać do kubków, dolać gorące mleko. Wymieszać, podawać od razu. Smacznego!

FragOla <3

wtorek, 19 sierpnia 2014

Dactella


Krem czekoladowo - daktylowy


Jogurt z limetką i mascarpone, kanapka z pełnoziarnistym chlebem i Dactellą

Pamiętacie krem kanapkowy Snickers? Smakował wszystkim tak bardzo, że w krótkim czasie cały słoik zniknął z lodówki  
:) Żeby urozmaicić sobie życie czymś innym niż Nutella i masło orzechowe, przygotowałam kolejne słodkie smarowidło.

Krem z daktyli jest bardzo smaczny, słodki i kakaowy; ma idealną do smarowania konsystencję Nutelli, choć nie ma w nim grama czekolady. Jest intensywnie daktylowy, czuć w nim też cynamon... Pycha, choć Snickersa już chyba nic nie przebije ;D

Co do przygotowania, jest o wiele łatwiejsze niż Snickers, bo wystarczy tylko wszystko zblendować. Składników też jest niewiele. Zdecydowanie wszystko ułatwia blender z misą, którego niestety nie posiadam - miksowanie daktyli zwykłym rozdrabniaczem to prawdziwy koszmar :( Na szczęście udało się - efekt na zdjęciach :3

Polecam wszystkim na kanapki, najlepiej smakuje z pełnoziarnistym pieczywem. U mnie kanapka z Dactellą (Nutella, tyle że z daktyli ;D) pojawiła się w towarzystwie kolejnego smaku serka Italieri, równie dobrego jak dwa wcześniejsze. Na razie żaden jogurt tej firmy mnie nie zawiódł; ten przywodził na myśl smak lodów cytrynowych... Ojej, czy to już jest lokowanie produktu? =D

Krem czekoladowo - daktylowy
Składniki:
- 200 g suszonych daktyli
- 2 łyżki kakao 
- trochę mleka
- cynamon, szczypta chilli
- 1/2 łyżki cukru trzcinowego

Daktyle zblendować z kakao. Dodawać mleko, blendując, aż konsystencja stanie się kremowa. Wmiksować cukier i przyprawy, przełożyć do słoika. Przechowywać w lodówce. Smacznego!

FragOla <3

Przepis zaczerpnięty z bloga Just My Delicious.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Bananowo - cynamonowe kanapki

Kanapki z chlebem wieloziarnistym i pastą bananowo - cynamonową

Coś dla wielbicieli bananów - nieco dziwne połączenie tych owoców z kanapką (banan z chlebem?), nie każdemu zasmakuje. Wyraźny smak cynamonu doskonale komponuje się z resztą.Wszystko razem jest słodkie i mocno bananowe; pasta najlepiej smakuje na pełnoziarnistym chlebie :3

Pasta bananowo - cynamonowa
Składniki na 3 - 4 kanapki:
- 2 miękkie banany
- szczypta przyprawy korzennej
- cynamon

Banany rozgnieść widelcem, dodać przyprawę korzenną. Wsypać cynamon - ja polecam dużo, ale jego ilość zależy od waszych preferencji. Dokładnie wymieszać. Przechowywać w lodówce. Smacznego!

FragOla <3

poniedziałek, 21 lipca 2014

Czyżby McDrive? Nie, to tylko Dzień Śmieciowego Jedzenia ;D

Domowy fragola - burger 

Pokaż, kotku, co masz w środku ;)

Prawie jak Subway, brakuje tylko "sól, pieprz, oregano?" (Kto chadza, ten wie ;D)

A oto siostrzany burger mojej siostry, która od razu podłapała pomysł, chcąc mieć w domu choć namiastkę McDonalda 

Kto z nas nie był choć raz z McDonaldzie? Mimo że wolimy się do tego nie przyznawać, to przeciętny konsument chodzi tam dość często. Czego byśmy nie zrobili, fast foody są plagą XXI wieku i nie wygląda na to, żeby coś się w tej kwestii miało zmienić. Powód jest prosty: większość z nas po prostu lubi tam jeść :( Jadąc autostradą czy wracając z wakacji natykamy się na jakąś sieciówkę tyle razy, że w końcu zatrzymujemy się właśnie tam - komercja i reklama robi swoje :D

Jakie ja mam do tego podejście? Uważam, że raz na jakiś czas można - nie umrzemy od tego (choć nie jest to na pewno zdrowe), a zaspokoimy apetyt na tego typu jedzenie. Byle nie zbyt często, bo w końcu w domu można zrobić równie smaczny posiłek, wiedząc przy tym, co jemy :3

Dziś z okazji Dnia Śmieciowego Jedzenia przygotowałam sobie na wieczór domowego burgera ;) Jest o wiele zdrowszy, a śmiem twierdzić, że również o wiele lepszy, od kupnego... A dzień święty trzeba święcić, prawda? ;3

Domowy burger
Składniki:
Tak naprawdę zupełnie dowolne, konieczne tylko dwie połowy bułki :)
Przykładowo:
- bułka pełnoziarnista
- plaster szynki
- dwa listki sałaty
- garść kukurydzy
- rzodkiewka
- 1/3 cebuli
- plaster pomidora
- pieprz, oregano
- sos barbecue

Bułkę przekroić na pół, ułożyć na niej składniki, przyprawić, polać sosem. Złożyć bułkę na pół i zajadać! W wersji full wypas można dołożyć plaster sera i włożyć na minutkę do piekarnika, będzie cheesburger ;) 
I jak, fajna alternatywa?
Smacznego,

FragOla <3

PS: Trzeba mieć chyba szczęki jak rekin, żeby ugryźć to wszystko naraz :)
PPS: Niestety (albo stety) Coli nie ma, bo jej nie znoszę i nie pijam (zdarza mi się Pepsi Max, kiedy chcę się trochę obudzić)


piątek, 18 lipca 2014

Słooodko i kremowo <3

Kanapki z chlebem wieloziarnistym, Nutellą i kremem Snickers, jogurt Popcorn, mleko z cukrem waniliowym, przyprawą korzenną i cynamonem

Krem kanapkowy Snickers (opakowanie prawie jak oryginał, no nie? :3)

Wczoraj wieczorem przypadkiem zobaczyłam znaną wszystkim reklamę Nutelli - wiecie, śniadanie, prędkość światła i tym podobne... Wtedy zdałam sobie sprawę, że odkąd skończyłam podstawówkę i przestałam zajadać się słodyczami na umór, nie jadłam zwyczajnej kanapki z tym smarowidłem! Postanowiłam to zmienić, a żeby nie było nudno, wygrzebałam z bloga www.wbrzuchu.blogspot.com przepis na krem kanapkowy Snickers - niestety nie jadłam nigdy tego sklepowego, ale Snickersy to niezmiennie moje ulubione batoniki, czemu więc nie spróbować? :3 Tak właśnie powstało moje słodkie śniadanie :D

Najgorsze w robieniu kremu było oczywiście przygotowanie karmelu! Nienawidzę tego szczerze, zawsze coś mi nie wychodzi - a to się zapomnę i pomieszam, a to karmel mi zastygnie... Tym razem wyszło dopiero przy drugiej próbie, a garnki całą noc stały zalane wrzątkiem, by się 'odkarmelizować' :( Miałam też dylemat z mlekiem - w przepisie podana była 'puszka', a że, jak wiadomo, puszki są różne, musiałam coś wymyślić. W internecie przeczytałam, że sandardowa puszka mleka skondensowanego ma 250 g, ale z taką ilością czekolada była zbyt gęsta. Uznałam więc, że raz się żyje, wlałam wszystko i na szczęście się udało :D

No ale, bądź co bądź, było warto - krem smakuje jak batoniki, czuć w nim karmel, pysznie chrupiące orzeszki, no i jest obłędnie słodki :P A takie kremy, wbrew twierdzeniom większości ludzi, najlepiej smakują z chlebem pełnoziarnistym. Do tego mleko, jogurt... I dzień będzie świetny :3

Krem kanapkowy Snickers
Składniki:
- 125 g cukru
- 150 g gorzkiej czekolady
- ok. 500 g mleka skondensowanego słodzonego
- 70 g masła
- szczypta soli
- 125 ml śmietany kremówki (30/36%)
- 200 g orzeszków ziemnych 

Zrobić karmel: cukier rozmieszać w rondelku z łyżką wody, postawić na mały ogień. Po jakimś czasie cukier zacznie robić się złocisty. Gdy będzie bursztynowy, zdjąć go z ognia. UWAGA: nie mieszać! Wyrównać kolor cukru można jedynie potrząsając rondelkiem. W czasie karmelizowania się cukru na małym ogniu rozpuścić czekoladę z mlekiem skondensowanym. Do zdjętego z palnika karmelu powoli wlewać kremówkę, cały czas mieszając. Nie wpadać w panikę (jak ja :D), jeżeli karmel zastygnie - po prostu dolać łyżkę wody i postawić na podgrzać, aż stanie się płynny. Do masy karmelowo - śmietanowej dodać masło i sól, wymieszać, podgrzać na małym ogniu. Połączyć powoli z czekoladą, gotując ok. 4 min. do zgęstnienia kremu. Pod koniec wmieszać orzeszki. Gotowy krem przełożyć do słoika i schłodzić w lodówce. Smacznego!

FragOla <3

PS: Lidlowskie jogurty wciąż mnie zaskakują - na opakowaniu napisane, że smak popcornu, a w środku zwykły słodzony serek z ledwo wyczuwalnym toffi... Nie było złe, ale spodziewałam się trochę czego innego ;)

środa, 16 lipca 2014

Kanapki z pastą serowo - jajeczną



Kanapki z chleba słonecznikowego z pastą serowo - jajeczną

Uwielbiam jajka i uwielbiam kanapki serowe z czosnkiem. Ta pasta jest połączeniem tego wszystkiego - idealna na śniadanie dla mnie!

Pasta serowo - jajeczna
Składniki:
- 3 jajka
- pęczek sczypiorku
- 100 g żółtego sera
- 1 ząbek czosnku
- 2 łyżki majonezu
- sól, pieprz

Jajka ugotować na twardo i zetrzeć na tarce. Szczypiorek posiekać, ser zetrzeć, czosnek wycisnąć przez praskę. Dodać majonez i połączyć wszystko ze sobą. Przyprawić do smaku. Smacznego!

FragOla <3

piątek, 13 czerwca 2014

Kolorowe kanapeczkiii <3

Kanapka z mozarellą, rukolą, pomidorem, pieprzem i bułką wieloziarnistą; kanapka z mozarellą, nektarynką, cynamonem i bułką wieloziarnistą

A podobno je się z głodu, nie z nudów...