Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2015

Tort żelkowy

Uśmiechnięty kawałek tortu żelkowego

Niedawno podjęłam się organizacji urodzin koleżanki. Miał być piknik, szmpan, tort i istna sielanka... Niestety trochę padało, koszyk z prowiantem i kocami był straszliwie ciężki, a od siedzenia na ziemi nabawiłam się okropnego przeziębienia. Mimo wszystko jednak popołudnie to było bardzo udane, głównie za sprawą przepysznego tortu ;)

Ponieważ moja koleżanka jest ogromną fanką żelek, razem z przyjaciółkami postanowiłyśmy upiec tort żelkowy. Wyzwanie było trudne - trzeba było przekopać kilkanaście przepisów, by w końcu trafić na ten jedyny ;) W końcu go znalazłyśmy - był to przepis na tort z biszkoptem, mascarpone i kremem ozdobiony żelkowymi miśkami. Wziąłyśmy się więc do roboty!

Wspólnymi siłami stworzyłyśmy ciasto, które wyglądało i smakowało - cóż - jak urodzinowy przysmak dziesięciolatki ;) Było jednak przepyszne, głównie za sprawą żelków winnych przywiezionych kiedyś z Anglii. Zjadłyśmy tort w cztery, przez co nie mogłyśmy się potem ruszać... Było warto ;)

Gdybym miała podsumować ten wypiek, powiedziałabym: słodkie, słodkie, słodkie. Dla wielbicieli wytrawnych smaków nie jest to najlepszy wybór, za to dla dzieci i żądnych żelków nastolatek - wręcz idealny ;) Nie dajcie się zwieść jego wyglądem, w rzeczywistości jest... cóż, właściwie jest dokładnie taki, na jaki wygląda ;)

Tort żelkowy
Składniki:
- 5 jajek
- 180 g + 1 łyżka cukru
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 3/4 łyżeczki + 1/3 łyżeczki + 1/2 łyżeczki aromatu śmietankowego
- 120 g mąki pszennej
- 100 g mąki tortowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 500 ml + 2,5 łyżki mleka 
- 1 opakowanie budyniu śmietankowego niesłodzonego
- 250 g mascarpone
- 3 łyżeczki żelatyny
- 200 g dżemu malinowego
- 250 g masła
- 2 szklanki cukru - pudru
- różowy barwnik spożywczy
- 2 - 3 opakowania dowolnych żelków

Żółtka utrzeć z 180 g cukru i 3 łyżkami ciepłej wody, dodać 3/4 łyżeczki aromatu i zmiksować. Białka ubić z cytryną na sztywno. Do żółtek dodać mąki i proszek, zmiksować, delikatnie wmieszać białka. Tak przygotowane ciasto przełożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 160 stopniach ok. 55 min. 
Budyń ugotować z mleka i łyżki cukru. Do budyniu dodać rozpuszczoną w 1/4 szklanki ciepłej wody żelatynę i aromat, wymieszać i odstawić do ostygnięcia. Dodać mascarpone i dokładnie wymieszać, odstawić do lodówki. 
Upieczony biszkopt wystudzić, przekroić na 3 blaty. Przekładać je dżemem i budyniem, tworząc warstwy biszkopt - budyń - dżem - biszkopt - budyń - dżem - biszkopt.
Masło utrzeć z cukrem, dodać barwnik. Kremem wysmarować wierzch i boki tortu. Ozdobić ciasto żelkami i wstawić do lodówki. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z bloga Mała cukierenka

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Tarta z czarną porzeczką i bezami

Tarta z czarną porzeczką i bezami

Za oknem coraz ładniej, widać nadchodzące lato, a na naszych stołach coraz mniej ciężkich, czekoladowych ciast. No, może nie na moim, bo ja jestem uzależniona, ale na większości. Dlatego moja mama stanowczo zażyczyła sobie, by na jej urodzinowym grillu pojawiło się jakieś ciasto owocowe; padło na tartę z czarną porzeczką.

Wbrew pozorom ciasto jest dość pracochłonne, bo składa się aż z 4 warstw: ciasta, porzeczki, bitej śmietany i bezy. Ja z bezami się nie wyrobiłam, wykorzystałam więc kupne. Praca nad nią wymaga więc nieco wysiłku ;)

Czy jest to wysiłek w pełni uargumentowany? Prawdę mówiąc, zależy dla kogo - tarta ma dość specyficzny smak, mocno słodkie bezy mieszają się w niej z jajecznym spodem i trochę brakowało mi kwaśnej, wyrazistej porzeczki, której było za mało. Ciasto ma jednak coś w sobie i podejrzewam, że wielu gościom bardzo smakowała ;)

Tartę tę polecam fanom słodkich ciast owocowych i wielbicielom kontrastów beza - owoce. Oni z pewnością się nie zawiodą. Tym, którzy - jak ja - wolą czekoladę, kawę i inne używki, czegoś w tym cieście może brakować... Ale i tak zjedzą je ze smakiem ;)

Tarta z czarną porzeczką i bezami
Składniki:
- 200 g mąki
- 120 g masła
- 2 łyżki cukru - pudru
- 5 jajek + 1 żółtko
- 250 g dżemu z czarnej porzeczki
- 200 ml + 250 ml kremówki 36%
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- sok z 1/2 cytryny
- bezy na wierzch 

Z mąki, żółtka, cukru - pudru i  masła zagnieść kruche ciasto. Zawinąć je w folię i odłożyć do lodówki na godzinę. Po tym czasie wyjąć, rozłożyć na wysmarowanej masłem formie, na ciasto wyłożyć papier do pieczenia i obciążyć go (np. ryżem). Piec 15 min. w 190 stopniach, usunąć papier i piec kolejne 5 minut. Dżem zmiksować z 200 ml kremówki, jajkami, mąką ziemniaczaną i sokiem z cytryny, masę wylać na ciepłą tartę. Piec 25 min. w 180 stopniach. Schłodzić kilka godzin w lodówce. 250 ml kremówki ubić na sztywno i rozsmarować ją na cieście, wierzch ozdobić bezami. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.


niedziela, 26 kwietnia 2015

Tort Ferrero Rocher

Tort Ferrero Rocher

Wczoraj sobota, imieniny kota, a także urodziny mojej mamy ;) Jak zwykle był grill i były ciasta - tradycja pozostała tradycją :D

Najbardziej chwalony przez gości był tort Ferrero Rocher, który tak naprawdę tortem wcale nie był ;) Został ładnie pokrojony i podany jako ciasto wraz z tartą porzeczkową. Zniknął bardzo szybko i gdyby nie to, że zawsze zapobiegawczo odkrajam sobie kawałek ciasta przed podaniem deserów na stół, pewnie nie dane byłoby mi go spróbować...

Mimo że przysmak ten składa się aż z 3 blatów bezowych, nie jest wcale trudny do wykonania. Najdłuższą czynnością przy jego robieniu jest pieczenie blatów bezowych - przez tę godzinę zdążyłam dokończyć drugie ciasto i makaroniki ;) Jeśli bezy wyjdą, ciężko coś w cieście zepsuć, bo wystarczy je przełożyć prostym kremem. Obyło się bez załamań nerwowych, ale może po prostu nabrałam już wprawy ;)

Niezależnie jednak od trudności w wykonaniu tort wygląda cudownie, a smakuje jeszcze lepiej. Wartswy bezowe przełożone słodkim kremem z Nutellą i orzechami to prawdziwa rozkosz dla podniebienia... Ciasto smakuje jak pralinki Rocher w wersji wypasionej, żaden więc wielbiciel czekolady się mu nie oprze :)

Choć tort ten jest sporym grzechem, jestem przekonana, że jest to grzech warty sam siebie. Okropną stratą byłoby go nie spróbować... A kiedy sięgnie się po jeden kawałek, drugi ląduje na naszym talerzu jakoś tak z automatu i daje tyyyle szczęścia... ;D

Tort Ferrero Rocher
Składniki:
- 6 białek
- 1,5 szklanki + 1/2 szklanki zmielonych orzechów laskowych 
- 1 i 1/4 szklanki cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 30 g gorzkiej czekolady
- 100 g mlecznej czekolady
- 400 g mascarpone
- 400 g Nutelli

Białka ubić na sztywno, dodawać stopniowo cukier i miksować, aż powstanie piana na bezę. Dodać mąkę, 1,5 szklanki zmielonych orzechów i startą gorzką czekoladę, delikatnie wymieszać. Masę rozdzielić na 3 blaty bezowe o średnicy ok. 23 cm, każdy rozsmarować na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 1 godz.15 min. w temp. 150 stopni. Przygotować krem: mascarpone zmiksować z Nutellą, dodać rozpuszczoną mleczną czekoladę i pozostałe orzechy, wymieszać. Schłodzić w lodówce. Upieczone i wystudzone bezy zdjąć delikatnie z blaszek i przełiżyć kremem, tworząc warstwy beza - krem - beza - krem - beza - krem. Wysmarować także boki tortu. Przechowywać w lodówce. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.

środa, 8 kwietnia 2015

Babka orzechowa z marcepanem


Babka orzechowa z marcepanem i polewą ajerkoniakową

Kolejny wypiek świąteczny, którego nie zdążyłam dodać wczoraj, przed wami: oto wielkanocna baba w nieco innej wersji niż tradycyjnie! Wprawdzie jest puszysta i wyrośnięta, ale nie ma w sobie nic z suchej babki na drożdżach.

Ta babka jest mokra, wyrazista, nie za słodka i wprost idealna ;) Orzechy włoskie nadają jej tej głębi smaku, a każdy kawałek marcepanu jest wspaniałym słodkim akcentem. Oczywiście bez przygód się nie obyło - zapomniałam o wysmarowaniu masłem wnętrza formy, polewa powstała więc bardzo spontanicznie, by zatuszować rażące ubytki w cieście.

Każdego, kto dotychczas nie lubił babki, zachęcam do wypróbowania tego przepisu: być może odkryjecie to ciasto na nowo?

Babka orzechowa z marcepanem
Składniki:
- 150 g marcepanu
- 150 g orzechów włoskich
- 200 g + 60 g kremówki 30%
- 3 jajka
- 100 g mąki
- 100 g cukru waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki przyprawy do piernika
- 100 g mascarpone
- 1/2 szklanki cukru - pudru
- 1/4 szklanki ajerkoniaku

Orzechy włoskie zmielić. Białka ubić na sztywno, dodać cukier waniliowy. Dodać żółtka i wmiksować. Masę jajeczną wmieszać do mąki wymieszanej z orzechami, przyprawą do piernika, proszkiem do pieczenia i startym marcepanen, dodać kremówkę i dokładnie połączyć składniki. Formę babkową wysmarować masłem, wlać do niej ciasto i piec 60 min. w 175 stopniach. Po przestudzeniu ostrożnie wyjąć babkę z formy. Mascarpone, cukier - puder, ajerkoniak i 60 g kremówki zmiksować, wysmarować powstałym kremem wierzch ciasta i odstawić je w chłodne miejsce do zastygnięcia. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Mazurek fistaszkowy z mleczną czekoladą

Mazurek z kremem orzechowym, orzechami ziemnymi i mleczną czekoladą

Święta miałam dość zajęte, nie zdążyłam więc nawet złożyć wam życzeń ;) Działo się jak zwykle wiele: rodzina w komplecie, gorące duskusje przy stole, a w poniedziałek wielka bitwa dyngusowa na balony! Wszystko to w towarzystwie wspaniałych, tradycyjnych słodkości ;)

Mazurek miał duże powodzenie na świątecznym stole, choć może to i moja zasługa: po oblewaniu innych wodą byłam tak głodna, że zjadłam chyba z 3 kawałki ;) Trudno się jednak temu dziwić, bo wyszedł naprawdę smaczny, kruchy, w tonach słodko - słonych. Był on ostatnim ciastem, które piekłam w sobotę, więc przy jego wyrobie padałam z nóg... dlatego nie ma na nim ozdóbek z zajączkami ;)

Polecam kiedyś upiec fistaszkowego mazurka, nawet niekoniecznie w święta - to ciasto zasmakuje fanom słodko - słonych połączeń o każdej porze roku ;) 

Mazurek fistaszkowy z mleczną czekoladą
Składniki:
- 350 g mąki
- 50 g cukru - pudru
- 2 żółtka
- 1 łyżka śmietany
- 200 g masła
- 150 g mascarpone
- 150 g masła orzechowego crunchy
- 100 g białej czekolady
- 100 - 150 g mlecznej czekolady
- 1 - 1,5 szklanki orzeszków ziemnych solonych

Z mąki, masła, cukru, żółtek i śmietany wyrobić kruche ciasto, owinąć je folią i schłodzić ok. godzinę w lodówce. Po tym czasie rozwałkować na szerokość blachy wyłożonej papierem do pieczenia (można rozwałkować cienko, a pozostałe ciasto przeznaczyć na dekorację), ponakłuwać widelcem i piec 20 min. w temp. 200 stopni. Białą czekoladę rozpuścić, zmiksować z masłem orzechowym i mascarpone. Wysmarować powstałym kremem upieczony spód, obsypać ciasto orzeszkami i oblać rozpuszczoną mleczną czekoladą. Przechowywać w chłodnym miejscu. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.

niedziela, 22 lutego 2015

Party menu #2: Tarta kawowa


Tarta kawowa


Bardzo lubię tarty, choć prawie z każdą zrobioną przeze mnie jest ten sam problem: wychodzi strasznie cienka i krucha ;) Właściwie tarta chyba powinna taka być, ale mimo wszystko problemy z krojeniem i nakładaniem na talerz nie są przyjemne... Ta tarta taka nie jest - na pyszne, mocne ciasto, a jej smak jest po prostu nieziemski... Czemu by więc jej nie upiec?

Tarta kawowa nie wymaga zbyt wiele poza kupieniem składników. Nie trzeba nawet ugniatać do niej ciasta, bo zrobione jest ono ze zblendowanych z masłem ciasteczek (w moim przypadku Oreo, bo całkiem czekoladowych nie było w sklepie). Cały proces produkcji jest więc bardzo prosty, co jest kolejną zaletą tego deseru :)

Co z kolei ze smakie? Cóż, nie wiem, czy tarta kawowa to do końca trafna nazwa, bo ja czułam w niej głównie czekoladę: kakaowe były Oreo, kakaowa posypka... Tylko wnętrze z mleka skondensowanego miało lekki posmak kawy. Jak dla mnie ciasto mogłoby być intensywniejsze, co nie zmienia faktu, że całość prosi się tylko o brawa: połączenie spodu z Oreo, słonego masła orzechowego, delikatnego kawowego aromatu i bitej śmietany to nic, tylko niebo w gębie! Dzięki masłu ciasto nie jest zasładzające, a spód i wnętrze ciasta są niemal tak samo uzależniające; tylko bitej śmietany jak dla mnie mogłoby być mniej.

Tarta ta to przysmak nie tylko dla kawoszy; wszyscy, którzy lubią intensywne, oryginalne smaki będą nią z pewnością zachwyceni! Ja jeszcze na pewno nie raz ją przygotuję, a już spód z ciasteczek będę stosowała ciągle :D

Tarta kawowa
Składniki:
- 350 g ciastek czekoladowych (u mnie Oreo)
- 70 g masła
- 400 g mleka skondensowanego słodzonego
- 400 g mleka skondensowanego niesłodzonego
- 5 żółtek
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
- 350 ml kremówki 36%
- ok. 1/2 słoika masła orzechowego crunchy
- 1 łyżka cukru - pudru

Ciastka zblendować z masłem. Wyłożyć do formy tartowej wysmarowanej masłem, mocno wgnieść masę w boki i dno. Schłodzić przez ok. 30 min. Pozostałe składniki (z wyjątkiem cukru, śmietany i masła orzechowego) roztrzepać w misce, przelać na schłodzony spód. Piec ok. 55 min. w 140 stopniach, wstawić do lodówki na kilka godzin. Po tym czasie tartę posmarować masłem orzechowym i przykryć bitą śmietaną z kremówki i cukru - pudru. Obsypać kakao lub kawą, udekorować dowolnie. Smacznego!

FragOla <3

Party menu #1: Pani Walewska


Pani Walewska



Wczoraj urodziny miał mój tata, a ja po raz kolejny wystąpiłam w roli domowej piekarki ;) Nie narzekam, choć w piątek robiłam wszystkie ciasta do pierwszej w nocy ;) Po spróbowaniu muszę jednak przyznać, że było warto ^^

Jednym z ciast była słynna Pani Walewska, do której przygotowania zabieram się chyba od kilku lat ;) To jedno z lepszych ciast bezowych, ale jest zarazem dość trudne i pracochłonne. Może nienajlepszym pomysłem było więc zabieranie się za nie o 20:00 w piątek... Cóż, mimo wszystko wyszło smacznie ;)

Ciasto składa się z dwóch trzywarstwowych placków bezowych, przełożonych masą budyniową. Najtrudniejsze było dla mnie (jak zawsze, nie nadaję się do tego) przełożenie górnego placka na ten dolny - bałam się, że moje niesprawne rączki szybko zniszczą całą dotychczasową pracę. Na szczęście wszystko się udało, choć miałam też mały problem z dżemem - nałożyłam go przy pierwszej warstwie nieco za dużo i w rezultacie puścił sok i wypłynął. Początkowy placek górny stał się więc plackiem dolnym ;)

Pani Walewska wyszła naprawdę oporowo dobra - słodka beza w połączeniu z kwaśnymi porzeczkami i kremem migdałowym tworzyła kompozycję niemal idealną ^^ Choć ciasto było raczej ciężko kroić, a jeszcze trudniej jeść tak, by się nie rozwalało, przy odrobinie wysiłku można było osiągnąć kulinarne wyżyny :) Mogłabym jeść to ciasto codziennie, chociaż pewnie po jakimś czasie bym się mocno zasłodziła.

Wszystkim fanom ciast bezowych polecam ogromnie Panią Walewską; mimo że na pewno nie raz próbowaliście jej w takiej czy innej odsłonie, domowa wersja jest najlepsza ;) Nie zawiedziecie się!

Pani Walewska
Składniki:
- 6 jajek + 2 żółtka
- 500 g + 3 łyżki mąki pszennej 
- 200 g + 200 g masła
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1,5 szklanki + 3 łyżki cukru
- 1 łyżka + 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 g płatków migdałowych
- 1 słoik dżemu z czarnej porzeczki
- 2 szklanki mleka
- 8 g cukru waniliowego
- łyżeczka aromatu migdałowego
- odrobina likieru Amaretto

Z 6 żółtek, 500 g mąki, cukru - pudru, proszku do pieczenia i 200 g masła zagnieść kruche ciasto, podzielić je na 2 części. Jedną część rozwałkować na papierze do pieczenia na kształt formy 25x30 cm. Na to wyłożyć połowę dżemu. Białka ubić na sztywno, dodawać partiami cukier, cały czas miksując. Pod koniec wmieszać do masy mąkę ziemniaczaną i jej połowę wyłożyć na dżem. Obsypać połową płatków migdałowych. Przygotować w ten sam sposób drugi placek, piec razem w 175 stopniach przez 40 min. Przygotować krem: zagotować szklankę mleka z 3 łyżkami cukru, resztę mleka zmiksować z żółtkami, 3 łyżkami mąki pszennej i 2 łyżkami mąki ziemniaczanej. Dodać do gotującego się mleka i ponownie zagotować, aż powstanie budyń. Ostudzić, utrzeć masło i zmiksować je z przygotowaną masą oraz aromatem i likierem. Na jeden z ostudzonych placków wyłożyć krem, przykryć go ostrożnie drugim plackiem. Schłodzić w lodówce. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków. 

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Oreo Brownie


Brownie z ciastkami Oreo



Rodzinne obiady to w moim domu tradycja. Każde urodziny czy imieniny są okazją do zorganizowania spotkania, za którymi, głupio się przyznać, szczególnie nie przepadam. Ostatni domowy zjazd trwał 5 godzin, czyli zdecydowanie za długo. Były w nim jednak pozytywy, a mianowicie 5 kawałków brownie oreo!

Nie jestem zbyt dumna z pochłoniętej przez siebie ilości czekolady, ciasto jednak było tak dobre, że nie mogłam się powstrzymać :( Zrobiłam je z innego przepisu niż zwykle, wyszło więc bardziej mokre :3 Jadłam je, jadłam i nie mogłam przestać - za każdym kawałkiem brałam następny ;) Robiłam je chyba 20 min. i mniej więcej tak szybko znikło ;)

Pomysł na połączenie tego wyjątkowego, cudownie czekoladowego ciasta z ciasteczkami Oreo uważam za bardzo udany :D Te dwie słodkości smakowały razem idealnie i mogę wam je z czystym sumieniem baaardzo polecić. Ostrzegam przed nim osoby na diecie - jeden kawałek i przepadniecie, będziecie sięgać po kolejne kilka razy ;) Może więc lepiej nie piec tego ciasta za dużo...?

Oreo Brownie
Składniki:
- 100 g ciastek Oreo
- 200 g gorzkiej czekolady
- 200 g masła
- 1/2 szklanki mąki
- 4 jajka
- 3/4 szklanki cukru

Czekoladę rozpuścić z masłem, przestudzić. Wmiksować do niej jajka, mąkę i cukier. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać na nią masę czekoladową. Wierzch posypać obficie ciastkami Oreo, wciskając je lekko do środka ciasta. Piec 22 minuty w 190 stopniach. Smacznego!

FragOla <3

piątek, 26 grudnia 2014

Ciasto czekoladowe ze śliwką i rumem


Ciasto czekoladowe z suszoną śliwką i rumem




Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że niemal wszystkie świąteczne słodkości w tym roku zawierały śliwki. Kutia, krajanka, a teraz jeszcze ciasto czekoladowe... Nie mam pojęcia, co mnie strzeliło z tymi śliwkami ;)

Ciasto czekoladowe ze śliwką zostało niestety pokonane przez bezkonkurencyjną krajankę z marcepanem. W innych okolicznościach mogłoby stać się moim faworytem - jest banalnie proste w wykonaniu, a smakuje świetnie. Jest bardzo podobne do brownie, choć nieco lżejsze za sprawą białek. Aromat rumu, choć tylko delikatnie wyczuwalne, robi swoje i nie pozwala się od ciasta oderwać ;)

Czy muszę przyznawać się, ile kawałków zjadłam...? Pewnie byłoby to świetną reklamą, ale... na razie niech pozostanie moją słodką tajemnicą :3

Ciasto czekoladowe ze śliwką i rumem
Składniki na tortownicę o śr. 20 cm:
- 5 łyżek masła
- 175 g cukru
- 100 g gorzkiej czekolady
- 4 białka
- 85 g mąki
- 2,5 łyżki kakao
- 5 łyżek rumu
- 1 łyżeczka cynamonu
- 250 g śliwek kalifornijskich (polecam dać trochę więcej)

Śliwki pokroić, zalać rumem i odstawić na 30 min. Kakao, czekoladę, masło, 140 g cukru i 100 ml gorącej wody rozpuścić na małym ogniu, przestudzić. Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier i dokładnie rozetrzeć. Wmieszać delikatnie mąkę, cynamon i masę czekoladową. Wylać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, rozłożyć na wierzchu śliwki. Piec 30 min. w temp. 180 stopni. Smacznego!

FragOla <3


Krajanka piernikowa z marcepanem i śliwką


Piernikowa krajanka z marcepanem i powidłami śliwkowymi



Święta, święta i... po świętach ;( Choć śnieg zagościł u nas dopiero dziś, Boże Narodzenie powoli dobiega końca. Z pewnych względów może i słusznie - zjadłam już 1562366 ciastek imbirowych, po kolejnej porcji zacznę nie tylko czuć się jak wieloryb, ale i wyglądać ;)

Przy świątecznym stole obok tradycyjnych pierogów i barszczu nie zabrakło moich cukierniczych popisów ;) Jedym z najbardziej udanych była krajanka piernikowa z marcepanem i śliwką. Trochę roboty przy niej było, ale każda włożona w nią praca była tego warta :3

Kiedy już udało mi się rozwałkować pięknie dwie części ciasta, rozetrzeć marcepan, otworzyć słoik powideł (to było najgorsze) i szczęśliwie ciasta nie przypalić, mogłam wreszcie rozkoszować się smakiem deseru. Krajanka jest naprawdę przepyszna, idealnie świąteczna za sprawą ciasta z przyprawami korzennymi i bakaliami (kandyzowana skórka pomarańczy - mistrzostwo...) oraz marcepanu. Wyszła dość słodka, chociaż marcepan nie dominuje. Świetnie współgra z nim kwaśna śliwka - dla tego połączenia warto odpuścić sobie i zjeść trzy kawałki ;)

Biorąc pod uwagę to, że ciasto niemal nie powstało, bo szukanie marcepanu zajęło trzy dni i chyba z dziesięć sklepów (w końcu szczęśliwie odnalazłam go w Lidlu), trzeba się jeszcze bardziej cieszyć z okazji do spróbowania go. Polecam je ogromnie, bo naprawdę warto, nawet jeśli nie przepadacie za marcepanen. To ciasto jest po prostu grzechu warte :3

Krajanka piernikowa z marcepanem i śliwką
Składniki na dużą kwadratową blachę:
Ciasto:
- 3 i 1/3 szklanki mąki
- 1/2 szklanki miodu
- 125 g masła
- 1 jajko 
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżeczka sody
- szczypta soli
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
- 1/2 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
- 1 łyżka cynamonu
- 1 łyżeczka imbiru
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1/2 łyżeczki goździków
- 1/4 łyżeczki pieprzu
- 1/4 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego 
Marcepan:
- 300 g masy marcepanowej
- 2 żółtka
- 1 łyżka soku z pomarańczy
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1/3 szklanki mąki
- 1 łyżka mleka
- 1 łyżeczka aromatu migdałowego

+ 300 g powideł śliwkowych


Suche składniki wymieszać w misce z bakaliami. Masło, miód i cukier podgrzewać chwilę w rondelku do połączenia się składników, wmieszać przyprawy korzenne, dodawać partiami mąkę, cały czas mieszając, aż ciasto stanie się bardzo gęste i zwarte. Zdjąc z palnika, wbić jajko i lekko wyrobić. Blachę wysypać mąką i zagnieść ciasto, w razie potrzeby dosypać odrobinę mąki. Podzielić je na 2 części, obie rozwałkować w kwadraty o wymiarach formy do pieczenia. Składniki na warstwę marcepanową rozetrzeć na jednolitą masę. Jedną czemęść ciasta wyłożyć na formę z papierem do pieczenia, na niej rozsmarować marcepan, pozostawiając ok. centymetra wolnych brzegów. Wyłożyć na to powidła. Przykryć wszystko drugą częścią ciasta i dokładnie skleić je z częścią spodnią. Piec w 180 stopniach ok. 30 min. Po upieczeniu pozostawić na noc odkryte, później przechowywać zasłonięte folią. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki.



piątek, 19 grudnia 2014

Brownie piernikowe

Brownie piernikowe (+kawałek mojej ręki w bonusie)

Z okazji Wigilii klasowej zostałam wyznaczona do przygotowania kilku słodkości ;) Ponieważ tradycyjne pierniczki zaklepał już ktoś inny, musiałam podejść do świątecznych wypieków z innej strony - znalazłam przepis na brownie piernikowe, które nie było powtórzeniem cudzego wypieku, a mimo to miało w sobie Święta ;)

Ciasto wszystkim smakowało i zostało pochłonięte w kilka chwil. Mi, jak to brownie, pasowało również - było wzorowo zapychające i przesadnie czekoladowe. Niestety przyprawy korzenne były mało wyczuwalne, mimo że dałam ich więcej niż w przepisie :( Rada jest jedna - następnym razem wrzucę ich tam kilka łyżek!

Brownie piernikowe
Składniki na średnią keksową blachę:
- 90 g gorzkiej czekolady
- 115 g masła
- 2/3 szklanki mąki
- 2 jajka
- 2/3 szklanki cukru
- 1/2 łyżeczki aromatu waniliowego
- 1/4 szklanki kakao
- 2 - 3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika/do potraw z dyni/zmieszanych goździków, imbiru i gałki muszkatołowej

Czekoladę z masłem rozpuścić na małym ogniu, przestudzić. Dodać resztę składników i dokładnie zmiksować. Masę wyłożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, piec ok. 33 min. w 160 stopniach. Smacznego!

FragOla <3

niedziela, 14 grudnia 2014

Party menu #4: Szarlotka orzechowa


Orzechowa szarlotka z żurawiną



Tradycyjnie, ale nie do końca, czyli orzechowa szarlotka przed wami ;) Pyszne połączenie jesiennych smaków i bakalii, aż chce się więcej ^^

Oj, wesoło było w kuchni przy pieczeniu! Najpierw, ponieważ jak zawsze nie doczytałam w przepisie, że potrzebne są mielone orzechy (a blender pozostaje w sferze marzeń), niczym Thor tłukłam młotkiem orzechy laskowe :3 Hałas i ich fragmenty rozniosły się po całym domu, w końcu jednak powstał wymarzony proszek laskowy ;) Później radośnie wysypałam kruszonkę na jabłka... pod koniec orientując się, że nie dodałam piany! Było trochę zabawy ze zdejmowaniem tego ciasta, trzeba przyznać ;)

Koniec końców na szczęście ze wszystkich tych nieszczęść wyszła mi szarlotka idealna - z mocno wyczuwalnym orzechowym posmakiem, kwaśną żurawiną i puszystą pianką ;) Gdybym lubiła szarlotkę, zapewne stałaby się moim ulubionym ciastem :D Kto wie, może i tak się stanie...?

Szarlotka orzechowa
Składniki:
- 1 i 1/4 szklanki orzechów laskowych
- 3 jajka
- 230 g masła 
- 2 i 1/3 szklanki mąki
- 2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 1/2 szklanki cukru - pudru
- 1 i 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 2 słoiczki marmolady jabłkowej z cynamonem
- 80 g żurawiny
- 100 g cukru

Orzechy laskowe zetrzeć na pył. Dodać do nich mąkę, masło, żółtka, cynamon, proszek, aromat, gałkę i cukier - puder, zagnieść elastyczne ciasto, owinąć je folią i wstawić do lodówki na ok. 30 min. Po tym czasie podzielić je na pół, połowę rozłożyć na dużej, kwadratowej blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Do marmolady dodać żurawinę, wymieszać. Rozłożyć nadzienie na cieście. Białka ubić na sztywno, dodawać stopniowo cukier, miksując. Pianę wyłożyć na nadzienie. Wierzch ciasta obsypać pokruszoną resztą ciasta. Piec 50 min. w 175 stopniach. Smacznego!

FragOla <3


Party menu #3: Brownie z masłem orzechowym


Brownie z masłem orzechowym


Kolejną czekoladową pokusą na wczorajszym stole było pyszne, niezwykle wypasione brownie - nie dość, że z ogromną ilością czekolady, to jeszcze z masłem orzechowym! Tak oto dwie moje miłości zostały połączone w jedno ;)

Ciasto wyszło jak zwykle - zakalcowate, ciężkie, zapychające, a przy tym takie, jakie kocham :) Masło orzechowe nie dominowało, było tylko dodatkiem dopełniającym intensywnie czekoladowy smak. Zdecydowanie było z czym romansować tego wieczoru - mój związek z brownie coraz szybciej się rozwija :3

Wielbicieli brownie, orzechów oraz mocnych, nie przesłodzonych smaków mogę śmiało zaprosić na deser. Ciasta zostało tyle, że chętnie się podzielę; nawet ja nie wepchnę w siebie takiej jego ilości!

Brownie z masłem orzechowym
Składniki:
- 150 + 50 g gorzkiej czekolady
- 1/4 słoiczka masła orzechowego (najlepiej crunchy)
- 180 g masła
- 250 g cukru - pudru
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 4 jajka
- 140 g mąki
- 3,5 łyżki masła orzechowego
- szczypta proszku do pieczenia

Czekoladę (150 g) rozpuścić z masłem, przestudzić, dodać cukier, mąkę, aromat, jajka, kakao i proszek zmiksować, wmieszać posiekaną resztę czekolady. Wyłożyć na keksówkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na wierzchu ciasta rozsmarowywać po łyżeczce masło orzechowe. Narysować na wierzchu esy - floresy wykałaczką. Piec ok. 36 min. w 160 stopniach. Wystudzić, podawać po zastygnięciu masła orzechowego. Smacznego!

FragOla <3

niedziela, 3 sierpnia 2014

Party menu #2: Tarta z borówką amerykańską


Tarta z borówką amerykańską



Sezon na borówki w pelni, czas więc szykować tartę!

Na imprezę urodzinową potrzebne mi było konkretne ciasto: musi być proste, nieskomplikowane, nie za słodkie i owocowe (upały...) oraz przepyszne. Tarta z borówką pasowała do tej kategorii idealnie :) Jest pyszna i lekka, a przygotowanie zajmuje dosłownie parę minut + czas leżakowania i pieczenia.

Co było w niej najlepsze? Chyba te owoce, mokre i lekko kwaśne, pachnące latem... A może cieniutki kruchy spód? Sama już nie wiem...

Tarta z borówką amerykańską
Składniki:
- 450 g borówki amerykańskiej
- 130 g masła
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki + 6 łyżek cukru - pudru
- 1 żółtko
- 1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 3,5 łyżki mleka
- 175 g mąki

Mąkę, żółtko, mleko, masło, 1/2 łyżeczki cukru - pudru i sol zagnieść na kruche ciasto, owinąć folią i wstawić do lodówki na 3 godziny. Piekarnik nagrzać do 220 stopni. Wyjąć, rozwałkować, wyłożyć nim formę do tarty o śr. 25 cm, wysmarowaną masłem i obsypaną mąką. Borówki wymieszać z cukrem - pudrem i mąką ziemniaczaną, wysypać je na ciasto. Obniżyć temperaturę piekarnika do 200 stopni, piec przez 30 min. Przed podaniem oprószyć cukrem - pudrem. Smacznego!

FragOla <3

Party menu #1: Brownie tiramisu


Brownie tiramisu


Prezent urodzinowy <3

Dostałam w prezencie urodzinowym książkę z przepisami z mojego ulubionego bloga - "Moje wypieki i desery". A że przyjeżdża rodzina, a pomysłu na ciasto nie było, podjęłam szybką decyzję - spróbuję upiec coś, wykorzystując właśnie ten upominek :) Padło na brownie tiramisu.

Uwielbiam tiramisu chyba od zawsze, a brownie jest moją niedawną wielką miłością. Musiałam więc spróbować połączenia tych dwóch deserów ;3 Przygotowanie okazało się bardzo proste... a co ze smakiem?

Cóż, ciasto, jak to brownie, jest specyficzne i nie przypadnie do gustu każdemu: ciężkie, gliniaste, zapychające - nie każdy lubi te klimaty. Osobiście jestem zdecydowaną jego fanką. Krem z mascarpone dodaje mu nieco lekkości, jest też delikatny aromat kawy z alkoholem. Następnym razem dam do ciasta więcej masy tiramisu, ponieważ mimo wszystko gorzka czekolada aż zbytnio dominowała.

Brownie wciąż leży na talerzyku, ciągnąc mnie do siebie nieustannie. Czy skuszę się na trzeci kawałek? Oj, chyba tak...  i wy na pewno też, jeśli tylko spróbujecie :D



Brownie tiramisu
Składniki:
- 200 g gorzkiej czekolady
- 200 g masła
- 220 + 150 g cukru
- 3 + 2 jajka
- 1 łyżka + 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
- 1 + 2  łyżki dowolnego likieru (najlepiej Amaretto lub Baileys)
- 120 g mąki
- 500 g mascarpone

Czekoladę rozpuścić na parze. Masło utrzeć z 220 g cukru na puszysto, dodać 3 jajka, po każdym wbitym miksując. Wlać lekko przestudzoną czekoladę, dodać mąkę, kawę i likier, zmiksować. W drugiej misce zmiksować ze sobą pozostałe składniki. Blachę (20x30 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, wylać na nią 3/4 masy czekoladowej i całą masę tiramisu (z mascarpone) (warstwami). Resztę masy brownie wyłożyć na ciasto łyżką. Na wierchu zrobić wzorki wykałaczką. Piec ok. 50 min. w temp. 170 stopni. Wystudzić w stygnącym piekarniku, wstawić do lodówki. Smacznego!

FragOla <3



wtorek, 3 czerwca 2014

Pleśniak


Pleśniak


Nasze ciasto rodzinne, którego nauczyła mnie moja mama :3 Nie jest skomplikowane, a smaczne, lekkie i owocowe; przyda się w towarzystwie zapychających czekoladowych ciast. Kwaśny dżem porzeczkowy przełamuje słodycz, a piana z białek jest idealna ^^

Przy pieczeniu miałam małą przygodę - nie doczytałam przepisu i zamiast 4 żółtek do ciasta dałam 4 jajka :0 Nie dość, że musiałam piec 2 razy dłużej, bo było za mokre, to jeszcze leciałam do sklepu po dodatkowe jajka na pianę :D Dobra rada cioci FragOli: ZAWSZE dokładnie czytajcie przepis :>

Pleśniak
Składniki: 
- 500 g mąki
- proszek do pieczenia (w przepisie nie ma ile, ja zawsze daje koło 2 łyżeczek)
- 4 jajka
- cukier waniliowy (cały)
- 1 margaryna
- 2 łyżki kakao
- 1 duży słoik dżemu z czarnej porzeczki
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Z mąki, proszki, cukru waniliowego, żółtek i margaryny wyrobić ciasto. Podzielić je na 3 części, jedną zagnieść z kakao. Jedną z jasnych części wyłożyć dno blachy i włożyć na 30 min. do lodówki, pozostałe 2 kule ciasta wsadzić do zamrażarki. Po wyjęciu spodu wyłożyć na niego dżem, rozprowadzić, zetrzeć na to ciemne ciasto. Ubić pianę z białek, cukru i mąki ziemniaczanej, wylać na pleśniaka. Na wierzch zetrzeć jasną kulę ciasta. Piec ok. 35 min. w temp. 180 stopni. Smacznego!

FragOla <3

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Brownie z truskawkami i bezą

Brownie z truskawkami i bezą

Brownie jakie jest, każdy wie, nie ma się co rozpisywać... Ale brownie w połączeniu z bezą? I truskawkami? Brzmi jak raj ^^ 

O dziwo, upieczenie go wcale nie jest takie trudne; trzeba tylko mieć dobre stosunki ze swoim piekarnikiem. Ja sama jestem z siebie bardzo dumna, bo po raz pierwszy wyszła mi taka dobra beza ;) 

Co do smaku: bardzo słodkie, mocno czekoladowe, z bezą przepyszne. Niestety mało w tym wszystkim truskawek... Ale i tak gorąco polecam!

Brownie z truskawkami i bezą
Składniki:
Brownie:
- 180 g gorzkiej czekolady
- 120 g mąki
- 4 jajka
- 180 g masła
- 1 szklanka cukru
- 2 łyżki kakao
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 200 g truskawek
Beza:
- 4 białka
- 250 g cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Rozpuścić masło z czekoladą, dodać pozostałe składniki, zmiksować. Porozkrajać truskawki, ułożyć w równych odstępach na cieście. Podpiekać 15 min. w temp. 180 stopni. 
Przygotować bezę: białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier, dokładnie miksując przed kolejnym dodaniem. Pod koniec dodać mąkę i zmiksować. 
Na podpieczone brownie delikatnie wyłożyć bezę. Wstawić do piekarnika, piec jeszcze ok. 40 min. w 160 stopniach (beza musi się przyrumienić, a brownie nie może być surowe). Pozostawić w stygnącym piekarniku kilka godzin. Smacznego!

FragOla <3

piątek, 25 kwietnia 2014

Tarta migdałowo - truskawkowa

Tarta migdałowa z truskawkami

Ciasto weekendowe, w ramach otwarcia sezonu na truskawki ;D To nie to samo co w czerwcu, kiedy owoce są świeże i słodkie, ale skoro już udało się je kupić, to czemu ich nie użyć? Wyszło pysznie, spód bardzo kruchy, krem cudnie migdałowy, o truskawkach nie ma co mówić - to w końcu moje ulubione owoce, zjem je zawsze i wszędzie :D

Przy robieniu miałam małą przygodę - zamiast cukru - pudru do ciasta przypadkowo dodałam mąki ziemniaczanej ;D Muszę zacząć podpisywać pojemniczki w kuchni... Na szczęście wszystko udało się odkręcić, ratowałam się, posypując spód cukrem - pudrem w trakcie pieczenia :D I wyszło super! Zdjęcie nieco niewyraźne, w rozgardiaszu nie zdążyłam zrobić lepszego ;)*

Tarta migdałowa z truskawkami

Składniki:
Spód:
- 150 g mąki 
- 1 jajko
- 2 łyżki cukru - pudru
- 100 g masła
Krem:
- 6 żółtek
- 120 g cukru
- 450 ml mleka
- 100 g masła
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki aromatu migdałowego
 Dodatkowo:
- ok. 500 g truskawek
- 1/2 szklanki posiekanych, podprażonych migdałów

Ze składników wyrobić ciasto, owinąć folią, wsadzić na 30 min. do lodówki. Nagrzać piekarnik do 200 stopni. Schłodzonym ciastem wylepić formę o średnicy 25 cm, obniżyć temp. piekarnika do 200 stopni. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, obciążyć (np. ryżem). Piec 15 min., wyjąć, zdjąć papier, piec jeszcze 10 - 15 min. do zarumienienia się ciasta. Przestudzić.

Utrzeć żółtka z cukrem (aż będą jasne i puszyste), wmiksować 50 ml mleka, aromat i mąki. Pozostałe mleko zagotować. Wlać do niego zmiksowaną masę, mieszać intensywnie do zgęstnienia. Dodać posiekane masło i mieszać do roztopienia. Wyłożyć krem na spód, ostudzić. Udekorować truskawkami i migdałami wedle uznania ;)
Smacznego!

FragOla <3
*przepis z Moich Wypieków

środa, 23 kwietnia 2014

Mazurek kawowy z bezami i solonym karmelem

Mazurek z bezami i solonym karmelem


Tu jeszcze świątecznie - pyszny przepis na nieco nietypowego mazurka! Mazurki to chyba moje przekleństwo, ponieważ z tym ciastem również miałam mały problem - trzy razy gotowałam karmel, zanim w końcu mi się to udało. Pod koniec stwierdziłam, że łatwiej byłoby kupić gotowy sos. W każdym razie, dobra rada cioci FragOli: nie mieszajcie cukru! A jeśli już wymieszscie, wyposażcie się we wrzątek do odmycia garnków :)
Jeżeli chodzi o samo ciasto, z pewnością nie jest to typowy mazurek. Choć ma cieniutki kruchy spód i jest baaardzo słodki - 1 kawałek i macie dosyć, uwierzcie - jego słonawy smak obala stereotypy tego świątecznego ciasta. Zdecydowanie warto spróbować ;D
Mazurek z bezami i solonym karmelem
Składniki na tortownicę o śr. 25 cm:
Spód:
- 100 g zimnego masła
- 1 łyżka śmietany 18%
- 175 g mąki
- 1 żółtko
- 50 g cukru - pudru
Masa:
- 200 g dulce de leche 
- 1,5 łyżki kawy rozpuszczonej w 2 łyżkach wrzątku
- 80 g masła
Sos: 
- 1 łyżeczka masła
- 2 łyżki śmietany kremówki 
- 1/4 szklanki cukru
- 1 łyżka wody
- szczypta soli
Ozdoba: 
- kilka bezów 
- sól
Ze składników wyrobić ciasto, uformować kulę, zawinąć folią i schować do lodówki na  godzinę. Wyjąć, rozwałkować do wymiarów formy, ułożyć na tortownicy z papierem do pieczenia. Ponakłuwać. Piec ok. 20 min. w temp. 200 stopni (ciasto będzie złotawe). Wystudzić.
Zmiksować na gładko dulce de leche, bardzo miękkie masło i wystudzoną kawę. Włożyć do lodówki, by lekko zgęstniało.
W rondelku zagotować cukier z wodą, rozpuszczać na średnim ogniu. Pod żadnym pozorem nie mieszać! Gotować do zmiany barwy syropu na bursztynowy. Zdjąć z ognia, dodać kremówkę (masa będzie się pienić), masło i szczyptę soli, wymieszać. Odstawić do przestudzenia.
Na spód wylać masę kawową, odłożyć do lodówki, by zgęstniała. Pokruszyć na to bezy, polać sosem karmelowym i posypać odrobiną soli. Przechowywać w lodówce. Ciasto podawać pokrojone na małe kawałki. Smacznego!
FragOla <3

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Babka tiramisu


Babka tiramisu


Oto kolejny wielkanocny wypiek z MW ;) Pyszna kawowa babka, smaczna nawet po kilku dniach, wilgotna i prosta w wykonaniu - czego chcieć więcej? Najlepsza z dużą ilością sosu - lepiej czuć alkohol ;) Oryginalny pomysł na święta i genialna propozycja na co dzień!

Babka tiramisu

Składniki:
- 170 g masła
- 3 jajka
- 1,5 szklanki mleka
- 3 szklanki mąki
- szczypta soli
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 1,5 szklanki cukru
- 1/4 szklanki mocnej kawy
- 1/4 szklanki likieru, np. Baileys
- 3/4 łyżki kakao
- odrobina gorzkiej czekolady

Sos:
- 1 szklanka cukru - pudru
- 60 g śmietany kremówki 36%
- 115 g mascarpone
- 1/4 szklanki likieru

Masło utrzeć z cukrem, dodać aromat, stopniowo, po jednym, wbijać jajka i miksować. Stopniowo dodawać na zmianę mąkę z proszkiem, sodą i solą - mleko - mąkę - mleko - mąkę. Zmiksować do połączenia się składników. 

Do 2 misek odłożyć po szklance ciasta. Do jednej dodać likier i 1/4 łyżki kakao, do drugiej kawę i 1/2 łyżki kakao. Wymieszać. Połowę pozostałego ciasta wylać do formy, delikatnie nałożyć na to warstwę kawową. To samo zrobić z masą alkoholową uważając, by piętra się nie wymieszały. Ostrożnie wyłożyć na to resztę ciasta, wygładzić. Piec ok. 55 min. w temp. 165 stopni. Wystudzić. 

Składniki na sos zmiksować, oblać kremem zimną już babkę. Obsypać startą gorzką czekoladą. Smacznego!

FragOla <3