Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbata. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2015

Śniadanie w kubku

Owsianka gotowana na szklance mleka i szklance herbaty, z herbatnikami

Moje owsianki powstają zazwyczaj pod wpływem chwili - co mam w szafce, to do nich wrzucam ;) Ponieważ dzisiaj było dość biednie i w szafce nie miałam praktycznie nic, postanowiłam zrobić owsiankę herbacianą :D Zaparzyłam herbatę, wyciągnęłam jakieś cudem odnalezione herbatniki i cieszyłam się swoim śniadaniem ;) Przede wszystkim jednak dzisiejszą owsiankę dla podkręcenia jej oryginalnego charakteru zjadłam... z kubka! ;3

poniedziałek, 24 listopada 2014

Trochę słodkiej kryptoreklamy


Mix Sri Lanka, grahamka, świąteczna herbata z miodem


Mint Mocca, muffin korzenny - Starbucks


Kawa Cremè Bruleè - Costa Coffee

Było już o karmelizowaniu pieczywa, teraz trochę bardziej typowo ;) Oto najnowsze kawy w popularnych kawiarniach i kolejna propozycja na jogurt ;)

Mix bardzo mi zasmakował - jogurt miał delikatny herbaciany posmak, dodatkiem były czekoladowe kulki - raz gorzkie, raz mleczne - o mocnym aromacie pomarańczy. Całość była niesamowicie smaczna i idealnie pasowała do mojej świątecznej herbaty z miodem.

Co do kawy, Mint Mocca była przepyszna - mocno miętowa i czekoladowa, słodka, ale nie przesłodzona... Niebo w gębie <3 Korzenny muffinek też mi smakował, głównie za sprawą dużej ilości cynamonu. Do kupna Cremè Bruleè skłoniły mnie zachwyty mojej koleżanki i przepiękne zimowe kubki Costy. Niestety, kawa była dość przeciętna :)

No, to chyba koniec kryptoreklamy na dziś :) Smacznych snów życzę!

wtorek, 7 października 2014

Lody herbaciane

Lody herbaciane z herbatnikami

Ostatnio mam tak mało czasu, że z trudem wyrabiam się ze wstawianiem na bloga wszystkich postów :( Nie zdziwcie się więc, jeśli wpis pojawi się o dziwacznej, nocnej porze i w dodatku będzie bardzo nieskładny... Postaram się nadrabiać w weekendy :)

Na dworze zimno jak w lodówce, a ja wciąż mam ochotę na lody. Lodoholizm nie wybiera... I co z tego, że po zjedzeniu pudełka siedzę przez godzinę przy grzejniku i rozgrzewam się, jakbym wróciła z Antarktydy? Niektóre desery naprawdę są tego warte ;)

Lody herbaciane wydały mi się bardzo ciekawym pomysłem. Bałam się trochę, że będą gorzkie i mi nie zasmakują, na szczęście okazały się naprawdę niezłe. Smakowały mocno herbatnikami, ale sam napój też był wyczuwalny, chociaż następnym razem zrobię trochę mocniejszy. Eksperyment zaliczam mimo wszystko do udanych i polecam wszystkim wielbicielom herbaty :3

Lody herbaciane
Składniki:
- 1,5 szklanki kremówki 30%
- 1,5 szklanki mleka 3,2%
- 2 łyżeczki mąki
- 6 żółtek
- 3/4 szklanki cukru
- 6 torebek mocnej herbaty
- szczypta soli
- 1/2 paczki herbatników

Szklankę mleka zagotować, zdjąć z gazu i zaparzyć w nim herbatę. Żółtka utrzeć z cukrem i solą do białości, dodać mąkę, zmiksować. Po ok. 15 minutach wyjąć torebki herbaty. Wywar postawić na małym ogniu, dodać żółtka, mleko i 1/2 szklanki kremówki. Podgrzewać chwilę, nie gotować (!), tuż przed zagotowaniem zdjąć z palnika. Dodać resztę kremówki, wstawić do zamrażarki. Co godzinę miksować, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Pod koniec dodać pokruszone herbatniki. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.