Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francuskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francuskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 marca 2015

Francja vs. Francja


Smoothie z kiwi, ananasem i syropem miętowym - Vincent



Kanapki z ciemnych chlebem, serem kozim, karmelizowaną czerwoną cebulą i orzechem włoskim, french coffee z brandy - Petit apetit


Moja miłość z bliska




W czwartek i piątek odwiedziłam pod rząd dwie francuskie restauracje: Vincent oraz Petit apetit. Obie są nastawione na lekkie, lunchowe jedzenie i kawę, w tym ta druga również na śniadania. Pojawia się więc oczywiste pytanie: która z nich podobała mi się bardziej?

Do Vincenta wstąpiłam z przyjaciółką, by zjeść coś lekkiego. Miałam wprawdzie ochotę na quiche, ale ostatecznie skończyło się na croissancie i smoothie. Wszystko z powodu makabrycznie wysokiej ceny: za kawałek tarty na miejscu trzeba zapłacić 19 zł! W porównaniu do chociażby Green Coffee, gdzie bardzo dobry quiche kosztuje koło 10 zł, lokal jest niczym lunchowe Haagen Dazs ;) W końcu więc obeszłam się smakiem i zjadłam poczciwego rogalika z pomarańczą - bardzo smacznego z resztą - i wypiłam zielone smoothie z kiwi, ananasa i kilku innych tropikalnych owoców oraz syropu miętowego. Lunch był naprawdę smaczny, ale aż za lekki - za 20 zł mogłabym się najeść do syta. Ja akurat nie narzekam, bo tyle mi zwykle wystarczy, ale ktoś większy i głodniejszy mógłby być mocno zawiedziony ;) Muszę jednak oddać honor za wystrói, bo jest naprawdę przyjemny - skromny, elegancki i prawdziwie francuski (gdy za oknem zaczęło padać, niemal czułam się, jakbym jadła śniadanie w Paryżu :D)

Z kolei do Petit apetit zawitałam samotnie i w przypływie nagłego głodu. Wnętrze nie zrobiło na mnie większego wrażenia, być może dlatego, że byłam już w wielu takich lokalach. Wystrój jest podobny do Być może, Green Coffee, Bułkę przez bibułkę (choć gorszy) i jeszcze kilku innych knajp - kamień, eleganckie stoliki, stoły integracyjne (których szczerze nienawidzę), tablice z menu, przeszklona gablota z produktami... Obsługiwał mnie bardzo miły, choć niezwykle roztrzepany kelner, który najpierw zapomniał o mnie, a potem nie mógł wydać mi reszty, ale nadrabiał zaangażowaniem :D Poprosiłam, nieco nieświadomie, o french coffee z brandy oraz kanapkę na chlebie razowym z kozim serem, karmelizowaną czerwoną cebulą i orzechem włoskim. Kawa nieco mnie zadziwiło, bo okazało się, że jest ona połączeniem espresso i brandy w proporcjach 1:1 ;) Była przeraźliwie mocna, choć całkiem mi smakowała... Ale może nie na pusty żołądek :) Za to kanapka przerosła moje najśmielsze oczekiwania - po pierwszym gryzie zakochałam się jak nigdy dotąd :D Była idealnie słona, słodka i ostra, wszystko doskonale do siebie pasowała... Aaaa, dajcie mi więcej, błagam!!!

W starciu dwóch przyjemnych lokali wygrywa więc Petit apetit, za rozsądne ceny, kawę oraz przede wszystkim kanapkę, do której wciąż tęsknię ;) Jeśli wrócę... To tylko na nią ^^

niedziela, 28 grudnia 2014

Tarta z karmelizowaną cebulą, orzechami i gorgonzolą


Tarta z karmelizowaną czerwoną cebulą, serem żółtym, gorgonzolą i orzechami włoskimi (jakość kalkulatora, przepraszam :D)



Przepraszam was za niewielką ostatnio liczbę postów, ale ferie robią ze mnie lenia - zamiast gotować, włóczę się ze znajomymi i wyjadam lody z pudełka ;) Na szczęście znalazłam trochę czasu na tartę :D

Danie to powstało właściwie na drodze totalnej improwizacji. Po składniki wybrałam się na 2 - godzinną wycieczkę do sklepu, który po świętach był niemal pusty (a w każdym razie kurczaka i orzechów w nim nie było) - odmroziłam sobie palce na próżno ;) Tarta powstała więc z tego, co odnalazłam w lodówce.

Mimo skąpego asortymentu posiłek wyszedł smaczny, ciasto było kruche i idealnie słone, a w nadzieniu wyraźnie wybijała się karmelizowana czerwona cebula. Na lekki obiad lub kolację w stylu francuskim nadawał się świetnie ;) 

Tarta z karmelizowaną cebulą, orzechami włoskimi i gorgonzolą
Składniki na formę o śr. ok. 24 cm:
- 2 czerwone cebule
- 2 garści orzechów włoskich
- 50 g gorgonzoli
- 50 g sera żółtego
- 1 łyżka miodu
- 1,5 szklanki mąki
- 5 jajek
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 kostki masła 
- 1 i 1/8 szklanki śmietany 18%
- sól, pieprz kajeński

Z mąki, 2 jajek, soli, masła i 2 łyżek zimnej wody zagnieść kruche ciasto, wyłożyć nim formę i wstawić do lodówki na ok. 1,5 godziny. Śmietanę roztrzepać z resztą jajek i przyprawami. Posiekaną w kostkę cebulę przesmażyć na łyżce masła, dodać miód i chwilę smażyć. Tartę wyłożyć cebulą, orzechami, startym żółtym serem i pokruszoną gorgonzolą, zalać masą śmietanową. Piec w 160 stopniach ok. 40 minut. Smacznego!

środa, 10 grudnia 2014

Tarta cebulowo - serowa



Tarta z cebulą, serem żółtym i rokpolem



Dzisiejsza kolacja to coś z kuchni francuskiej - drugiej mojej ukochanej, zaraz po włoskiej ;) Tarta wytrawna wyszła pyszna, że palce lizać!

Zacznijmy od tego, że miałam na nią bardzo niewiele czasu, bo tylko 1,5 godziny. Ciasto zaś powinno stać kilka godzin w lodówce... Po ugnieceniu wylądowało na chwilę w zamrażarce :)
Na domiar wszystkiego podana w przepisie ilość jajek i śmietany była za duża i połowa wylądowała w zlewie, nie znałam też temperatury pieczenia... Mimo wszystko jakimś cudem tarta wyszła niebiańsko smaczna ^^

Najbardziej smakowało mi kruche ciasto - było słone, delikatne, rozpływające się w ustach... Farsz też był pyszny, mocno jajeczny i serowy. Całość to jak dla mnie przysmak 10 razy lepszy od tart dostępnych w wielu kawiarniach, polecam więc gorąco!

Tym sposobem rozpoczęła się prawdopodobnie nowa faza, tym razem na tarty! Jaka będzie następna? Macie jakieś propozycje? :3

Tarta cebulowo - serowa
Składniki na tortownicę o śr. ok. 24 cm:
- 1,5 szklanki mąki
- 5 jajek
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 kostki margaryny/masła (u mnie pół na pół)
- 3 - 4 średnie cebule
- 75 g sera żółtego
- 50 g rokpola
- 1 i 1/8 szklanki śmietany 18%
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Mąkę, 2 jajka, sól, margarynę/masło i 2 łyżki zimnej wody zagnieść na kruche ciasto. Wyłożyć nim tortownicę, schować do lodówki na ok. 2 godziny (lub na 20 min. do zamrażarki). Cebulę posiekać w kostkę, przesmażyć na odrobinie oleju. Wyłożyć na ciasto. Na wierzch zetrzeć ser żółty i pokruszyć rokpol, zalać wszystko śmietaną roztrzepaną z resztem jajek i przyprawami. Piec 40 min. w 160 stopniach. Smacznego!

FragOla <3