Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2015

Tagliatele z pesto czosnkowo - pomidorowym

Tagliatele z pesto z czosnku i suszonych pomidorów, z kurczakiem i prażonymi pestkami słonecznika

Włoskie jedzenie to coś, co lubię, a że od jakiegoś czasu po włosku jem tylko pizzę, stęskniłam się już za jakimś dobrym obiadem rodem z Italii. Postanowiłam przygotować pesto z bloga xxx, tyle że w wersji obiadowej.

Danie jest niezwykle proste, jak zresztą większość kuchni włoskiej - upiec czosnek, rozgnieść składniki, usmażyć z mięsem, dodać makaron... Gotowe! Szybko, prawda? Na początku wydawało mi się, że makaronu może być trochę za mało, na szczęście wystarczyło go bez problemu.

Tagliatele z czosnkiem i suszonymi pomidorami to nie wyszukany smak z najlepszej restauracji; wręcz przeciwnie, smakuje bardzo domową kuchnią włoską. Mimo dużej ilości czosnku nie jest ostre, po po upieczeniu traci on swoją pikantność, bardzo dobrze komponują się z nim pomidory. Pestki słonecznika odgrywają ważną rolę w całej kompozycji, podkreślając smak i przyjemnie chrupiąc ;) Danie jest nieco tłuste ze względu na zalewę z pomidorów, ale jednocześnie zakwalifikowałabym je jako dość lekkie. 

Dawno nie jadłam tak dobrego makaronu we własnym domu, cieszę się więc ogromnie, że go przygotowałam. Polecam każdemu włochomaniakowi!

Tagliatele w pesto z czosnku i suszonych pomidorów z kurczakiem
Składniki na 4 porcje:
- 5 główek czosnku
- ok. 15 pomidorów suszonych z zalewy
- 4 łyżki zalewy z pomidorów
- 4 łyżki soku z cytryny
- podwójna pierś z kurczaka
- 6 łyżek pestek słonecznika
- ok. 3/4 paczki makaronu tagliatele
- przyprawa gyros, sól

Mięso pokroić w kostkę i przyprawić gyrosem, usmażyć. Głowki czosnku obrać z zewnętrznej warstwy łupiny, odkroić górną część tak, by wszystkie ząbki były odsłonięte. Nasmarować odrobiną oleju i piec ok. 20 min. w 180 stopniach. Po tym czasie obrać każdy ząbek i rozgnieść czosnek w misce, dodać do niego sól i sok z cytryny, posiekane pomidory i zalewę. Wszystko wymieszać, przełożyć na patelnię z kurczakiem, dodać trochę wody i chwilę gotować. Następnie dodać ugotowany makaron i dokładnie wymieszać. Każdą porcję tagliatele obsypać podprażonymi ziarnami słonecznika. Smacznego!

FragOla <3


środa, 18 lutego 2015

La Venda - hit czy kit?


Zielone tagliatelle z kurczakiem, suszonymi pomidorami i gorgonzolą





Odwiedziłam dzisiaj dziwnym trafem pizzerię La Venda w Grodzisku Mazowieckim. Trafiłam tam na obiad trochę przypadkiem, cieszę się jednak z tego zbiegu okoliczności - obiad tam okazał się całkiem niezłym doświadczeniem ;)

Choć obawiam się, że przy obecnej liczbie odwiedzających knajpa może szybko zbankrutować, to przyjemne miejsce i mogłoby zakorzenić się tu na dłuższy czas. Wnętrze urządzone jest jak w klasycznej włoskiej knajpie - nowocześnie, klimatycznie, ze ślicznyni ścianami i obrazami oraz otwartą kuchnią. Choć brakuje serwet w kratkę, można przez chwikę wyobrazić sobie, że siedzie się w Rzymie i kontempluje swoje wakacje ;) Wnętrze uszczupliłabym o kilka stolików i parę lamp, ale mimo wszystko wrażenie robi niezłe :D 

Jeśli zaś chodzi o jedzenie - cóż, jest drogo, ale w takim miejscu nie ma prawa być tanio. Makarony kosztują koło 30 złotych, pizze również tyle. Zwyczaje wydają się tu prawdziwie włoskie - maleńka pizza na jedną głodną osobę, picie w miniaturowej ilości... Dobrze, że jeszcze nie doliczają coperti ;) Może dość wysokie ceny pozwolą restauracji utrzymać się przez jakiś czas na rynku.

Mimo wszystkich wad tego miejsca muszę jednak pochwalić jedzenie. Zjadłam naprawdę pyszne tagliatelle z kurczakiem, suszonymi pomidorami i rozpuszczoną gorgonzolą, tworzącą sos do makaronu. Mogłoby być w nim więcej warzyw, jednak zdecydowanie nie narzekam; podobnie jest z pizzą, która, choć mała, jest naprawdę smaczna i prawdziwie włoska - na cieniutkim cieście, prosta, z małą ilością składników.

Jeśli więc kiedyś jakimś dziwnym trafem znajdziecie się głodni w Grodzisku Mazowieckim, radzę wam wstąpić na obiad do La Vendy - posmakujecie prawdziwej włoskiej kuchni i przytulnego, cichego wnętrza ;) A jeśli nie przekona was jedzenie, urzekną z pewnością słoiczki z przetworami na parapecie! Ja wracam tam już w ten weekend i oczekuję większego tłumu!

sobota, 11 października 2014

Spaghetti Napoli

Spaghetti Napoli

Spaghetti Napoli robi się w moim domu odkąd pamiętam. Zawsze mistrzem w przygotowaniu go był mój tata, dzisiaj ja spróbowałam swoich sił :)

Makaron z sosem pomidorowym to idealny obiad na szybko, gotowy w 20 minut i naprawdę smaczny. Jadłam go we Włoszech i uważam, że nasz, domowy, dorównuje mu w zupełności.

W Napoli kwestią jest tak naprawdę dobre przyprawienie; trzeba mieć rękę do ziół, soli i czosnku :3 Koniecznie trzeba też spróbować go przed podaniem... ;D To fajny, błyskawiczny obiad - polecam na każdy dzień tygodnia :)

Spaghetti Napoli
Składniki na 4 porcje:
- 500 g makaronu spaghetti
- 2 duże puszki pomidorów 
- 2 cebule
- 1 ząbek czosnku
- bazylia, oregano, tymianek, sól, pieprz

Cebulę posiekać i poddusić, dodać pomidory i czosnek, przyprawić do smaku, dusić na małym ogniu ok. 10 min. Podawać z makaronem. Smacznego!

FragOla <3

czwartek, 9 października 2014

Słoneczny obiad

Spaghetti z winem, cytryną i kurczakiem, shake bananowy z Nutellą

Uwielbiam spaghetti. Nie jest to szczególnie dziwne, skoro jestem fanką włoskiego jedzenia... Sympatię do makaronu przelewam w domowe obiady i szukam coraz to nowszych przepisów. Ten pochodzi z kuchni indyjskiej - wyrazistej i mocno przyprawionej, jednej z, moim zdaniem, najciekawszych ;)

Głównym składnikiem dania jest tak naprawdę wino ;) Spokojnie - nikt się tym obiadem nie upije, alkohol wyparuje, jednak sam aromat jest bardzo intensywny :) Śliczny kolor makaron zawdzięcza kurkumie, a gęstość sosu jest sprawką śmietany. Dodatkowo kwaśna cytryna świetnie współgra z białym winem, co sprawia, że całe połączenie jest jak najbardziej godne polecenia :3

Ach, zapomniałam - jest jeszcze jeden plus! Całkiem spora część butelki alkoholu pozostaje nietknięta... Można więc wypić kieliszek jako aperitif ;D

A jeśli jesteście niepełnoletni lub nie lubicie wina, możecie skusić się na koktajl bananowy z Nuttelą! Prawdę powiedziawszy, myślałam, że będzie w nim nieco więcej czekolady, tymczasem smakował głównie bananem i jogurtem, był też napraaawdę gęsty. Nada się jako słodka ochłoda po pikantnej nucie w daniu głównym ;3

To co, ktoś potrzebuje jeszcze jakiejś zachęty...?

Słoneczne spaghetti z cytryną
Składniki na 4 porcje:
- 2/3 szklanki białego wina
- podwójny filet z piersi kurczaka
- 500 g makaronu spaghetti
- sok z 1 cytryny
- skórka z 1 cytryny
- szklanka śmietany 18%
- 1 - 2 łyżeczki kurkumy
- sól, pieprz

Kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić solą i pieprzem, zalać go sokiem  i zetrzeć na niego skórkę cytryny. Wstawić do lodówki co najmniej na godzinę (można na noc). Po tym czasie mięso z zalewą podsmażyć na rozgrzanej patelni bez tłuszczu, dodać wino, zagotować. Ugotować al dente makaron. Śmietanę wymieszać z 2 łyżkami powstałego sosu, wlać na patelnię i szybko wymieszać. Dodać kurkumę do uzyskania jasnożółtego koloru, przyprawić do smaku solą i pieprzem. Gotować jeszcze parę minut, zdjąć z gazu i wymieszać sos z makaronem. Smacznego!

Shake bananowy z Nutellą
Składniki na 1 dzbanek:
- 3 banany
- 350 g jogurtu naturalnego
- 2 kopiaste łyżki Nutelli

Wszystkie składniki zblendować ze sobą, schłodzić. Smacznego!

FragOla <3


środa, 24 września 2014

Spaghetti pomidorowe z mascarpone + kojtajl bananowy z masłem orzechowym


Spaghetti pomidorowe z mascarpone


Koktajl bananowy z masłem orzechowym

Szybkie obiady mają to do siebie, że zazwyczaj nie są szczególnie smaczne. To danie jest wyjątkiem - robi się dosłownie w 20 min., a zachwyca równie mocno jak bardziej pracochłonne potrawy.

Spaghetti to plusuje przede wszystkim prostotą, jest niewyszukane i banalne w wykonaniu. Następnym razem muszę nieco bardziej je doprawić, bo pikantne wypada na pewno jeszcze lepiej :) Połączenie czosnku i pomidorów przypomina mi nieco Napoli, do tego dochodzi jeszcze kurczak i mascarpone, dzięki któremu sos jest bardziej aksamitny. Całość szybka i nieskomplikowana, a przy tym bardzo dobra - spróbujcie, nie zawiedziecie się :3

Do spaghetti podałam pyszny, pożywny koktajl bananowy z masłem orzechowym. Jest intensywnie orzechowy i mało słodki, ale zasmakuje wielbicielom tego smarowidła :3

Pikantne spaghetti pomidorowe
Składniki na 4 porcje:
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- kartonik przecieru pomidorowego (ok. 500 ml)
- 3 małe cebule
- 3 ząbki czosnku
- 1,5 łyżki mascarpone
- 4 porcje makaronu
- sól, pieprz, ostra papryka, zioła prowansalskie, kostka rosołku

Kurczaka pokroić w kostkę i przyprawić, usmażyć z cebulą i czosnkiem. Dodać przecier pomidorowy i gotować chwilę, do zredukowania się sosu. Wyłączyć gaz, dodać mascarpone, wymieszać. Podawać z makaronem. Smacznego!

Koktajl bananowy z masłem orzechowym
Składniki:
- 3 banany 
- szklanka masła orzechowego
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- 1 i 3/4 szklanki mleka

Składniki zblendować razem, schłodzić w lodówce. Podawać zimne. Smacznego!

FragOla <3

czwartek, 11 września 2014

Spaghetti czekoladowe z musem mascarpone i truskawkami


Makaron czekoladowy z musem z mascarpone i sosem truskawkowym, mleko o smaku czekoladowo - bananowym


Lody oreo, beza z migdałem, orzech laskowy i orzech z czekoladą, bita śmietana z sosem tiramisu

Kolejny pomysł pochodzący z Włoch - czekoladowe spaghetti! Miało być słodko i makaronowo i tak było, więc kolację uważam za udaną ;)

Danie jest potwornie zapychające i ciężko je zjeść w całości, ale smak zdecydowanie zadowala. Jest proste w przygotowaniu, choć miałam problem z nierozmrożonymi truskawkami - ach, ta moja świetna pamięć ^^ Całość nie zasładza dzięki czekoladzie deserowej, a mus z mascarpone i truskawki komponują się z resztą podręcznikowo. Mam jeszcze chętkę na wersję z chilli, ale to już za jakiś czas ^^

Niestety rozpoczął się rok szkolny, co oznacza dużo więcej nauki i zdecydowanie mniej czasu na gotowanie ;( Posty mogą więc pojawiać się rzadziej, postaram się jednak nie zapominać o swojej żółtej kuchni :3 Na osłodę piękne zdjęcie deseru z Fragoli!

Czekoladowe spaghetti z musem z mascarpone i truskawkami
Składniki na 2 porcje*:
- 2 porcje dowolnego makaronu (u mnie świderki)
- 100 g czekolady deserowej
- 1/2 szklanki mleka
- 3 jajka (1 białko + 3 żółtka)
- 250 g mascarpone
- 90 g cukru
- 2 łyżki Irish Creamu/Baileysa/Amaretto
- garść truskawek

Przygotować mus: 1 białko ubić na sztywno. 3 żółtka zmiksować na puszysto z cukrem, wmiksować mascarpone i likier. Dodać pianę z białka, delikatnie wymieszać. Wstawić na ok. godzinę do lodówki. Makaron ugotować al dente, czekoladę rozpuścić w rondelku z mlekiem. Wymieszać z nią makaron, przełożyć go do miseczki. Na wierzch wyłożyć mus, oblać zblendowanymi truskawkami. Smacznego!

FragOla <3

*Z podanej ilości składników musu wyjdzie trochę za dużo, ale ciężko było mi dokładnie zmniejszyć liczbę jajek, więc podaję z lekkim zapasem

Spaghetti Alfredo i kwaśne smoothie

Spaghetti serowo - śmietanowe z kurczakiem, smoothie mango - kiwi - ananas

Na to spaghetti napaliłam się w zasadzie już we Włoszech, zawsze jednak brakowało czasu, żeby je zrobić. W końcu się udało, a oto efekt :3

Makaron ten jest prosty i tani, wykonanie go zajmuje dosłownie 15 minut. Smak za to naprawdę zadowala - trochę serowy, trochę śmietanowy... Całość jest bardzo sycąca i ciężka, ale raz na jakiś czas przecież można ;) Polecam, szczególnie w towarzystwie tropikalnego smoothie. Jest ono deserem idealnym dla dbających o linię - wszyscy znają odchudzające właściwości ananasa, poza tym, nie ma tu nic prócz owoców. Po takim obiedzie na pewno będziecie w dobrym nastroju ^^

Spaghetti Alfredo
Składniki na 4 porcje:
- opakowanie makaronu spaghetti
- 300 ml śmietany 30%
- 100 g sera żółtego (u mnie masdamer)
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- pieprz, sól, natka pietruszki
- 5 łyżek masła

Pierś kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić solą, pieprzem i posiekaną pietruszką. Usmażyć. Makaron ugotować al dente. W garnku roztopić masło, dodać śmietanę, zagotować. Dorzucić starty ser żółty, dobrze wymieszać, zagotować. Zdjąć z ognia, doprawić solą i pieprzem, dodać makaron i kurczaka. Wymieszać wszystko i podawać. Smacznego!

Smoothie z kiwi, ananasa i mango
Składniki na 1 dzbanek:
- 1 mango
- 1 mały ananas
- 2 kiwi

Owoce obrać, posiekać i zblendować. Schłodzić, podawać zimne. Smacznego!

FragOla <3

wtorek, 19 sierpnia 2014

Wakacje we Włoszech - fotorelacja

Są takie momenty, kiedy nie chce się wracać do codzienności. Z pewnością należą do nich weekendy, ferie, no i oczywiście wakacje ;) Muszę przyznać, że po odpoczynku we Włoszech dobrze być znowu w swoim łóżku, ale... cóż, chciałoby się jednak przedłużyć jakoś wyjazd :D

No nic, obiecałam przecież foto - food - relację z wycieczki! Kuchnia włoska jest jedną z moich ulubionych, a teraz wreszcie miałam okazję poznać ją u korzeni.

Przede wszystkim, we Włoszech ciężko trafić na niedobre jedzenie. Nawet przydrożne bary serwują pyszne panini czy calzone, a restauracje, choć nieziemsko drogie, nie mają sobie równych. Pierwszego dnia przeżyliśmy małe zaskoczenie - kiedy o 16 przyszliśmy zjeść obiad, okazało się, że restauracja jest... zamknięta ;) Wszystko przez poobiednią sjestę, trwającą od 15 do 19. Zjedliśmy więc obiadokolację i więcej nie popełniliśmy tego błędu.

Menu jest zazwyczaj podzielone na antipasti, czyli przystawki (np. bruschetta), pierwsze dania (makarony, risotto itd.), drugie dania (potrawy z mięsem), pizze i desery. Obsługa zwykle jest świetna, co niestety przekłada się na bardzo wysokie coperti - napiwek, który Włosi doliczają sobie od razu, sami decydując o jego wysokości (są to naprawdę niebotyczne sumy - w Rzymie zapłaciliśmy go 60 zł!)

Pizze Quatro Formaggio, penne arrabiata, umbrechelli ajone

Jeśli chodzi o pizzę - trzeba przyznać, że Włosi mają najlepszą. Próbowałam 2 razy czterech serów - w Bibione była smaczna, ale zbyt lejąca się (sos serowy zamiast serów), w Rzymie za to naprawdę przepyszna, cudownie ciągnąca, niestety również droga i bardzo mała. Każda włoska pizza ma cieniutkie, chrupiące ciasto i bardzo mało składników - im mniej, tym lepiej - zazwyczaj różne wariacje na temat mozzarelli i pomidorów. Ciekawe jest, że w kraju tym przyjęte jest zamawianie jednej pizzy na jedną osobę, dlatego zazwyczaj jest ona niewielka i niepokrojona. Niestety pizzy nie dzieli się tam na pół, jak w każdej Pizzy Hut :(

Makaron jadłam dwa razy. Dziwna sprawa - o ile w Polsce spaghetti zazwyczaj je się z mięsem, tam podaje się je raczej jako pierwsze, wegetariańskie danie (z wyjątkiem bolognese). Umbrechelli ajone w Fabro było bardzo smacznym, grubym makaronem ze świetnym sosem pomidorowo - czosnkowym (trochę jak napoli, ale nie do końca...) Wenecja niestety mnie rozczarowała - zarówno arrabiata, jak i pizza były za tłuste.

Lody: dark chocolate&orange, mięta z czekoladą, ferrero rocher; nutella e riso, irish cream, mascarpone z orzechami; piernik, biała czekolada, gorzka czekolada; biscotti, ferrero rocher, bezowe

Jako fanka lodów miałam we Włoszech boskie życie. Mają je tam świetne - nie dość, że niemal każda lodziarnia dorównuje ubóstwianej przeze mnie Fragoli, to jeszcze smaków jest od groma, a gałki są 2 razy większe (1 rozmiaru 2 polskich, nie żartuję). Pierwsze lody w Bibione zaskoczyły mnie przepysznym Ferrero Rocher, które na pewno spróbuję zrobić w domu i tym, że biscotti okazały się po prostu ciasteczkowe. W Rzymie trafiłam na największą lodziarnię, jaką w życiu widziałam, gdzie zabił mnie smak nuttela e riso - niby Nutella i ryż preparowany, a takie dobre! Jedynym minusem tam były za małe wafelki - smaki mi się pomieszały ;) Polubiłam też lody dark chocolate - zwykłych czekoladowych nie znoszę, ale te przypominały mi brownie, a z dodatkiem pomarańczy smakowały jak Lindt :3 I, uwaga, polecam chrupiące, kilkuwarstwowe wafelki w Sienie, są nie do pobicia!

Panini Caprese 

Z włoskich przekąsek jadłam jeszcze calzone z mozzarellą, pomidorem i sałatą w Rzymie - niestety nie mam zdjęcia, bo był pośpiech, ale zapewniam, że to kwintesencja włoskiej kuchni - a także Panini Caprese (bez szału, umiem zrobić lepsze).

Grillowana pierś z kurczaka z grillowanym jabłkiem i żurawiną, ryż

Po drodze na Węgrzech jadłam też bardzo dobrą pierś z rusztu, choć jabłko i żurawinę miała chyba tylko w nazwie, a najbardziej czuć w niej było przyprawę do grilla... Ale smakowała mi, no i ryż był przepyszny ;)

 Lody brownie, Saccotino, tiramisu

Na osłodę życia było też prawdziwe, słodkie i kawowe tiramisu oraz włoskie 7days, Saccotino, nieco gorsze od popularnych u nas rogalików. Jest też mało włoski lód brownie zdobyty w Austrii. Musiałam o nim napisać, bo mnie w sobie rozkochał - ciastko brownie, cudownie czekoladowe i chrupiące, a środku zimny lód... Połączenie idealne, czemu w Polsce takich nie ma?!?

Gorący Kubek: brokułowa z grzankami oraz ostra pomidorowa; Mix orzechowy, ciastko z kawałkami czekolady, kakao Milka

A między tymi pysznościami trzeba się było zadowolić Gorącym Kubkiem :) Jedną kolacją był też jogurt Mix, lepsza wersja Fantasii, z dużą ilością chrupiących orzechów, smakujących trochę jak Ferrero Rocher, i kwaśnym serkiem. Do tego ciastko z włoskiego supermarketu, identyczne jak babeczki Milki oraz kakao tejże firmy (nie lubię kakao, ale kupiłam, bo w Polsce go nie ma - niestety, nic nadzwyczajnego).

Muesli croccante, choco crave, Fanta Zero, amaretti, biscotti, Milka: z ryżem, truflowa z orzechami, z musem z gorzkiej czekolady, noisette, z herbatnikami Lu; Studentska z kawałkami pomarańczy, Toblerone Dark, Bobby Caramel, Tonky, Duplo Nocciolato

No i pod koniec, na osłodę życia, trochę słodkości z zagranicy! Nigdy nie mogę się oprzeć kupieniu ich, bo w polskich sklepach ich nie znajdę. Trafiły się płatki, prawdziwe włoskie amaretti i biscotti, Studentska z przejazdu przez Czechy, szereg różnych czekolad Milki, a nawet Fanta Zero, czyli spełnienie moich marzeń ;)

Niestety, wakacje się skończyły trzeba wracać do domu... Niech chociaż ten post przypomina mi i wam słoneczną Italię, kraj pełen cudownej pizzy, wspaniałego makaronu i pysznych lodów, a przy tym wszystkim mający ciekawą ofertę McDonalds :D Wspomniałam już o pizzy? Cóż, to chyba raj na ziemi... Może pora pomyśleć o przeprowadzce ;3

FragOla <3

wtorek, 8 lipca 2014

Pierwszy dzień wakacji!



Oto krótka fotorelacja z dzisiejszego dnia, który był rajem dla mojego podniebienia :3 Ucztę z okazji 1 - szego dnia wakacji mogę więc uznać za udaną :D

Rano pyszne lodoccino z Fragoli w Złotych Tarasach - naprawdę super, te pokruszone ciastka amaretti... Później obiad - makaron Farfalle z sosem beszamelowym, papryką, kurczakiem, brokułami, czerwoną cebulą, a wszystko zapiekane serem Cheddar. Na deser oczywiście wybrałam moje ukochane Cookie Dream z Fragoli, bo moim zdaniem ich lody ciasteczkowe to jedne z najlepszych na świecie :) A na zwieńczenie dnia już nieco mniej wykwintnie, ale za to świeżo - pierwszy raz spróbowałam jagodowej Fantasii (mniam ;3)! 

Muszę mówić, że dziś był idealnie...?