Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeżyny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeżyny. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 września 2014
Owsianka z jeżynami
niedziela, 24 sierpnia 2014
Suflet z jeżynami i białą czekoladą
Lubicie białą czekoladę? Ja nie znoszę; jest dla mnie za słodka i zwyczajnie niesmaczna. W tym suflecie, paradoksalnie, bardzo mi smakowała. Może to przez dodatki - kwaśne jeżyny przełamywały słodycz, a wanilia dała fajny aromat. W każdym razie całość była idealnie puszysta, nie za sucha (środek był lekko płynny, a jeżyny puściły sok), kwaskowo - słodka... Mmm ^^
Miałam wątpliwości, gdy dodawałam czekoladę i mąkę do żółtek - masa stała się bardzo gęsta, jak ciasto muffinkowe. Może to przez zbyt małe żółtka? Po dodaniu białek trochę się rozrzedziła, ale i tak była dość zbita. Na szczęście suflet wyszedł świetny, nie ma więc czym się przejmować ;)
Podsumowując: polecam deser wszystkim fanom sufletów :D Mimo że nie podbił mojego serca tak, jak jego kuzyn z gorzkiej czekolady, był zadziwiająco smaczny jak na nielubianą przeze mnie czekoladę białą :D Idealny na chwilę przyjemności rano ^^
Suflet z jeżynami z białej czekolady
Składniki na 2 porcje:
- 50 g białej czekolady
- 4 łyżki cukru
- 2 łyżki mąki
- 4 jajka
- szczypta soli
- 1/2 łyżeczki aromatu waniliowego
- 12 jeżyn
Czekoladę rozpuścić na parze, przestudzić. Jajka roztrzepać z łyżką cukru, dodać czekoladę, wymieszać. Dodać mąkę i wanilię, mieszać do połączenia się składników (masa będzie bardzo gęsta). Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno, stopniowo dodawać cukier, miksując. Partiami dodać je delikatnie do żółtek, powoli mieszając. Sufletówki wysmarować masłem i obsypać cukrem, wyłożyć po 6 jeżyn na każdą. Wyłożyć do foremek masę, piec 10 min. w temp. 200 stopni. Wierzch udekorować jeżyną, podawać od razu. Smacznego!
FragOla <3
Przepis pochodzi z bloga Burczy mi w brzuchu.
piątek, 22 sierpnia 2014
Borówki z amaretti zapiekane pod koglem - moglem
Zapiekany kogiel - mogiel robiłam wcześniej tylko raz, ale pozostał mi w pamięci jego niesamowity smak. Same jajka z cukrem nie są moim ulubionym deserem, jednak po zapieczeniu stają się niebiańsko dobre ;)
Ostatecznie pod kogiel - mogiel poszły borówki, jeżyny i ciastka amaretti, a żeby podkreślić nieco smak, jajka utarłam z cukrem trzcinowym (dobre posunięcie - nie było aż tak słodkie) i cukrem migdałowym. Trochę inwencji twórczej wyszło na dobre - danie wyszło bajecznie, masa jajeczna była aksamitna, z wierzchu spieczona, w środku półpłynna (2 minuty dłużej w piekarniku i byłaby jak ciasto, ale ja wolę taką formę), bardzo słodka, mimo kwaskowatych owoców przełamujących nieco smak. Amaretti też były strzałem w dziesiątkę :D Całość jak dla mnie na ocenę bardzo dobrą, na pewno kiedyś jeszcze tę potrawę powtórzę :3
Borówki zapiekane pod koglem - moglem
Składniki na 2 porcje:
- 6 żółtek
- 5 łyżek cukru trzcinowego
- 2 łyżeczki cukru migdałowego (ew. aromat migdałowy)
- 6 - 8 ciastek amaretti + dekoracja
- 2 garści borówek
- 6 jeżyn
Żółtka utrzeć z cukrami na puszystą masę. Kokilki wysmarować odrobiną masła i obsypać cukrem dno oraz brzegi (można to pominąć, jeśli chcecie zredukować trochę słodycz). Na spód kokilki wysypać trochę borówek, ułożyć 3 jeżyny, pokruszyć 3 - 4 ciastka, zalać koglem - moglem. Piec 12 minut w temp.
180 stopni. Podawać gorące. Smacznego!
FragOla <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)


