Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklepowe słodycze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklepowe słodycze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lutego 2015

Jogurtowe podsumowanie


Esencia jabłko - kiwi, kociołkowy piegusek


7zbóż ananas mandarynka, 7zbóż pitne: nektarynka - czerwona pomarańcza


Fragola - lody piernikowe, ciasteczkowe, dolce latte


Jelly Beans <3

Nadszedł chyba czas na podsumowanie ostatnich połowów jogurtowych, na moim telefonie zebrało się już wystarczająco dużo zdjęć ;) Czego udało mi się spróbować w ostatnim czasie? 

Miałam szczęście w jogurtach: najpierw trafił mi się Muller z maślanką, delikatny, o ciekawym smaku kiwi i jabłka, później odkryłam nowiutkie 7zbóż do picia. To jogurt o smaku podobnym do kubełkowej wersji, tylko nieco bardziej płynny; czuć w nim wyraźnie nektarynkę. Może się przydać, gdy akurat mamy ochotę na picie, a nie jedzenie, a uwielbiamy 7zbóż ;)

Byłam też po raz tysięczny we Fragoli i spróbowałam nowego smaku - dolce latte. Zostałam mile zaskoczona, bo kawowe lody zwykle mnie bardzo rozczarowują. Te były idealne: słodkie, delikatnie mleczno - kawowe, z chrupiącymi kawałkami czekolady... Niebo w gębie ^^

A na koniec coś o Jelly Beans, które ostatnio odkryłam dzięki siostrze i które szczerze pokochałam. Mimo mojej antypatii do żelków te gumiaste cukierki wzorowane na Fasolkach Wszystkich Smaków Bertiego Botta podbiły moje serce... Śmieszna sprawa: najfajniejszy w ich jedzeniu jest nie sam smak, ale jego odgadywanie... Choć trzeba przyznać, że Caffe Latte czy Caramel Popcorn są przepyszne ;)

Z nowości to by było na tyle, jak widać mało mam czasu na kreatywność w kuchni. Powinnam też zrzucić te dodatkowe zimowe kilogramy... Cóż, chyba koniec z fasolkami ;)