Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

Cykl popcornowy #7: Popcorn piernikowy


Popcorn piernikowy


Wczorajsza noc była dla mnie krwawa, niebezpieczna i pełna intryg. Tak, zgadliście - pierwszy sezon "Gry o Tron" już za mną, pora tylko czekać na kolejne wolne dni i całą noc poświęcę serii drugiej ;) Zawiłą fabułę serialu umilał mi popcorn piernikowy.

Kolejna wersja popcornu to jedna z najlepszych do tej pory. Prażona kukurydza jest słodka, oblepiona cukrem i korzennymi przyprawami. Przy jedzeniu można mieć niemal wrażenie, że pogryzamy pierniczki ;) Ma tylko jedną, poważną wadę - za głośno chrupie, rozgryzane migdały zagłuszały mi nazwiska :D 

Fanom słodkiego popcornu ta wersja na pewno zasmakuje. Choć nie przebija popcornu Snickers, wciąga i z pewnością jest godna polecenia. Raz spróbujecie i przepadniecie, gwarantuję ;)

Popcorn piernikowy
Składniki na sporą miskę:
- 100 g kukurydzy preparowanej do popcornu
- 1 szklanka brązowego cukru
- 50 g masła
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka imbiru
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1 szklanka migdałów
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki miodu
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- szczypta soli

Kukurydzę uprażyć na odrobinie oleju. Migdały posiekać i dorzucić do garnka z popcornem, wymieszać. Masło, cukier, łyżkę wody i miód rozpuścić na małym ogniu, wymieszać do uzyskania jednolitej masy. Dodać przyprawy, sól i proszek, wymieszać. Dolać aromat, zdjąć sos z ognia i oblać nim popcorn. Wymieszać dokładnie, przestudzić. Smacznego!

FragOla <3



piątek, 26 grudnia 2014

Bezowe bałwanki cynamonowo - czekoladowe

Bezowe cynamonowo - czekoladowe bałwanki

Moim największym świątecznym grzechem były zdecydowanie ciastka imbirowe... oraz te bezy, które pochłonęłam w zatrważającej ilości ;) Okazały się pyszne, bardzo cynamonowe (moja antycynamonowa siostra nie chciała ich tknąć), kruche na zewnątrz, ciągnące w środku. Dekoracja bałwankowa nie była niestety zbyt udana, nie ma się jednak co nad nią rozczulać - bezy wygrały smakiem ;) Polecam na święta (oraz po nich) wszystkim bezomaniakom :D

Bezy cynamonowo - czekoladowe
Składniki na 2 blachy bałwanków:
- 4 białka
- 250 g cukru
- 80 g gorzkiej czekolady
- 2 łyżeczki cynamonu
- szczypta soli

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec dodawać partiami cukier i miksować. Czekoladę rozpuścić na parze, wystudzić. Do masy bezowej wmiksować cynamon. Dodać wystudzoną (!) czekoladę i delikatnie wymieszać. Formować bezowe bałwanki, piec ok. 70 min. w 120 stopni. Ozdobić. Smacznego!

FragOla <3

Ciasto czekoladowe ze śliwką i rumem


Ciasto czekoladowe z suszoną śliwką i rumem




Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że niemal wszystkie świąteczne słodkości w tym roku zawierały śliwki. Kutia, krajanka, a teraz jeszcze ciasto czekoladowe... Nie mam pojęcia, co mnie strzeliło z tymi śliwkami ;)

Ciasto czekoladowe ze śliwką zostało niestety pokonane przez bezkonkurencyjną krajankę z marcepanem. W innych okolicznościach mogłoby stać się moim faworytem - jest banalnie proste w wykonaniu, a smakuje świetnie. Jest bardzo podobne do brownie, choć nieco lżejsze za sprawą białek. Aromat rumu, choć tylko delikatnie wyczuwalne, robi swoje i nie pozwala się od ciasta oderwać ;)

Czy muszę przyznawać się, ile kawałków zjadłam...? Pewnie byłoby to świetną reklamą, ale... na razie niech pozostanie moją słodką tajemnicą :3

Ciasto czekoladowe ze śliwką i rumem
Składniki na tortownicę o śr. 20 cm:
- 5 łyżek masła
- 175 g cukru
- 100 g gorzkiej czekolady
- 4 białka
- 85 g mąki
- 2,5 łyżki kakao
- 5 łyżek rumu
- 1 łyżeczka cynamonu
- 250 g śliwek kalifornijskich (polecam dać trochę więcej)

Śliwki pokroić, zalać rumem i odstawić na 30 min. Kakao, czekoladę, masło, 140 g cukru i 100 ml gorącej wody rozpuścić na małym ogniu, przestudzić. Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier i dokładnie rozetrzeć. Wmieszać delikatnie mąkę, cynamon i masę czekoladową. Wylać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, rozłożyć na wierzchu śliwki. Piec 30 min. w temp. 180 stopni. Smacznego!

FragOla <3


Krajanka piernikowa z marcepanem i śliwką


Piernikowa krajanka z marcepanem i powidłami śliwkowymi



Święta, święta i... po świętach ;( Choć śnieg zagościł u nas dopiero dziś, Boże Narodzenie powoli dobiega końca. Z pewnych względów może i słusznie - zjadłam już 1562366 ciastek imbirowych, po kolejnej porcji zacznę nie tylko czuć się jak wieloryb, ale i wyglądać ;)

Przy świątecznym stole obok tradycyjnych pierogów i barszczu nie zabrakło moich cukierniczych popisów ;) Jedym z najbardziej udanych była krajanka piernikowa z marcepanem i śliwką. Trochę roboty przy niej było, ale każda włożona w nią praca była tego warta :3

Kiedy już udało mi się rozwałkować pięknie dwie części ciasta, rozetrzeć marcepan, otworzyć słoik powideł (to było najgorsze) i szczęśliwie ciasta nie przypalić, mogłam wreszcie rozkoszować się smakiem deseru. Krajanka jest naprawdę przepyszna, idealnie świąteczna za sprawą ciasta z przyprawami korzennymi i bakaliami (kandyzowana skórka pomarańczy - mistrzostwo...) oraz marcepanu. Wyszła dość słodka, chociaż marcepan nie dominuje. Świetnie współgra z nim kwaśna śliwka - dla tego połączenia warto odpuścić sobie i zjeść trzy kawałki ;)

Biorąc pod uwagę to, że ciasto niemal nie powstało, bo szukanie marcepanu zajęło trzy dni i chyba z dziesięć sklepów (w końcu szczęśliwie odnalazłam go w Lidlu), trzeba się jeszcze bardziej cieszyć z okazji do spróbowania go. Polecam je ogromnie, bo naprawdę warto, nawet jeśli nie przepadacie za marcepanen. To ciasto jest po prostu grzechu warte :3

Krajanka piernikowa z marcepanem i śliwką
Składniki na dużą kwadratową blachę:
Ciasto:
- 3 i 1/3 szklanki mąki
- 1/2 szklanki miodu
- 125 g masła
- 1 jajko 
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżeczka sody
- szczypta soli
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
- 1/2 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
- 1 łyżka cynamonu
- 1 łyżeczka imbiru
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1/2 łyżeczki goździków
- 1/4 łyżeczki pieprzu
- 1/4 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego 
Marcepan:
- 300 g masy marcepanowej
- 2 żółtka
- 1 łyżka soku z pomarańczy
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1/3 szklanki mąki
- 1 łyżka mleka
- 1 łyżeczka aromatu migdałowego

+ 300 g powideł śliwkowych


Suche składniki wymieszać w misce z bakaliami. Masło, miód i cukier podgrzewać chwilę w rondelku do połączenia się składników, wmieszać przyprawy korzenne, dodawać partiami mąkę, cały czas mieszając, aż ciasto stanie się bardzo gęste i zwarte. Zdjąc z palnika, wbić jajko i lekko wyrobić. Blachę wysypać mąką i zagnieść ciasto, w razie potrzeby dosypać odrobinę mąki. Podzielić je na 2 części, obie rozwałkować w kwadraty o wymiarach formy do pieczenia. Składniki na warstwę marcepanową rozetrzeć na jednolitą masę. Jedną czemęść ciasta wyłożyć na formę z papierem do pieczenia, na niej rozsmarować marcepan, pozostawiając ok. centymetra wolnych brzegów. Wyłożyć na to powidła. Przykryć wszystko drugą częścią ciasta i dokładnie skleić je z częścią spodnią. Piec w 180 stopniach ok. 30 min. Po upieczeniu pozostawić na noc odkryte, później przechowywać zasłonięte folią. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki.



środa, 24 grudnia 2014

Trochę tradycji - Kutia

Przedświąteczny wieczór: Opowieść wigilijna, świąteczna Milka, ciastko imbirowe, kawa z rumem i przyprawą korzenną oraz królowa wieczoru - kutia!

Święta w moim domu nigdy nie były jakoś przesadnie tradycyjne, szczególnie jeśli chodzi o desery. Zawsze królowały serniki, tiramisu i bananowce, czyli najprostsze (oraz jedyne) ciasta, które potrafiła zrobić moja mama. W tym roku za słodkości wzięłam się ja, będzie więc nieco bardziej wyszukanie, chociaż nie do końca staropolsko (makowiec, a fe!).

Zawsze chciałam spróbować kutii - tyle razy słyszałam, że to tradycyjny wigilijny deser, a jakoś nigdy nie miałam okazji jej skosztować. Żeby wynagrodzić wszystkim brak tego nieszczęsnego makowca i piernika, postanowiłam więc spróbować ją przygotować! Nie było specjalnie trudno, zwłaszcza, że miałam w lodówce gotową masę makową. Zamiast pszenicy użyłam pęczaku, wyciągnęłam z szafki wszystkie bakalie i wzięłam się do pracy ;)

Deseru wyszło sporo, uznałam więc, że przed włączeniem go do oficjalnego kanonu dań muszę urządzić degustację ;) Nałożyłam kutię do miseczki, zrobiłam sobie kawę z rumem i zasiadłam do oglądania "Opowieści wigilijnej" ^^ Zanim się obejrzałam, miseczka była pusta - choć dla mnie przekąska była zbyt makowa, bakalie uwielbiam i ich połączenie bardzo mi zasmakowało. Mogę więc oficjalnie ogłosić, że kutia jest jedną z niewielu tradycyjnych potraw polskich, która pojawiać się będzie na moim stole!

Aha, muszę was ostrzec - kutia jest bardzo sycąca, po zjedzeniu jej musiałam ratować się gorącą zieloną herbatą z pomarańczą i cynamonem, żeby trochę złagodzić ból brzucha ;) 

Kutia
Składniki na dużą miskę:
- 1 torebka (1/2 szklanki) kaszy pęczak
- 500 g masy makowej 
- 1/3 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
- 3/4 szklanki suszonych moreli
- 3/4 szklanki suszonych śliwek
- 1 szklanka orzechów (najlepiej włoskich, u mnie mieszanka)
- kieliszek rumu
- 1 szklanka żurawiny
- ok. 200 g masła
- ok. 1 szklanka miodu

Kaszę ugotować w osolonej wodzie (ok. 15 min.). Masło i miód rozpuścić w dużym garnku, dodać mak i bakalie, chwilę gotować na małym ogniu. Pod koniec dolać kieliszek rumu, wygotować, zdjąć z palnika, dodać ugotowaną kaszę i wymieszać. Schłodzić (choć ja polecam na ciepło). Smacznego!

FragOla <3


wtorek, 23 grudnia 2014

Pomysł na pyszny prezent: pierniczki czekoladowe



Pierniczki czekoladowe, ozdobione i gotowe do zapakowania ;)

W tym roku pierniczki są wymysłem z ostatniej chwili; powstały z braku pomysłu na prezent, wyszło ich jednak tyle, że spokojnie starczą też do udekorowania choinki i degustacji ;)

Ich wykonanie jest naprawdę proste, ciasto dobrze współpracuje i ładnie się wałkuje, wycinanie z niego wzorów to nic trudnego. Same pierniczki pachną niebiańsko miodem i przyprawą korzenną; choć nie czuć w nich zbyt mocno czekolady, smakują jeszcze lepiej ;) Są delikatne, słodkie, korzenne i szybko miękną - prawdziwy raj dla podniebienia!

Jednak nie byłoby świątecznych pierniczków, gdyby nie ich dekoracja! Siedziałyśmy z siostrą do 2 w nocy, wymyślając ozdoby... Efekt był tego wart, bo ciastka wyszły prześliczne. Użyłyśmy kupnych pisaków, bo na domowy lukier nie było już czasu. Pierniczki mimo naszych wątpliwych talentów plastycznych mają w sobie jakiś urok, magię Świąt Bożego Narodzenia. Nie mogę już doczekać się, aż powieszę je na choince ;)

Pierniczki czekoladowe
Składniki na ok. 3 - 4 blachy:
- 3 i 1/3 szklanki mąki
- 3/4 szklanki cukru - pudru
- 180 g masła
- 1 jajko
- 1/2 szklanki kakao
- 50 g gorzkiej czekolady
- 3/4 szklanki miodu
- skórka z 1 pomarańczy
- 3/4 łyżeczki sody
- 2,5 łyżki przyprawy korzennej
- szczypta soli

Miód, czekoladę i masło podgrzewać w rondelku do rozpuszczenia, przestudzić. Do suchych składników dodać jajko, skórkę pomarańczową i lekko ciepłą mieszankę, zmiksować do połączenia. Lekko zagnieść, uformować kulę, owinąć ciasto folią i wstawić na godzinę do lodówki. Po tym czasie blat wysypać mąką, cienko wałkować partie ciasta i wycinać dowolne kształty. Piec 11 min. w 180 stopniach. Pierniczki najlepiej przygotować nieco wcześniej, by zdążyły zmięknąć pod wpływem wilgoci ;) Smacznego!

FragOla <3

Owsianka piernikowa

Owsianka z pierniczkami, ciastkami korzennymi, goździkami, przyprawą korzenną, cynamonem i gałką muszkatołową

Ostatni dzień przed świętami zawsze obfituje w najwięcej wrażeń. Przede mną pół dnia pieczenia ciast, ubieranie choinki i ostatnie pakowanie prezentów. Takie dni trzeba rozpocząć dobrze, bo im lepsze śniadanie, tym lepszy cały dzień! Dlatego wstałam wcześniej i przygotowałam owsiankę piernikową - smakuje pierniczkami, jest pyszna, sycąca i pozwala poczuć Boże Narodzenie... Kto włączy Last Christmas?

sobota, 6 grudnia 2014

Mikołajki od kuchni



Babeczki pomarańczowe z kawałkami czekolady i cynamonowym kremem 



Mikołajkowe przyjemności - książka, babeczka, lody piernikowe i kawa z syropem cynamonowym

Śniegu za oknem na razie nie widać, ale świąteczny nastrój w moim domu już jest ;D Choć w galeriach handlowych już od ponad miesiąca można usłyszeć "Let it snow" i kupić milion mikołajowo - renoferowych drobiazgów, dzisiejsze Mikołajki oficjalnie rozpoczynają sezon świąteczny!

Mój Mikołaj się spisał - przyniósł same miłe drobiazgi. Słodkości niestety nie dostałam, ale na szczęście zadbałam sobie o nie sama ;) Wczorajszy wieczór spędziłam przy akompaniamencie świątecznych utworów, jedząc lody piernikowe, pijąc zimową kawę, czytając "W śnieżną noc" i, oczywiście, rozkoszując się smakiem babeczek - reniferów ;)

Babeczki są przepysznie pomarańczowe, z drobinkami mlecznej czekolady i kremem cynamonowym. Na dodatek wyglądają tak uroczo, że ciężko im się oprzeć ;) W połączeniu z lodami i kawą z cynamonowym syropem tworzyły trio idealne na zimowy wieczór ;)

Niech więc Święty Mikołaj będzie dla was łaskawy i przy następnej okazji przyniesie wam coś równie smacznego! A jeśli byliście niegrzeczni... Cóż, zawsze możecie zrobić sobie coś sami ;3

Pomarańczowo - cynamonowe babeczki - renifery
Składniki na 9 babeczek:
- 2/3 + 1 i 1/3 łyżki mąki pszennej tortowej
- 1 i 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 i 1/3 łyżeczki aromatu pomarańczowego
- skórka z 1 i 1/3 pomarańczy
- 2 jajka
- ok. 110 g masła
- 1/2 szklanki cukru
- 2/3 tabliczki mlecznej czekolady (ok. 66 g)
- 2 i 2/3 łyżki mascarpone
- 300 ml kremówki 30%
- 1 i 1/3 łyżki cukru - pudru
- 2/3 łyżki cynamonu
+ do dekoracji:
- 9 m&m's
- 18 ziarenek ryżu preparowanego/dowolnych białych groszków
- 2 kostki czekolady
- precelki solone

Masło ubić z cukrem na puszysto. Miksując, dodawać po jednym jajku. Dorzucić aromat i skórkę pomarańczy oraz suche składniki, zmiksować do połączenia składników. Wmieszać posiekaną drobno czekoladę. Rozłożyć równomiernie do formy na muffinki, piec 22 minuty w 180 stopniach. Wystudzić. Schłodzone mascarpone, kremówkę, cynamon i cukier - puder zmiksować na puszysty krem. Wyłożyć go na babeczki i udekorować je: precelki uformować w rogi, nosy zrobić z M&m'sów, ryż lub białe groszki zmienić w oczy, źrenice namalować roztopioną czekoladą. Przechowywać w lodówce. Smacznego!

Syrop cynamonowy
Składniki:
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 350 ml wody

Cukier rozpuścić na średnim ogniu w wodzie, zagotować. Po 4 minutach dodać resztę składników, wymieszać, zmniejszyć ogień. Gotować do uzyskania syropu (masa stanie się ciemniejsza i gęstsza). Wystudzić, przelać do buteleczki. Dodawać do kawy, mleka, gorącej czekolady, naleśników itp. Smacznego!

FragOla <3

środa, 22 października 2014

Kiedy wreszcie te święta?


Lody piernikowe



Nie mogę doczekać się Bożego Narodzenia - to tak przyjemne, klimatyczne święta, że odliczam do nich dni już od września ;) Niestety jeszcze całe 2 miesiące... Żeby szybciej poczuć tę cudowną atmosferę, przygotowałam lody piernikowe!

Piernik i korzenne przyprawy niezmiennie kojarzą się z zimą, choinką i kolędami - rozgrzewają, wszyscy je uwielbiają, a ich zapach roznosi się po domu w każdą Wigilię... Chociaż lubię pierniczki, wolę lody od ciasteczek, dlatego dzisiejszy deser na pewno jeszcze w tegorocznym grudniu przygotuję :3

Lody są słodkie, bardzo puszyste i korzenne. Czuć w nich cynamon i goździki, wszystko dopełniają pyszne kawałki pierniczków, których wyjadanie powoduje największą frajdę przy konsumpcji :) Chociaż po tej słodkiej przyjemności musiałam pół godziny siedzieć przy grzejniku, żeby się ogrzać, ośmielę się stwierdzić, że była ona tego warta :)

Jeśli jesteście fanami lodów i z niecierpliwością czekacie na święta, szybko zabierzcie się za lody piernikowe, najlepiej, jak ja, z czapką Mikołaja na głowie!

Lody piernikowe
Składniki:
- 1,5 szklanki mleka
- 1,5 szklanki kremówki 30/36%
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżka whiskey/brandy/rumu
- 1 łyżeczka przyprawy korzennej do piernika
- 6 żółtek
- 1 kubek połamanych pierniczków

Szklankę mleka, szklankę kremówki, cukier i przyprawę podgrzać w garnku, zdjąć z ognia. Żółtka zmiksować na puszysto, dodać do masy mlecznej. Podgrzewać na małym ogniu do zgęstnienia, nie gotując. Zdjąć z palnika, dodać alkohol, pozostałą kremowkę i śmietanę, zmiksować. Wstawić do zamrażarki, wyjmować co 30 minut i miksować. Tuż przed uzyskaniem konsystencji lodów wmieszać pierniczki. Smacznego!

FragOla <3

Przepis pochodzi z Moich Wypieków.