Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2015

Noodle z kurczakiem i imbirem

Smażone noodle z kurczakiem, imbirem, czosnkiem i szczypiorkiem

Przez ostatni miesiąc ciągnęło mnie okropnie do jakiejś azjatyckiej knajpy; niestety jakoś tak wyszło, że nie udało mi się zjeść nawet w Thai Woku... Musiałam więc przyrządzić sobie chiński fast food sama, w zaciszu własnego domu ;)

Postawiłam na noodle z kurczakiem i imbirem, ciekawe i znane połączenie. To danie dobre na szybki obiad, robi się je w 20 minut i nie potrzeba do niego wielu składników. Makaron noodle znajdziecie w każdym większym markecie, podobnie jak imbir... Resztę jeszcze łatwiej zakupić ;)

Potrawa była bardzo ciekawa w smaku, ostra i intensywna przez dodatek imbiru. Nie miałam wagi kuchennej, więc nie wiedziałam, ile dokładnie mam go dodać... Możliwe więc, że "na oko" dałam trochę za dużo ;) Mi jednak smakowało, choć moja mama krzywiła się przy jedzeniu okropnie - kuchnia chińska nie jest dla niej :)

Polecam wam takie noodle, szybkie jak w  
azjatyckim barze, ale robione samodzielnie - zdrowsze i o w pełni znanym składzie ;) Można je z powodzeniem przygotować na obiad, a wyprawa "do Chińczyka" nie będzie już konieczna ;)

Noodle z kurczakiem i imbirem
Składniki na 4 porcje:
- 200 g makaronu noodle
- 50 g świeżego imbiru
- 4 ząbki czosnku
- podwójna pierś z kurczaka
- 3 łyżki sosu sojowego
- 2 jajka
- garść posiekanego szczypiorku
- 100 ml sherry

Makaron ugotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Kurczaka doprawić solą i pieprzem, usmażyć go na patelni. Dodać starty czosnek i drobno posiekany imbir, smażyć chwilę. Wlać sherry, dodać makaron, szczypiorek i sos sojowy, dokładnie wymieszać. Wbić jajka, przemieszać je z resztą składników i chwilę smażyć. Podawać ciepłe. Smacznego!

FragOla <3


środa, 24 grudnia 2014

Szczypta przyjemności przed Wigilią


Ciastka imbirowe


Gorąca czekolada korzenna

Przede wszystkim - chciałabym życzyć Wam wesołych Świąt Bożego Narodzenia! Później mogę nie mieć okazji, w końcu tyle dzisiaj rzeczy do zrobienia... Od trzech dni praktycznie mieszkam w kuchni, trzeba więc w końcu spróbować tych wszystkich ciast ;)

Niewiele dziś jadłam na śniadanie, żeby zrobić sobie miejsce na te wszystkie przysmaki wigilijne. Rozkoszowałam się tylko ciastkami imbirowymi (nie mogłam się powstrzymać do kolacji, tak ładnie wyglądały...) i gorącą korzenną czekoladą ;) 

Ciasteczka zrobiłam z myślą o Wigilii, a że wyszło ich dużo, spróbowałam kilku od razu. Wyszły naprawdę przepyszne, kruche, słodkie, mocno korzenne. Tak cudnie chrupie ten cukier na wierzchu... Mogłabym je jeść godzinami :3

Do zrobienia czekolady wykorzystałam inny niż zwykle przepis, tym razem z dużą ilością mleka. To był dobry ruch - otrzymałam jedną z najlepszych w życiu czekolad, płynną, słodką, idealnie aromatyczną. Od dzisiaj będę robiła taką zawsze!

A teraz zostawiam was na chwilę; jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego i uciekam do wigilijnych przygotowań!

Imbirowe ciasteczka
Składniki na 3 blachy:
- 170 g masła
- 2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki białego cukru + do obtoczenia
- 1/2 szklanki cukru trzcinowego
- 1 jajko
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 2,5 - 3 łyżki mielonego imbiru 
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/4 łyżeczki mielonych goździków
- 1/4 łyżeczki soli

Masło utrzeć na puszysto, dodać cukry, zmiksować. Dodać jajko i wanilię, utrzeć, zmiksować z suchymi składnikami. Z klejącej masy lepić kulki wielkości orzecha, obtaczać je w cukrze i spłaszczać. Piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, 14 min. w 175 stopniach. Smacznego!

Gorąca czekolada korzenna
Składniki na 2 porcje:
- 100 ml gorzkiej czekolady
- 100 ml mlecznej czekolady
- 500 ml mleka + kilka łyżek na pianę
- 3 łyżeczki cukru waniliowego
- przyprawa korzenna

Czekolady rozpuścić na parze, mleko podgrzać. Gorące dolewać do czekolady, ubijając trzepaczką. Dodać przyprawę i cukier, wymieszać. Kilka łyżek mleka podgrzać (nie gotować), spienić pieniarką do mleka. Przelać na wierzch czekolady, ozdobić przyprawą korzenną i kawałkami pierniczków. Smacznego!

FragOla <3

środa, 27 sierpnia 2014

Metoda na Głoda


Danio kawowe z kulkami w czekoladzie, kanapka z Dactellą, Chai Latte


Perfect dinner 👌

Skusiłam się ostatnio na kilka nowych Danio, oto jeden z nich - kawowy z czekoladowymi kulkami. Serek jest pyszny, czuć w nim wyraźnie kawę, z czekoladą komponuje się idealnie (choć trochę jej mało :C) Trafia na listę ulubionych ^^

Do kompletu też kanapka z Dactellą i Chai Latte, na którą polowałam już od zimy. W styczniu niemal w każdej kawiarni można było taką kupić, a ja jakoś zawsze w końcu zamawiałam coś innego, po części dlatego, że nie do końca wiedziałam, czym ten specjał jest. W tym tygodniu rzucił mi się w oczy przepis; okazało się, że to coś w rodzaju bawarki, tyle że mocno korzenne i niesamowicie rozgrzewające. Smakowało naprawdę genialnie i przysięgam, że następnym razem w So Cafe wezmę to zamiast kawy ;) 

No dobra, skłamałam, za bardzo kocham kawę. Tak czy siak, polecam :)

Chai Latte
Składniki na 2 porcje:
- 2 laski cynamonu (ew. ok. 3 łyżeczki mielonego)
- 1 łyżeczka imbiru
- 8 goździków
- 8 ziaren kardamonu
- 3 łyżeczki herbaty liściastej
- 6 łyżeczek cukru
- 380 ml wody
- ok. 2/3 szklanki mleka

Wodę i przyprawy wrzucić do garnka, doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować 10 min. pod przykryciem. Po tym czasie dodać cukier, gotować chwilę, wsypać herbatę, zdjąć z ognia i zostawić na 3 minuty pod przykryciem do zaparzenia. Podgrzać mleko. Herbatę przecedzić przez sitko, rozlać do kubków, dolać gorące mleko. Wymieszać, podawać od razu. Smacznego!

FragOla <3