niedziela, 10 maja 2015

Owsianka z suszoną śliwką i Knoppersami

Owsianka z Knoppersem i suszoną śliwką

Czasami moje owsianki są planowane, a czasami wychodzą całkiem spontanicznie. Tym razem śniadanie było mocną improwizacją, bo w domu nie znalazłam nic oprócz suszonych śliwek i Knoppersów... Cóż, musiałam zrobić z nimi owsiankę ;) Chociaż nie spodziewałam się, efekt był bardzo smaczny, mocno czekoladowy i dość oryginalny. Kto wie, może kiedyś powtórzę ten eksperyment?

Croque Madame - lody marcepanowe, ciasteczkowe, sorbet z mango

Przy okazji zdjęcie z wycieczki na lody do Croque Madame - przemierzałam z przyjaciółkami Nowy Świat w poszukiwaniu smacznej przystani, aż w końcu dostrzegłyśmy na oknie tego francuskiego lokalu reklamę lodów. Postanowiłyśmy spróbować. Lody były smaczne, choć jak na 4 zł za gałkę trochę niedopracowane - sorbet z mango był nieco dziwny, podobnie lody marcepanowe miały w sobie za dużo nieprzecedzonych fragmentów marcepanu. Ogólnie jednak całość mi smakowała i, wyłączając cenę, mogę wam tamtejsze lody polecić ;)


sobota, 9 maja 2015

Omlet z camembertem i dżemem malinowym

Omlet z camembertem i dżemem malinowym

Pierwszy raz od dawna miałam czas na porządne, leniwe śniadanie. Uznałam więc, że z tej okazji zrobię omleta, na którego ochotę miałam już od miesiąca. Nigdy nie byłam najlepsza w jego smażeniu; o dziwo tym razem udało mi się przygotować go bez zbędnych nerwów, przyklejania się ciasta do patelni i innych standardowych wypadków. 

Nie podam wam przepisu na ciasto, bo robię je zawsze "na oko" - trochę mleka, 2 jajka, trochę mąki, by masa była gęsta. Z tego wszystkiego wyszedł gruby, jajeczny omlet. Jednak najważniejsza kwestia w tym daniu to kwestia dodatków. Choć uwielbiam prosty omlet z cukrem, dziś rano byłam głodna jak wilk i nie miałam ochoty na minimalizm. Wyciągnęłam z lodówki dżem malinowy oraz camemberta, od którego chyba powoli się uzależniam i powstało przepyszne, oryginalne danie. Camembert lekko się rozpuścił, w połączeniu z dżemem smakował niebiańsko... Zjadłabym jeszcze drugą taką porcję ;)

Mam nadzieję, że ten post będzie inspiracją dla każdego omletomaniaka w zasięgu internetu. Jest świetny na duży głód, mały głód i duży apetyt, a właściwie na każdy rodzaj głodu czy apetytu, bo... jest po prostu pyszny ;) Z pewnością po pierwszym gryzie sięgniecie po więcej ;)


Croissant z karmelizowaną cebulą i camembertem

Croissant na ciepło z serem camembert i karmelizowaną czerwoną cebulą, kawa

Czasami minimalizm jest w kuchni najlepszy, a proste smaki wygrywają ze wszystkimi innymi. Tak było i w tym przypadku - miałam croissanta, którego nie chciałam zjadać na słodko, miałam czerwoną cebulę, a wreszcie miałam serek camembert. Pomyślałam więc, że wszystkie te składniki świetnie by się skomponowały! Camembert i karmelizowana cebula to bardzo znane i proste połączenie, zaś croissanty pasują do takich smaków idealnie. Wystarczyło tylko wszystko delikatnie podgrzać i... voila! Wspaniała kolacja gotowa ;)

Croissant z karmelizowaną cebulą i camembertem
Składniki na 1 porcję:
- 1 croissant
- 1 mała czerwona cebula
- 1 łyżka miodu
- kilka plasterków camemberta

Croissanta przekroić na pół. Cebulę posiekać w kostkę i usmażyć w miodzie, wystudzić. Na połówce croissanta poukładać plasterki sera, dodać do tego cebulę, przykryć kanapkę drugą częścią rogalika. Podgrzewać na patelni grillowej pod przykryciem ok. 2 - 3 min. na małym ogniu. Podawać na ciepło. Smacznego!

FragOla <3

Krem Michałek

Kanapki z kremem michałkowym

Dawno już zrezygnowałam z cukierków, ale ostatnio zamarzyły mi się Michałki... w postaci kremu ;) Był już krem Ferrero Rocher, był krem Oreo, dlaczego by więc nie stworzyć wersji Michałków na kanapki?

Ciekawa efektów zabrałam się za przekopywanie internetu w poszukiwaniu interesującego przepisu. Znalazłam jeden, ale nie odpowiadał mi czas jego wykonania - były to dwa dni, a ja chciałam krem natychmiast :D Dlatego stwierdziłam, że po prostu rozpuszczę cukierki i zmiksuję je z kremówką.

Wyszło świetnie - krem był najlepszy po zastygnięciu, świetnie się go rozsmarowywało, a jeszcze lepiej wyjadało prosto ze słoiczka ;) Pochłonęłam już chyba połowę i zamierzam pochłonąć resztę w natychmiastowym tempie, zanim ktoś inny wpadnie na ten pomysł...

Choć moja figura z pewnością mocno na tym ucierpi, zamierzam zrobić ten krem jeszcze raz, a potem kolejny i kolejny ;) Od dziś stałam się jego wieeelką fanką... Cóż, słoiczek czeka, muszę się nim zaopiekować ;)

Krem Michałek
Składniki na ok. 350 g:
- 250 g Michałków
- 400 g kremówki 36%

Michałki rozpuścić na parze, odrobinę przestudzić. Zmiksować ze śmietaną, przełożyć do słoiczka i wstawić do lodówki. Po kilku godzinach krem będzie miał idealną konsystencję. Smacznego!

FragOla <3

środa, 6 maja 2015

Lody advocatowe

Lody advocatowe polane odrobiną advocatu

Uwielbiam słodycze z alkoholem. Bez przerwy słyszę przez to, że mam skłonności do alkoholizmu, ale mi po prostu niezmiernie smakują wszystkie likiery! Kiedy widzę czekoladę z Irish Cream nie mogę się oprzeć, pralinki jadam wyłącznie o smaku Baileys, uwielbiam kawę z Sheridanen, a lody Amaretto mogłabym jeść bez przerwy. Lista jest, jak widać, długa, ale oznacza to tylko jedno - likiery i słodycze stanowią zdaniem mojego podniebienia świetny duet.

Często wykorzystuję w przepisach alkohol, jednak zazwyczaj w niewielkich ilościach. Jakież więc było zdziwienie mojego taty, gdy wrócił do domu i stwierdził, że zniknęło pół butelki Advocatu! Wyjaśniłam mu jednak potulnie, że po prostu robiłam lody, a na dowód poczęstowałam tym procentowym smakołykiem.

Nie były to może lody najwyższej klasy, bo też nie starałam się zbyt przy ich robieniu i nawet ich nie miksowałam. Wyszły więc mało kremowe, za to bardzo  smaczne i orzeźwiające, z mocno wyczuwalnym likierem, słodkie i bez dodatku jajek - idealne na leniwe popołudnie ;)

Każdy, kto lubi alkohol w deserowej wersji, na pewno nieraz jadł bardzo podobne lody. Jednak zrobienie ich samodzielnie w domowym zaciszu to o wiele większa frajda, a poczucie dumy sprawia, że i smak staje się lepszy. Jeśli macie więc trochę likieru na zbyciu nic nie powinno was powstrzymywać przed wykorzystaniem go do ich produkcji...

Lody advocatowe
Składniki:
- 500 ml kremówki 30/36%
- 3/4 szklanki advocatu
- 5 łyżek cukru - pudru
- 1 szklanka mleka

Składniki zmiksować ze sobą i zamrozić - dzięki dodatkowi alkoholu lody nie zamarzną na kamień. Smacznego!

FragOla <3




Pancakes pełnoziarniste

Pełnoziarniste pancakes z dodatkiem Nutelli, masła orzechowego, kakaowego masła orzechowego i dżemem gruszkowym

Ostatni dzień matur przede mną, życzę więc maturzystom powodzenia, a sobie robię pyszne śniadanie z okazji dnia wolnego od szkoły ;) Nic nie rozpoczyna dnia lepiej niż pancake'i, a zwłaszcza zdrowe, bo pełnoziarniste :D

Choć kilka placków nieco mi się przypaliło, smakowały one świetnie zarówno same, jak i z dodatkami. Mąka pełnoziarnista nadawała im słonego smaku, dzięki czemu łącząc się ze słodkimi kremami stawały się bardzo oryginalnym przysmakiem ;) Mogę je tylko polecić - choć to może mało dietetyczny starter, na pewno da wam energię na resztę dnia i wprawi w świetny nastrój!

Pancakes pełnoziarniste
Składniki na 3 - 4 naleśniki:
- 4 łyżki mąki pełnoziarnistej
- 1 jajko
- szczypta sody
- 2 szczypty soli
- 1 łyżka płatków owsianych (u mnie orkiszowe)
- 1 łyżeczka miodu
- 1/3 szklanki mleka

Białko ubić na sztywno ze szczyptą soli. Żółtko wymieszać z mąką, mlekiem, płatkami, miodem, szczyptą soli i sodą. Do powstałej masy wmieszać delikatnie pianę białkową. Smażyć na wysmarowanej olejem patelni, obracać, gdy na powierzchmi placka zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza. Smacznego!

FragOla <3

piątek, 1 maja 2015

Żurawina, jajko w koszulce i parę innych smakołyków


Jajko w koszulce, roszponka, pomidory koktajlowe, camembert


Koktajl z żurawiną


Bon Creme - Tarta z malinami, bułka wieloziarnista, mleko z Nutellą i sosem truskawkowym


Bon Creme - Kawa, kanapka z kremem michałkowym, kawa


Costa Coffee - Mokka, muffin z bezą i nadzieniem malinowym


Sałatka owocowa z mango, bananem i jabłkiem


McFlurry Mars

Ja i moje zaległe zdjęcia przybywamy! Nareszcie majówka, jest trochę więcej czasu, mogłam więc uporządkować wszystkie swoje kulinarne doświadczenia z ostatnich tygodni i zebrać je w jednym poście. Nie było ich wprawdzie za dużo, ale to zawsze coś ;)

Po pierwsze, muszę się pochwalić: ugotowałam swoje pierwsze w życiu jajko w koszulce! Chociaż nie wiem, po co tyle zachodu, bo jajko na miękko jest równie smaczne, udało się za pierwszym razem ;) Podałam je razem z sałatą i camembertem, od którego ostatnio jestem uzależniona i wyszedł z tego pyszny, całkiem zdrowy posiłek.

Poza tym raczyłam się koktajlem z żurawiną, który podobno miał być odchudzający. Podobno, bo było tam tyle żurawiny, że raczej nie wierzę w jakąkolwiek utratę kilogramów ;) Jednak mimo braku zbawiennego działania na moją figurę koktajl był bardzo smaczny i szczerze go polecam.

Co oprócz tego? Cóż, nowe McFlurry Mars (bez szału, wolałam Snickers), jogut kawowy, który nie smakował kawą i jogurt o zachęcającej nazwie tarta z malinani, który niestety był po prostu malinowy (powinny być w nim chociaż kawałki ciasteczek...). Wizyta w Coście i bezowe muffinki (pycha^^), sałatka owocowa... Cóż, to by było chyba na tyle; nadchodzi tydzień wolnego, a więc dużo czasu na gotowanie! Spodziewajcie się mnie wkrótce ;)

Koktajl z żurawiną
Składniki dla 2 osób:
- 370 g jogurtu naturalnego
- 80 g żurawiny

Składniki zblendować, schłodzić. Smacznego!

FragOla <3